Na deptaku kultywowany jest stary słowiański obyczaj opierania roweru o płot
Pamiętamy, jak uroczyście wjeżdżała delegacja cyklistów na zielonogórski deptak. Na czele pedałował Prezydent Miasta, Janusz Kubicki. Były kamery. były przemówienia szczęśliwych cyklistów i dobrego prezydenta. Niebawem zainstalowano stojaki typu "wyrwij koło".
A potem, podczas zmiany nawierzchni deptaka wywieziono i stare płyty, i nowe stojaki. Przy pełnej aprobacie Alicji Skowrońskiej i Szambelana ułożono nową, piękną granitową kostkę cieszącą oczy i inne zmysły szczęśliwych zielonogórzan. Przy tej obfitości szczęścia odrobinę goryczy stanowi fakt, iż stojaki rowerowe wracają... długo i opornie.
Liczni turyści rowerowi TYMCZASOWO wiążą swe rumaki, do czego się da. A to do latarni, a to do śmietnika, ale najdoskonalszym tymczasowym stojakiem okazuje się stabilny ozdobny płot przed "Bachusem".
Cieszy fakt kultywacji starosłowiańskiego obyczaju wiązania rumaka do płota!



























Kontakt: