drukuj

To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli

To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.

Znakomite miejsce, cel spacerów całych rodzin, których pociechy znudziły się już mało urozmaiconą rozrywką na osiedlowym placu zabaw. Tego co ma Nowa Sól brakuje w naszym mieście.

W Lubuskim Trójmieście Nowa Sól wyróżnia się nie tylko szybką odbudową przemysłowego potencjału ale też przemyślaną koncentracją miejsc odpoczynku dla dzieci i dorosłych. Wykorzystano nadodrzańskie położenie przy projektowaniu kompleksu rekreacyjno - sportowego. Promenada spacerowa z Aleją Gwiazd, port dla statków turystycznych, przystań żeglarska i kajakowa, park zabaw dla dzieci zwany Parkiem Krasnala, Harcerska Górka jako miejsce festynów itd. ,położone po obu stronach kanału portowego, połączone kładką dla pieszych stwarzają unikalny w Trójmieście teren rekreacyjny do którego prowadzą ciekawe szlaki rowerowe.

 Artykuł ten został wywołany m.in. kolejną porcją wyborczej sieczki, jaką proponują nam w Zielonej Górze kandydaci na radnych. Dzieje się tak przed każdymi wyborami  - hasło
W A G M O S T A W  ma otworzyć drogę do politycznej kariery a później na lat kilka zamiera.
A przecież z tego kiedyś pięknego miejsca odpoczynku dalej moglibyśmy korzystać, gdyby choć w części spełnione zostały wyborcze obietnice.

Wracając do Nowej Soli, której potężny przemysł upadł w latach transformacji, to miasto zostało uratowane można powiedzieć dzięki produkcji ogrodowych figur z gipsu i tworzyw sztucznych. Nowo, masowo powstające zakłady produkujące figury ogrodowe dawały miejsca pracy dla mieszkańców, którzy ją utracili w wyniku likwidacji Dozametu, Odry, Juniora itd.

O wpływie krasnali na rozwój przemysłu w Nowej Soli jeszcze wspomnę. Teraz chciałbym wrócić do tytułowego Parku Krasnala. Został on otwarty wiosną 2008 roku wspólnym wysiłkiem władz miasta i zakładów produkujących figury ogrodowe. Podczas gdy dorośli w wydzielonych miejscach mogą grilować to ich pociechy mogą bawić się w labiryncie, domkach i tunelach  z wikliny, występować na małej scenie,  podziwiać naturalnej wielkości egzotyczne i domowe zwierzęta, figury postaci z bajek, korzystać z piaskownicy, huśtawek i zjeżdżalni.
Nad całością parku czuwają figury :
- Solusia, najwyższego na świecie krasnala / 5,41 m /,
- niedźwiedzia grizzly / 7,0 m /.
W przyszłości obok parku ma powstać restauracja.

Figury ogrodowe eksportowane są dzisiaj masowo na cały świat gdzie zdobią ogrody i parki. Możemy je spotkać np. w Hollywood gdzie stoi figura Oskara o wys. 4 m, w centrum Barcelony stoi krowa w stroju Kolumba a Sylwester Stallone na aukcji charytatywnej też kupił krowę lecz ręcznie malowaną. Jeden krasnal wielkości Solusia pojechał do Japonii jako prezent od miasta dla japońskiego inwestora.

Jak widać krasnale nie tylko uratowały  Nową Sól w latach dziewięćdziesiątych ale i pomagają promować miasto w kręgach światowego biznesu.
Naszemu miastu także przydał by się taki produkt po którym rozpoznawanoby nas na całym świecie.

Zdjęcia

  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
  • To nie Disneyland, to Park Krasnala w Nowej Soli.
Pintaliano
Autor:Pintaliano

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
mohylek
mohylek wt., 2010-10-26 18:03

jest!

"Naszemu miastu także przydał by się taki produkt po którym rozpoznawano by nas na całym świecie."

Taki produkt istnieje. Jest reklamowany na wszelkich możliwych bilbordach przy każdej możliwej okazji.

To prezydent tego miasta.

Jego sława wciąż jeszcze jest mniejsza niż nowosolskich krów ale specjaliści od pi-aru robią co mogą

mohylek
Bogusia
Bogusia wt., 2010-10-26 18:12

Jak ja nie lubię takich

Jak ja nie lubię takich komentarzy, jak powyższy! Skrytykować, zgoda, ale po co obrażać. Artykuł o Nowej Soli ciekawy, fajnie się go czyta - gratuluję. Na pewno nie napisany z zamiarem wywołania agresji w stosunku do zielonogórskiego Prezydenta.

B.H.-D.
mezzo
mezzo wt., 2010-10-26 19:45

Ja też nie lubię

szczególnie takich, gdy ktoś się sili ( w ukryciu) na odwagę a nawet nie umie poprawnie napisać swego komentarza.
Chyba mohylek żartuje jeśli myśli, że oba te parki da się porównać? Nie mam czasu ale jak znajdę chwilkę to podpowiem mohylkowi co ma moja Zielona Góra czego nigdy mieć nie będzie Nowa Sól.