Nacjonalizm - zakładnik neonazizmu
W Polsce działa wiele grup odwołujących się do nacjonalizmu. Najbardziej znane i w istocie najbardziej wyraziste to Narodowe Odrodzenie Polski, Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo Radykalny oraz organizacja Krew i Honor. O tych grupach pisałem kilka tygodni temu, teraz chcę poświęcić więcej uwagi organizacji, którą wtedy ledwo „liznąłem" – Blood&Honour Combat 18 Polska (Krew i Honor). Istotne jest bowiem znaczenie, czym według tej organizacji jest „nowoczesny patriotyzm" i nacjonalizm. Pikanterii dodaje fakt, iż jest to grupa ściśle współpracująca chociażby z organizatorami Marszów Niepodległości i Marszów Patriotów w całej Polsce. Jak informuje na swoich stronach ONR, Krew i Honor jest organizacją „partnerską".
Czym jest "Combat18?
„Combat 18" to brytyjska organizacja terrorystyczna utworzona przez neonazistowską organizacje Blood&Honour (Krew i Honor) w 1992 r.
17 kwietnia 1999 r. po raz pierwszy członkowie Combat 18 podłożyli bombę, która wybuchła w londyńskiej dzielnicy imigrantów Brixton. 24 kwietnia kolejny ładunek eksplodował w Brick Lane we wschodnim Londynie. 30 kwietnia trzecia bomba wybuchła w odwiedzanym przez gejów pubie The Admiral Duncan. Zginęły trzy osoby, ponad sto zostało rannych. Sprawcą okazał się 22-letni David Copeland, fanatyczny kibic i członek Combat 18. Odsiaduje dziś wyrok dożywotniego więzienia, dla współtowarzyszy stał się idolem (wikipedia).
W Polsce Combat 18 podejrzewa się o brutalne ataki na działaczy lewicowych, antynazistowskich, gejowskich i innych osób uznanych przez nich za „wrogów białej rasy". Zdjęcia i dane „wrogów" publikują na stronie internetowej RedWatch. Warto też poznać znaczenie nazwy „Combat 18" - Combat, z angielskiego „walka" a liczba "18" jest powszechnie używana przez grupy neonazistowskie jako symbol inicjałów Adolfa Hitlera: A oraz H są odpowiednio pierwszą i ósmą literą alfabetu łacińskiego.
Adolf Hitler jako "bardzo przyzwoity człowiek"
Blood&Honour Combat 18 Polska uczestniczy we wszystkich patriotycznych wydarzeniach w Polsce. Przytulana przez takie organizacje, jak NOP czy ONR. Na swojej stronie internetowej odwołuje się do „narodowego socjalizmu", a za główny cel wyznaczają sobie „walkę o Aryjską kulturę, tradycję, jej dziedzictwo i przyszłość naszej rasy". O Combat 18 piszą: „popieramy politykę prowadzoną przez Combat 18 i jesteśmy lojalni wobec zagranicznych towarzyszy oraz metod działania". Na stronie można też znaleźć cytaty z Adolfa Hitlera zaś w dziale „publicystyka" szereg antysemickich i neonazistowskich artykułów. W tekście pt. „Żyd" autor przekonuje, że „nie można omawiać kwestii żydowskiej z żydami. Trudno przekonać osobę, że ma się obowiązek jej unieszkodliwienia". Autor omawia też sposoby walki z żydami, pisze również, że „ten, kto bierze w obronie żydów krzywdzi własny naród" i że „przeciwstawienie się żydom jest kwestią osobistej higieny". O Adolfie Hitlerze pisze, że to „jeden z najwspanialszych Aryjskich umysłów" i że był to „bardzo przyzwoity człowiek". Niemal wszystkie artykuły zamieszczone na stronach Blood&Honour Combat 18 Polska ociekają antysemityzmem i neonazizmem. Można więc sobie zadać pytanie, jakim sposobem ludzie popierający politykę Adolfa Hitlera stali się partnerami organizatorów Marszów Niepodległości i jednocześnie ich uczestnikami?
Bo faszyzm z patriotyzmem nie ma nic wspólnego
Blood&Honour Combat 18 Polska jest organizacją przestępczą. Jej członkowie ukrywają swoją tożsamość obawiając się konsekwencji prawnych. Nie ulega jednak wątpliwości, że są czynnymi działaczami życia publicznego. Zapewne jest to margines, ale jak bardzo skrajny i niebezpieczny, można się przekonać obserwując ich poczynania w Internecie. Zatrważający jest fakt, że ich działania są legitymizowane przez zupełnie legalne ruchy społeczne a nawet partie polityczne (ONR). Nie odcinają się od nich również najbardziej znani działacze prawicowi tacy jak Janusz Korwin – Mikke, którego mogliśmy obserwować na Marszu Niepodległości na tle zamaskowanych bandytów. Oczywiście nieprzyzwoite byłoby porównywać tego prawicowego polityka do Combat 18, ale spacerowanie ramię w ramię z tymi ludźmi nie przystoi człowiekowi, który jeszcze niedawno chciał zostać prezydentem Polski. Dziwi również fakt, że na Marsz Niepodległości zostają zapraszani ludzie, którzy odwołując się do myśli Adolfa Hitlera, chwalą jego zbrodnicze poczynania. Jest to albo nieznajomość historii, albo kpienie z ofiar holocaustu lub też, co uważam za najbardziej prawdopodobne, cicha pomoc w szerzeniu nienawiści rasowej i głoszeniu neonazistowskich poglądów. Uczestniczenie tych grup na różnych imprezach patriotycznych w sposób radykalny zmienia ich znaczenie i imprezy te automatycznie stają się zaprzeczeniem patriotyzmu. Bo faszyzm z patriotyzmem nie ma nic wspólnego.
Nacjonalizm dla niektórych organizacji jest tylko maską ich rzeczywistych poglądów i w istocie staje się zakładnikiem neonazizmu. Działania te wspierane są przez ludzi, którzy zupełnie legalnie działają w życiu publicznym organizując różne happeningi tylko przez nieporozumienie nazywane patriotycznymi. Wystarczy przypomnieć sobie czasy II Wojny Światowej i zadać sobie pytanie, czy aby na pewno patriotyzm polega na głoszeniu hitlerowskiej myśli?
Aleko Bliznakopulu



























Kontakt:
Świerszczyk by powiedział:
"wkładasz buty w cudze skarpety",...
ale stety...
macie kolego rację,...
kciuk do góry, trzy kropki.... i spację,