drukuj

Money, money, money...

Proza życia - starczy czy nie?

Ciągle ich mało. Nigdy za dużo. Po co je w ogóle wymyślono? Fałszerzy by nie było. Opłat by nie było. Fajnie by było. Ale są. I zawsze w cenie.

Tylko w czasach wielkich kataklizmów płaciwami stają się artykuły zastępcze. Gdy kryzysy mijają, wracają do łask.

W baśniach i mitach, filmach i książkach są najczęściej wiodącymi tematami. Ponoć szczęścia nie dają, ale nie byłoby źle jakby było ich więcej.

Mieć maszynkę, która wypełniałaby worki... Poezja...

Jest proza. Proza życia. Ale też może być radosna. Za to, że w ogóle jest.

I pocieszajmy się, że szczęścia nie dają.
Ponoć...

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Proza życia - starczy czy nie?
  • Pomarzyć o maszynce można. Zwłaszcza takiej!
  • Poezja...

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Szambelan
Szambelan wt., 2011-02-22 17:27

Ha! A ja widziałem Alicję S. jak targowała się z Bankomatem!

Chciała monet a on oferował banknoty papierowe o nominałach od 20 zł. Podobno nie chciała bo może sobie wydrukować. A sztancy na wyciskanie monet jeszcze nie ma.

Szambelan