Na kupieckiej zmiany. Teraz włoszczyzna (przepraszam) "italianszczyzna"
Funkcja sklepiku gazetowo - tytoniowego przetrwała do epoki Balcerowicza. W międzyczasie sklepik włączono do sieci Ruch-u ale profil ostał się.
Wraz z moim odejściem z aktywnej pracy zawodowej ten sklepik odchodził ze służby publicznej jako placówka pogłębiania kultury czytelnictwa gazetowego.
A potem były buty i ...przerwy.
Od dzisiaj jest tu "salon" sprzedaży ekskluzywnych sukien mody włoskiej.
Zapewne Milena się ucieszy i zrobi natchniony reportaż. Wszak Ona ma figurę stosowną do tych italianskich kreacji.
A ja tylko odnotowałem ZMIANĘ handlową na Starówce.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Zawsze świerszczyk się dziwi
dlaczego nie ma nazw polskich
brakuje starych dobrych Wolskich
a tak na marginesie
"bonte" po holendersku
razem się pisze
po polsku "pstrokacizna" słyszę
nie ma "bon te" osobno
po prostu "językowe chłodno"
ktoś by powiedział, że "ban te"
inaczej "zakaz te"
ale czy to logiczneeeeeeeeee?
Żyj nam długo Szambelanie,
bo kto za lat kilka będzie w stanie przypominać młodym co gdzie kiedy było i kto był właścicielem. Na ile to jest ważne niech świadczy zdarzenie z moim udziałem sprzed kilku dni. Grupa nastolatków przy " 13 posterunku " dyskutowała o zielonogórskich ulicach. Dziwili się, dlaczego Niemcy nie zbudowali Al. Niepodległości do samego ratusza ? Wtrąciłem swoje trzy grosze i opowiedziałem im co nieco na temat historii taj ulicy. Okazało się, że wiedza ich jest mizerna a urodzili się w Zielonej Górze.
Pozdrawiam Panie Szambelanie.
Pożyję ale pisywanie na MM-ce WYHAMUJĘ. Przecież Silna i
Głośna Grupa Anonimów tak upierdliwie postuluje, że może trzeba uznać Jej dominującą pozycję MM-ko-twórczą.
Ja bym chetnie zrobiła
Ja bym chetnie zrobiła reportaż o szafe Szambelana :D