Niebezpieczna farba!
Właśnie wróciłem do domu i powiem wam szczerze, że jestem niesamowicie wkurzony. Aby jakoś rozładować mój gniew, piszę, więc ten artykuł. O co mi chodzi? O jedną z największych bolączek obecnej zimy - białą farbę na pasach! Ja się pytam, kto do jasnej anielki postanowił pomalować nią przejścia dla pieszych, przecież to jest chyba najprostsza droga, aby wybrać się w podróż na tamten świat. Dziś po raz kolejny przewróciłem się na jezdni. Ciekaw jestem, kiedy skończy się moje szczęście i w końcu coś mnie potrąci. Wszyscy teraz mówią, że strach jest chodzić po ulicy, bo gwałciciel grasuje, ale ja się boję wypuszczać dzieci na dwór z innego powodu. Wiadomo, że one ze swej dziecięcej natury są mniej uważne i nie daj boże któreś na pasach się przewróci i będzie miało wypadek - nigdy bym sobie tego nie darował.
Wydaje mi się, że wielu z was ma podobne zdanie, co do nieszczęsnej farby i nie jest to kwestia złego obuwia tylko ona naprawdę jest śliska. Myślę, że trzeba w końcu coś z tym zrobić. Ale to nie jest niestety wszystko. Szalę goryczy przelało to, co przeczytałem w Lubuskiej i Wyborczej. Urzędnicy miejscy twierdzą, bowiem że owa farba jest antypoślizgowa i że nikt nie ma prawa się na niej przewrócić. To są chyba jakieś żarty. Przypominają mi się czasy rodem z PRL-u. Jeszcze by tylko teraz brakowało, że skoro nie mam prawa się przewrócić to powinni mi jeszcze mandat wystawić za to, że jednak mi się to udało. Proponuję urzędnikom, aby przekonali się, że tak to ujmę „na własnych nogach” jak to jest z tą białą farbą. Może wtedy zejdą na ziemię (dosłownie). Ciekaw jestem czy jeśli komuś z tego powodu zdarzyłby się wypadek to czy mógłby pozwać miasto o odszkodowanie, bo w to, że urzędnik, który zatwierdził wybór owej farby zostanie rozliczony i ukarany to nie wierzę.
Warto by było się zastanowić nad zmianą oznakowania przejść dla pieszych. Wiem, że w niektórych miejscach stosuje się namalowanie samego jego obramowania na jezdni. Myślę, że ten pomysł mógłby się sprawdzić i zdać egzamin. Nie jestem chemikiem i nie znam się zbytnio na składach farb, ale jeśli biały kolor jest taki śliski to można by wypróbować jakiś inny, na przykład czerwony. Jest on stosowany przy ścieżkach rowerowych i również cechuje się dobrą widocznością. Na pewno w czasie zimy, kiedy to biały zlewa się ze śniegiem. W rozmowach ze znajomymi powtarzała się opinia, że jest on dużo bardziej, antypoślizgowy niż ten nieszczęsny biały.



























Kontakt:
Nie wszędzie i nie zawsze
Urżednicy mówiąc o tym że zastosowana jest farba antypoślizgowa mają rację... ale tylko do połowy. Jest ona zastosowana ale nie wszędzie. Na pewno będzie tam gdzię nie dawno był remont drogi. A na pewno nie będzie tam gdzie nikt nic nie ruszał od lat.
Przykładowo: Przejście dla pieszych przy Ermitarzu -> idzie się poślizgnąć. Przejście dla pieszych na Konstytucji przy Wenusie ->nie idzie się poślizgnąć(nawet testowałem celowo).
Nie wiem jak się ma taka farba antypoślizgowa która jest malowana jako już kolejna warstwa farby a jej podłoże nie koniecznie musi być też z takiej samej farby...
Może ma pan rację...
@xROnx:... że w niektórych miejscach faktycznie owa farba przeciwdziała poślizgowi ale to nie zmienia faktu że w wielu miejscach jest bardzo neibezpiecznie...
bardzo ślisko
bardzo ślisko jest na pasach ul Drzewnej na skrzyżowaniu z ul.Sowińskiego już kilka razy wpadłem tam w poślizg na szczęście nic mi się nie stało uczulam wszystkich żeby tam uważali Pozdrawiam
...
Fakt, przy Ermitażu jest srogo...
Wenus
Jeżeli przejście dla pieszych to tylko przy WENUS, a nie przy WENUSIE. Przepraszam,ale jestem wyczulona na poprawność językową. A tak na marginesie to 21 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego.