Nie zawsze słynęliśmy głównie z marketów...
Przemysłowe kominy ceramiczne, bo o nich mowa, są świadectwem lat świetności zielonogórskiego przemysłu. Dają dowód tego, że nie zawsze słynęliśmy głównie z marketów.
Wiele z nich liczy sobie około 100 lat i ma szansę przetrwać te budowane w latach powojennych.
Stawiali je MISTRZOWIE, jakich dzisiaj już nie znajdziemy. Budowano je bez użycia dźwigów a niektóre z nich sięgają 100 m wysokości. Niestety, nie udało mi się znaleźć danych na ten temat.
Wszystkie one zasłużyły sobie na to, by je szanować i na bieżąco konserwować a jak trzeba, to i remontować.
Dla części z nich los był łaskawy i tak np.wydzielony z zespołu obiektów Polskiej Wełny stał się własnością PTK CENTERTEL. O niektóre dbają nowi właściciele obiektów przejętych po zlikwidowanych zakładach pracy.
Niestety, wiele z nich jest w bardzo złym stanie technicznym z powodu zużycia i braku remontów. Będą one znikać z pejzażu naszego miasta – o ich zachowanie dla następnych pokoleń nikt specjalnie nie zabiega a część właścicieli cieszy się nawet z tego, gdyż przeszkadzają w planach inwestycyjnych.
W pewnym momencie urzędnicy zaakceptują wnioski o zgodę na ich rozbiórkę z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną.
Wszyscy będą usprawiedliwieni. I właściciele i urzędnicy.
Dlatego też, póki możemy, cieszmy nasze oczy ich widokiem!







































Kontakt:
nie wiedziałam,
że aż tyle ich mamy
A to niespodzianka!
Wyprzedził mnie Pan Panie Pintaliano. :)))
Robiłem taki sam materiał, zabrakło mi zdjęć kilku kominów.
Liczyłem na dobrą pogodę w niedzielę. :)))
Pozdrawiam.
ciekawe zestawienie
Dwóch brakuje - browar przy ul. Kożuchowskiej i tego za hotelem Ruben :) Są jeszcze dwa mniejsze kominy przy ul. Fabrycznej i Moniuszki.
Oczywiście
@tb808:ma Pan rację lecz moim celem nie była prezentacja wszystkich ciekawych zielonogórskich kominów - dokonałem wyboru.
Za podpowiedź dziękuję i pozdrawiam.