Myślano, że nie ale Prezydent Zielonej Góry czyta a nawet cytuje teksty mmzielonagora w służbie swemu miastu
Wprawdzie ja dałem się namówić pani Wiceprezydentce Wiolecie Haręźlak na internetowanie ale czułem się nieswojo otrzymawszy od urzędników miejskich wyjaśnienie, że portalu społecznościowego „nie czytają bo nie muszą”.
Mimo tego pisuję o sprawach miejskich, często podpowiadając co by można zrobić aby w Moim i Naszym Mieście było fajniej i ciekawiej a żyło się lepiej i radośniej.
Wiedziałem, że czytują „mmzielonagora” niektórzy Radni Miejscy Zielonogórscy a także przynajmniej jeden małżonek Pani Radnej.
O oto, jakże się zdziwiłem gdy na nadzwyczajnej sesji, na dużym ekranie wyświetlono artykuł
„Lokalny biznesmen nie daje się magistratowi wystrychnąć na ...Jarząbka.”
opublikowany na „mmzielonagora” dnia poprzedniego.
Pan Janusz Kubicki - Prezydent Miasta Zielona Góra osobistym głosem odczytał fragment:
A opozycja? Opozycja wprawdzie nie ma pomysłu ale z zasady ideologicznej się nie zgadza.
Najlepiej gdyby ten teren przeznaczyć na działalność sportową. I tu rodzi się pytanie: Na co jeszcze? Boisk piłkarskich mamy od groma, pływalnie dwie, hali kilka i stadion żużlowy już jeden jest. Usypać nową górkę aby dyrektor Jagiełłowicz miał bliżej niż do Tatrzańskiej?
A może pójść na całość, postawić na nowoczesność i zgodnie z duchem czasów urządzić luksusowe pole golfowe? Czy widzicie te tłumy zagranicznych turystów przyjeżdżających obiema autostradami aby oglądać Międzynarodowe Otwarte Zawody Golfa o Puchar Zielonogórskiego Kwaśnego Wina?
To byłaby promocja miasta.
Pan Prezydent w krótkim komentarzu pozytywnie ocenił żartobliwość obywatelskiego tekstu.
Sądzę, że nie tylko ja mam prawo się cieszyć „zauważeniem” przez Prezydenta wojewódzkiego miasta obywatelskiej gazety internetowej „mmzielonagora”. Chyba wszyscy piszący (a nie tylko złośliwie komentujący) do tego portalu o sprawach miejskich mają prawo do satysfakcji, że Prezydent dostrzegł, przeczytał a nawet zacytował.
Gratuluję i pozdrawiam redaktorów-opiekunów.


























Kontakt:
Brak tematu
Panie Szambelanie, o wszystkim i o niczym. Nie lepiej wziąść na tapetę jeden temat, i od deski do deski napisać o konkretnym problemie niż skakać z kwiatka na kwiatek. Tylko to wymaga wysiłku, czasu i obiektywizmu a Pan go ma dużo widzę
Upierdliwy doradco!
A jaki to temat chciałby pan poczytać w moim opracowaniu? I dlaczego ja mam podejmować problemy? Od problemów są naukowcy, od och rozwiązywania urzędnicy ipolitycy. Ja jestem wolnym człowiekiem, długoletnim i wolnym mieszkancem Zielonej Góóry i oglądam, czytam, i piszę to co mnie interesuje, zaciekawia, bawi, czasem wnerwia. Nikt mi nie płaci za wykonywanie zleconych prac interwencyjnych.
A poza tym, doceniam uwagi a nawet krytyki ale od ludzi odważnych do pokazania swego oblicza, nazwiska, honoru...
Współczuję pańskiej chorej żółci i życzę powrotu do normalności w postrzeganiu ludzi, bez zawiści i uprzedzenia. Pozdrawiam.
Uderz w stół. Nożyce się odezwą.
No proszę kultura i żółć. Właśnie ją Pan przedstawił swoją kulturą Nie upierdliwy a konsekwentny! Jakość Pana wypowiedzi właśnie się ujawniła. Jednak nie będę się zniżał do poziomu wypowiedzi. Leżącego nie kopię.
Widać, że pan zaniedbał lekcji fizyki i trygonometrii.
Bo czytać to pan nie potrafi i atakuje po obrazkach i dużych literach w tytułach. Ponoć analfabetyzm zlikiwdowała komuna ale i w Polsce Kaczyńskich są tacy co wolą zmyślać bo czytanie ich męczy. Szkoda, że tak wytrawny krytykant przyczepił sie tylko jednego szambelasna. Marnuje pan swój potencjał złego patrzenia na świat i ludzi którzy chcą żyć pozytywnie. Powtórzę więc :A jaki to temat chciałby pan poczytać w moim opracowaniu? I dlaczego ja mam podejmować problemy? Od problemów są naukowcy, od och rozwiązywania urzędnicy ipolitycy. Ja jestem wolnym człowiekiem, długoletnim i wolnym mieszkancem Zielonej Góóry i oglądam, czytam, i piszę to co mnie interesuje, zaciekawia, bawi, czasem wnerwia. Nikt mi nie płaci za wykonywanie zleconych prac interwencyjnych. A poza tym, doceniam uwagi a nawet krytyki ale od ludzi odważnych do pokazania swego oblicza, nazwiska, honoru... Współczuję pańskiej chorej żółci i życzę powrotu do normalności w postrzeganiu ludzi, bez zawiści i uprzedzenia. Pozdrawiam.