Moje makrowe zmagania.
Dla mnie stała się sposobem uwieczniania otaczającego nas świata z bliska, a nawet z bardzo bliska. Większość ludzi nie zauważa tego, co wokół nas się dzieje w tym intrygującym makroświecie i przechodzi obok niego obojętnie, traktując go jako coś oczywistego. Dopiero dzięki fotografii makro możemy go zobaczyć w całkowicie innym wymiarze. Fotografowanie w dużych powiększeniach pozwala mi zobaczyć świat owadów, kwiatów, martwej natury w bardziej niesamowity sposób.
Tak też odbieram ten wspaniały makro świat i sprawia mi ogromną frajdę pokazywanie go. Dzięki temu mogę obcować z przyrodą i jednocześnie obserwować i uwieczniać zachodzące, czasami w ogromnym tempie, zmiany oraz życie w niej panujące.
Makrofotografia jest pasjonującą i wymagającą dziedziną. Uczy mnie cierpliwoci i pokory. Pozwala uwiecznić wielkie piękno małej rzeczy. Choć wydawać by się mogło, że jest to proste, ale sprawia często najwięcej kłopotu. Fotografuje się przecież nie sam przedmiot, zwierzę, czy roślinę, ale chwilę, w której wykonujemy zdjęcie. W tej jednej chwili muszę podkreślić niepowtarzalny charakter i istotę uwiecznianego przedmiotu.
Owady, motyle i inne żyjątka nie są skore do współpracy i niezbyt chętnie pozują. Często mi się zdarza, że tuż przed samym wciśnięciem spustu miogawki, model mi po prostu zwieje sprzed obiektywu i pójdzie własną drogą.
Zdjęia makro są fascynujące, bo możemy na nich oglądać niezwykłą ilość szczegółów, których na codzień nie jesteśmy w stanie dostrzec.





































Kontakt:
Jakie piękne !
Oglądam i oglądam, wspaniałe, gratuluję!
nie wiem czy się nie mylę
ale myślę, że widziałam Pani album na Picassie- bardzo mi się podobają- mam wrażenie, że mamy podobną wrażliwość- nie umiem tylko, jak Pani tak ślicznie obrobić.
pozdrawiam
Być może widziała Pani,
bo mam tam album założony, chociaż nowości w nim brak, bo czasu mało i nie wrzucam ostatnio za dużo. Szczerze mówiąc obróbki w tych zdjęciach niewiele, poza kadrowaniem i stempelkiem czasami. Resztę sama natura stworzyła :)
myślę o zdjęciach
powstałych jesienią- takich zasuszonych kwiatków, które latem były żółte i tam moim zdaniem jest obróbka lekka tla albo nałożony cudowny filtr- piszę to z pamięci bo nie chce mi się teraz tam zaglądać. Właśnie te kwiaty również takie zasuszone fotografowałam- mam bardzo podobne ujęcia- może w tym stylu. Myślę, że się nie mylę
pozdrawiam
Ja o bróbce
pisałam w odniesieniu do tych tutaj umieszczonych. Rzeczywiście, te o których Pani pisze, były obrabiane.
Piękne
Zdjęcia piękne,będę je pewnie oglądała wielokrotnie.Rzeczywiście fotografowane obiekty są często za szybkie,po prostu dają nogę sprzed obiektywu.Ostatnio chciałam zrobić zdjęcia startującego do lotu chrabąszcza.Udało się ,ale trwało to trochę.
A tak naprawdę,to nie wstyd podglądać w tak intymnych scenach te biedne robaczki?
: )
Przecież
to sama natura, wiec pewnie zostanę usprawiedliwiona za podglądanie :)
Bardzo ładne
Jestem pod wrażeniem.
:)
Uwielbiam takie zdjęcia :)
Sama przyjemność w ich oglądaniu :)
Z kroplami wody, to jeszcze piękniej :)
(Choć ogólnie, nie przepadam za takim zbliżeniem pająków ;) - pająków się boję i ich nie lubię.)
Jak dla mnie
@karolipio:To żadne zbliżenie z pająkiem nie jest pożądane. Nawet poprzez obiektyw... :(
Pamiętam i się spotkamy,
ale musimy uzgodnić terminy wszystkie. Organizacją miała zająć się Zosia. Muszę ją zmobilizować. Dzięki za miłe słowa i do zobaczenia :)