Naukowcy zachwycili
Od rana przez stoiska rozstawione z okazji Festiwalu Nauki Zielona Góra 2009 przewinęły się setki ludzi.
Zainteresowaniem cieszyły się wszystkie stanowiska. Ale czemuż tu się dziwić, skoro na każdym działo się coś dla zwykłego śmiertelnika fascynującego.
- Świetna impreza. Oby takich jak najwięcej - nie mógł się nachwalić Artur Babuszkiewicz. Zielonogórzanin nie mógł oderwać swojego syna Dawida (10 lat) od namiotu rozstawionego przez Wydział Fizyki i Astronomii.
Eksperymenty pracowników Uniwersytetu Zielonogórskiego i studentów wielu wprawiały w zachwyt, zdziwienie, zaskoczenie.
Rozdziawione buzie nie należały do rzadkości. W powietrzu błyskały iskry prądu, ryczały silniki niezidentyfikowanych maszyn jeżdżących.
Każdy, kto tylko chciał, mógł obserwować niebo dzięki lunetom rozstawionym koło ratusza.
- Wow, jaaaa... - raz po raz dzieci i młodzież nie mogły się napatrzeć, jakie cuda potrafią wyprawiać naukowcy. - Nigdy bym nie pomyślała, że w naczyniu wypełnionym wodą może być... suche dno - dziwiła się jednemu z doświadczeń licealistka Marlena Gała.



























Kontakt: