Muzeum winiarstwa na Młynarskiej 2?
W części dotyczącej Zielonej Góry możemy znaleźć pozycję Muzeum Miasta, a przy niej taki opis:
„Jest to dawny budynek mieszkalny, okresowo użytkowany jako miejskie więzienie (stąd nazywany był więzieniem), położony przy ulicy Młynarskiej 2, znajdujący się w remoncie i adaptacji na muzeum miasta. Obok historii Zielonej Góry będzie tu ekspozycja poświęcona winiarstwu. Budynek dostawiony jest do zachowanego tutaj odcinka murów miejskich, stanowiących część jego ściany. Zbudowany został w XVIII wieku na zrębach obiektu wcześniejszego, przebudowany w drugiej połowie ubiegłego stulecia [czyli wiek XIX], murowany z kamienia i cegły, trzykondygnacyjny, założony na rzucie prostokąta"
Przytoczony cytat świadczy o dawnym zamiarze utworzenia jakby starówkowej filii naszego muzeum. Przyznam, że nigdy z innych źródeł o takiej idei nie słyszałem. Co więcej, nawet nazwa ulicy odeszła do historii i została praktycznie zapomniana.
A mnie nurtuje pytanie, którym dzielę się z zainteresowanymi tematem czytelnikami.
Czy ktoś wie, jak i gdzie narodził się ten pomysł, kto był jego przysłowiowym ojcem i dlaczego skończyło się na pomyśle?
Pozdrawiam
Krzysztof Gawryluk



























Kontakt:
Nie tylko pomysł! Na drzwiach budynku opróżnionego od lokatorów
widniała tablica o treści; MUZEUM MIASTA
Zainwestowano, przebudowano wnętrze do potrzeb wystawienniczych i...ze wzgledów politycznych budynek przekazano diecezji. Po kolejnych adaptacjach uczyniono tu biura Kurii biskupiej.
W książce za 50 zł, czyli...
... "Historia Zielonej Góry" tom I, znajdziesz Krzysiek odpowiedź na pytanie z artykułu
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/co-przedstawial-przedwojenny-herb
Książka, która się powinna znaleźć u każdego miłośnika naszego miasta. Nie na półce, ale pod ręką.
Tak nieco z innej mańki, ale akurat rozpoczęłam jej czytanie i jest oczywiście rozdział o herbie Zielonej Góry.
Miło mi, że sprawdzając jednak czytają materiały źródłowe.
@Alicja Skowrońska:Dla nie posiadających tej książki INFORMACJA - rozdział o herbie jest ostatnim i chociaż książka obejmuje przeszłość do XVIII wieku to rozprawa o herbie jest współczesna.
Co bardziej wrażliwych przestrzegam przed czytaniem: jest tam wiadomość szokująca dla zawistnych anonimów.
Alicjo
Widać, że rozpiętość cenowa książek jest ogromna.
Jako ciekawostkę dodam, że pierwotna cena „mojej” ksiązki to 650 zł.
Zmianę tytułu dokonaną przez moderatorów przyjmuję z pokorą, ale wolałbym powrót do wersji pierwotnej.
Przed denominacją :)
To tanio jak ruskie pierogi w Plastusiu. :)))