Nadgodziny rozliczą za trzy miesiące.
Kolejny przykład jak przeciętny pracownik marketu jest traktowany. Zatrudnienie na 3/4 etatu, dobrze że za najniższą krajową. Ponoć w tym wszystkim polepszyły się warunki bezpieczeństwa i BHP. Chodząc jednak na zakupy do marketów, nie odnoszę takiego wrażenia. Sam kiedyś byłem pracownikiem w markecie, i widząc z perspektywu czasu oraz słysząc o warunkach pracy - nie potwierdzę tego.
Praca na trzy etaty - lub na jednej zmianie jako osoba wykładająca towar, to znów jako kasjer. Jaki komfort psychiczny ma pracownik gdy najpierw przy pracy fizycznej spoci się, a potem biegiem do kasy? Czy ma czas się odświeżyć lub umyć? Potem kontakt z klientem. Następnie kierownik lub menadżer w sklepie na bezczelnego zwraca uwagę, ten się niemyje! Gdzie tutaj sens, gdzie logika? Pracodawca ma prawo wymagać. Fakt, pracownik ma prawo do godnej pracy. Teoria.

























Kontakt: