Moim Oczkiem i Szkiełkiem (13): Zielonogórska Kolej Szprotawska
Sprawa kolei szprotawskiej powraca co jakiś czas jak rzut bumerangiem, więc postanowiłem i ja dorzucić do niej swój mały kamyczek, niech uwiera zarówno środowisko M. Bonisławskiego, jak i R. Górskiego.
Szprotawianka. Zielonogórski specjał, szkoda tylko, że nie kulinarny. Ciasto na słodko albo jakiś pasztecik. I nie chodzi mi tutaj o społeczno - polityczny pasztet, jaki nam, zwykłym obywatelom, zafundowano.
Sprawą tą jestem dość mocno poirytowany, w końcu jednak cykająca bomba doliczyła się na swoim zegarze czasu 0:00:00 (co oznacza wyrażające słowem boom pewne zdarzenie).
Najpierw kilka faktów, które mnie postronnemu światowidowi udało się zebrać.
xROnX zakomunikował o decyzji pana ministra Bogdana Zdrojewskiego (MKiDN) z dn. 28 grudnia 2010 r. o podtrzymywaniu w mocy prawnej decyzji pani konserwator Barbary Bielinis-Kopeć (LKW) wpisania do rejestru zabytków części linii kolei szprotawskiej w Zielonej Górze. Dalej pani Marta Lewicka, główny specjalista w Wydziale Orzecznictwa Administracyjnego i Konserwatorskiego Departamentu Ochrony Zabytków w resorcie wyjaśnia, że egzemplarze tej decyzji zostały złożone do wysyłki i póki strony się z tą decyzją nie zapoznają, nie pojawi się ona w BIPie.
Link do artykułu: http://www.mmzielonagora.pl/artykul/mamy-kolejny-zabytek-w-zielonej-gorze-cz-ii-267016.html
Decyzja konserwatora zabytków dotyczy tylko nasypów i jarów zielonogórskiej części kolei szprotawskiej. Kiedy rozpoczęły się prace nad rowerostradą rozebierano część torów na os. Łużyckim. Niektórzy zwracali uwagę na rok 1923 wybity na torach, który miałby świadczyć, że jednak nie powstały one w latach 70. XX wieku. Rozebrano również "wielkie rury" ciepłownicze przy ul. Jaskółczej. W okresie jesienno - zimowym ubiegłego roku dokonano rozbiórki torów na rondzie PCK, co spowodowało utrudnienia w ruchu drogowym i pieszym.
Zielonogórska trasa kolei szprotawskiej mniej więcej przebiega na trasie w linii ulic Jaskółcza - Batorego (pomiędzy Dworcem Szprotawskim a Dworcem Górne Miasto).
Dworzec Górne Miasto w południowej części współczesnego miasto mieści się przy ul. Jaskółczej, dawniej Dzikie Łąki (foto: http://fotopolska.eu/24782,foto.html)
Natomiast Dworzec Szprotawski na nitce wylotowej do Szprotawy (stacja Zielona Góra/Szprotawa), mniej więcej za rondem ul. St. Batorego.
Trasa według Google Map:
Górne Miasto jest nieczynne - z ceglanej cegły, ale trakcje kolejowe są czynne. Natomiast Szprotawski jest zaadaptowany na hurtownię papierosów, dawniej była tu kiedyś wieża wodna (obecnie już nie istnieje), zaś w ogóle tutaj nie było lokomotowni. Kształtowe semafory są nieczynne. Ciekawostką jest istniejący tam zegar sterowany przez kolej. Oba obiekty są w swojej budowie do siebie podobne. Stacje funkcjonowały od 1911 do 1945 r.
(źródło: http://www.kolej.one.pl/index.php?dzial=stacje&id=1784&okno=informacje)
Komentarze polityków n.t. sprawy kolei szprotawskiej na terenie miasta na październikowej sesji rady miasta:
Jacek Budziński (PiS) miał wątpliwości: Jestem za stworzeniem ścieżki rowerowej, ale jednocześnie uważam, że niektóre fragmenty torów należy zostawić. Mówię tu np. o okolicach dworca, gdzie tory nie będą kolidowały z rowerami. Tu można byłoby postawić tablicę informacyjną i przyprowadzać młodzież na lekcje historii. A szynobusy do Nowej Soli? To nieopłacalne, trzeba by zmienić całą infrastrukturę.
Edward Markiewicz (SLD) natomiast zwrócił uwagę na brak kompromisu ze strony Mieczysława Bonisławskiego: Namawiałem prezesa PTKraj na kompromis. Zaproponowałem, by miasto przekazało budynek przy ul. Ogrodowej, w którym powstałoby muzeum. Towarzyszyłyby mu fragmenty torów między ul. Ogrodową i Moniuszki, na których stanęłaby pamiątkowa drezyna. Nie wyszło. Bonisławski upiera się na zachowanie całego toru.
Prezydent miasta Janusz Kubicki natomiast stanowczo ripostuje: Tory z XX wieku, z lat 70., nie są zabytkiem! Nie ma sensu ich specjalnie chronić. Takich torów mamy w Polsce miliony kilometrów. Ścieżka rowerowa jest o wiele bardziej potrzebna.
Ta opinia prezydenta miasta wcale mnie nie dziwi. Już na początku swojej pierwszej kadencji pokazał swój stosunek do historii i zabytków. Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta tę sprawę z budynkiem Centrum Biznesu? Po krótce przypomnę. Swojego czasu miasto już 5 lat temu próbowało pozbyć się tego obiektu. Sprawa rozbiła się o propozycję pewnej firmy o jego wyburzenie i postawienie nowej galerii usługowo-handlowej czy biurowej. Wtedy konserwator zabytków wpisał budynek po zielonogórskim PZPR do rejestru zabytków. Firma zrezygnowała, a prezydent odparł mniej więcej, że "dawny PZPR" nie jest zabytkiem i większej zabytkową rangą jest DT Centrum (parafraza). Osobiście uważam, że styl architektoniczny dawnego PZPR-u jest ładniejszy niż DT Centrum i estetyką wygląda ten pierwszy.. ta wypowiedź utkwiła mi w pamięci i Janusz Kubicki tą wypowiedzią wiele w mojej opinii stracił. To była jego pierwsza wpadka, drugą - okazała się "afera penisowa" tak słynna na cały kraj. Wbrew stanowisku Obrońców Kolei Szprotawskiej nie uznałem za aferę sprawę kolei szprotawskiej. Swoją drogą ktoś kiedyś rzucił hasło nazwy ronda "Obrońców Krzyża Smoleńskiego". Lepiej by tu pasowało "Rondo Obrońców Kolei Szprotawskiej". Analogie są.
Natomiast Krzysztof Kaliszuk zapowiedział o tym, co się dzieje i będzie się działo na zielonogórskim odcinku kolei szprotawskiej: Na razie bierzemy pod uwagę trasę od Jędrzychowa do ul. Wojska Polskiego, bo ten teren należy do nas. Planujemy zapisać w przyszłorocznym budżecie 2,5 mln zł na ten cel. Wtedy moglibyśmy ruszyć z pracami w okresie wiosenno-letnim. Dodał, że urzędnicy podjęli już decyzję. Ostatecznie radni miejscy zaaprobowali plan prezydenta w tej sprawie (uchwalenie budżetu).
Mieczysław Bonisławski - przewodniczący PTKraj. i Adam Fularz - członek Partii Zielonych przekonywali radnych, by nie rozbierali torów, ale ich argumenty były ze sobą sprzeczne. Otóż pierwszy z nich mówił, że rowerostrada zaczyna się nigdzie i kończy nigdzie. Natomiast drugi zwracał uwagę, że dzięki szybkiej kolei miejskiej można byłoby dotrzeć z ul. Wiśniowej ("nigdzie") do Nowej Soli ("nigdzie") w ok. 20 minut. Dodał jeszcze, że poprowadzenie trakcji dla szybkiej kolei miejskiej i poprowadzenie wzdłuż niej ścieżki rowerowej jest tańsze, od projektu rowerostrady.
(Przewod. PTKraj. jest osobą publiczną i w tym sensie traktuję jego imię i nazwisko, natomiast wszelkie inne jego dane osobowe są przez niego zastrzeżone. Miałem używać formy, którą stosują prokuratorzy dla pozwanych (podanie pełnego imienia i pierwszej litery nazwiska), ale to zbyt mocno się kojarzyło z popełnionym wykroczeniem. Z mojego szacunku dla tej osoby, postanowiłem zrezygnować z tej formy).
Wg. Krzysztofa Kaliszuka projekt realizacji rowerostrady natomiast na trasie Jędrzychów - Wojska Polskiego to tylko jeden etap. Czekają nas więc kolejne etapy. (źródło:
http://infokolej.pl/printview.php?t=8618&start=0&sid=4a04e87d2198aa33b5f607bef4803c99)
Kolej Szprotawska to trasa na linii Szprotawa - Zielona Góra i przechodzi przez takie miejscowości, jak: Kartowice, Witków, Siecieborzyce, Stypułów, Chotków, Wichów, Dębiczka, Broniszów, Radwanów, Jarogniewice, Ochla, Zielona Góra: Jędrzychów, Górne Miasto, Szprotawski.
http://maps.google.pl/maps?f=d&source=s_d&saddr=szprotawa&daddr=zielona+g%C3%B3ra&geocode=FXDZEgMdPBftACnJSk4RGawIRzFji8irDYb5Sw%3BFYV5GAMdCpvsACnJJHRc2RMGRzE9NlimQ5JFDQ&hl=pl&mra=ls&sll=51.937492,15.505657&sspn=0.048048,0.110378&ie=UTF8&ll=51.750839,15.592346&spn=0.771967,1.766052&z=9
(źródło: Google Maps i http://kolejka.ptkraj.pl/)
Obecnie rowerostrada jednak wygląda tragicznie (relacje prawie "on live" MM-kowicza Bogusława_ZG). Z szumnych zapowiedzi kresu miejsca dla pijaczków, narkomanów, psich toalet czy śmietniska nic nie zostało. Jak było, tak jest. Zmieniła się tylko sceneria (ścieżki pieszo-rowerowe z nieczynnymi lampami i ławkami, na których nikt nie siedzi).
Sama dyskusja między dwoma zaangażowanymi społecznie środowiskami (potocznie zwanych "kolejarzami" i "rowerzystami") także tu na MM-ce przerodziła się we wściekłą batalię, w której stosowano zasady autora "Księcia": stosowano i stosuje wszelkie dostępne środki). Ostatecznie Mieczysław Bonisławski się obraził na wszystkich i usunął siebie (nakazał redakcji MM usunięcie go) z portalu. Przy całym szacunku dla jego osoby (bo go bardzo szanuję za jego wiedzę i działalność), ale zachował się jak małe dziecko, które popłakało się, bo inne zabrało mu zabawkę. Natomiast rowerzyści pokazali swoje oblicze pernamentnego braku szacunku i jakiejkolwiek wrażliwości do historii. Historycy, którzy zajmowali się ich szkolną edukacją historyczną na tym gruncie ponieśli ogromną i bolesną porażkę dydaktyczną.
Oburzył mnie również fakt, że projektowane i tworzone Muzeum Kolei Szprotawskiej będzie zamknięte dla mieszkańców miasta tylko z tego powodu, że nie poparli czynnie postulatów Obrońców Kolei Szprotawskiej. A ja się pytam, w czasie kiedy rowerzyści na czele z Robertem Górskim zbierali podpisy pod swój projekt rowerostrady, dlaczego kolejarze nie wyruszyli zbierać podpisy pod swój projekt, apel, wniosek, petycję? Dlaczego zamknęli się w swoim gronie i nie wyszli do ludzi? Pod tym względem rowerzyści okazali się lepiej zorganizowanymi i to oni wygrali.
Co ciekawe kolejarze utożsamiają środowisko Roberta Górskiego i stowarzyszenia Rowerem do przodu z wszystkimi rowerzystami, co jest krzywdzące dla mieszkańców miasta, którzy jeżdżą na rowerze, a zostają społecznie i politycznie neutralni w tej sprawie.
Dziwi mnie również to, że kolejarze nie składali wniosków o fundusze europejskie z prywatnej inicjatywy (chodzi mi o cały ten proces aplikacyjny). Z stanowisk ważniejszych radnych miasto nie utrudniałoby możliwości zagospodarowania (wedle aplikacji) tego obiektu. Nic w tej sprawie się nie pojawiło (przynajmniej nie dotarło do opinii publicznej, nawet na stronie PTKraj.). Oczywiście teraz jest już rozlane mleko.
Redakcja MM, jak i wszystkie media, które wg kolejarzy zachowywały się w tej sprawie jednostronnie z niekorzyścią dla nich, w mojej opinii nie zajmowały i nie promowały jednostronnych poglądów. Insynuacje takie są niezwykle krzywdzące dla tych mediów.
Kolejarze krzyczeli, że oto właśnie dokonano śmierci zabytku kolei szprotawskiej w Zielonej Górze. Powątpiewam w to. W Zielonej Górze znajduje się tylko część kolei szprotawskiej, która ciągnie się aż ze Szprotawy przez wiele miejscowości. Mimo innego, niż kolejowe, jej zagospodarowania w mieście (rowerostrada) wciąż można kolej szprotawską zaadoptować z przeznaczeniem kolejowym. Tyle, że takowa stacja końcowa zamykałaby się przed Zieloną Górą lub w Jędrzychowie (dzielnica miasta).
Ze sporem kolejarzy i rowerzystów zetknąłem się dopiero tu na MM-ce. Jedną rzecz zauważyłem. Jeśli postronni czytelnicy chcieli coś powiedzieć, skomentować, to od razu przypisywano im łatkę, po której się opowiedzieli ze stron. Mało tego, nawet jeśli zabierali głos, to strony konfliktu takie głosy ignorowali ograniczając się do dyskursu między sobą (tu więcej reakcji na takie postronne głosy było po stronie rowerzystów).
Miało być mniej poważnie, a wyszło, jak wyszło, co mi się zdarza ostatnio w Oczku i Szkiełku. W następnym odcinku obiecuję jednak poprawę i nie będzie aż tak poważnie.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Nie tylko treść, bo i forma jest ważna
Szprotawianką to jestem ja, bo tam się urodziłam i do 14. roku życia mieszkałam, wychowywałam, chodziłam do szkoły. Z uwagą czytałam wszystko o kolei szprotawskiej i o ścieżkach rowerowych.Podobnie, jak Panu, imponowała mi wiedza pana Bonisławskiego, pana Górskiego też czytałam i, moim zdaniem, pisał mądrze. Potem zaczęły się kłótnie, spory, złośliwości, niezbyt kulturalne, żeby nie napisać chamskie odzywki i...nie sposób było dalej się tą wiedzą interesować. Chociaż na jednym i drugim mi zależy, to i ścieżki rowerowe, i muzeum kolejki kojarzy mi się z awanturnictwem. To jest przykład na to, jak złośliwościami, kpinami, wzajemnym obrażaniem się, można wypaczyć najciekawszy temat i zniechęcić do niego nawet sympatyków.
W końcu ktoś normalnie
W końcu ktoś normalnie napisał o kolejce....i fajnie się czytało.
Brawo KOlszak!
Wypowiedź prezydenta Kubickiego trzeba było ująć w cudzysłowie
Bo MILIONY kilometrów to przecież "miliony" a więc to taki żart.
Ja zdaję sobie sprawę ze zaraz ktoś wyskoczy przeciwko Szambelanowi ale MÓJ PODPIS WIDNIEJE POD PETYCJĄ O ZIELONĄ STRZAŁĘ.
Zauważyłem, że czai się Świerszczyk i rozmyśla nad wierszowanym
wejściem w dyskusję.
Ktoś kto wódeczkę z Mieciem pijał
problem kolejki nam rozwijał
Gdyby grzecznie to "nawijał"
byłby z tekstu super specjał
Wejdź Świerszczyku ze swym rymowaniem
Niechaj Wiktor już przestanie.
W zasadzie większość
W zasadzie większość odpowiedzi odnosić się będzie do Wiktora Toczyńskiego, ale pośrednio też do pozostałych komentarzy:
1. Nikt nie ma obowiązku ganiać za czy to M. Bonisławskim, czy to za R. Górskim, czy do siedzib PTKraj. i RDP. Nie do końca orientuję się, przyznaję się bez bicie, z wiedzą o tej sprawie w opinii publicznej. W tej sprawie jednak należę do opinii publicznej i jako jej część przedstawiam to, co się dowiedziałem o tym konflikcie. Do stron "konfliktu" należy zadanie dostarczać informacji opinii publicznej (opinia publiczna nie musi "drążyć" tematu, dlatego wymyśliła coś takiego jak organizacje pozarządowe i media ;) - oczywiście upraszczam, ale myślę że łapie pan sens).
2. Politycy i/lub media to nie są wszyscy mieszkańcy - proszę to zapamiętać i przekazać. Rozumiem, że jest pan w kontakcie z PTKraj i jego zarządem? Jeśli to nie byłby problem, to proszę zapytać się dlaczego nie zorganizowali (jak był gorący czas tego konfliktu) zbierania podpisów pod sprawą (petycja/prośba/wniosek/itd. itp.). Bo to mnie strasznie frapuje. Proszę tylko nie odwracać kota ogonem, mówiąc "proszę dowiedzieć się u źródła". PTKraj. jak każda inna organizacja pozarządowa ma wychodzić do ludzi, a nie odwrotnie. ;) To Mahomet ma iść do góry.
3. Radni mimo wszystko byli otwarci na kompromis i negocjacje / dialog. Proszę pamiętać, że w mieście żyją różne środowiska, których interesy okazywać się mogą sprzeczne, dlatego trzeba szukać kompromisów. W przypadku jeśli jedna strona mówi twarde "nie" i nie ugina się, to zamyka to drugiej stronie jakiekolwiek możliwości do dialogu. ABSTRAHUJĘ już od słuszności którejkolwiek ze stron.
4. Ops, Pani Bogusiu, to dałem plamę. Przyznaję się, że zapomniałem o mieszkankach Szprotawy i słowo "szprotawianka" skojarzyło mi się z ciastem/ pasztetem. Przepraszam.
5. Możliwe, że to co Wiktor Toczyński pisze o zachowaniu Mieczysława B. na MM-ce (usunięcie) jest prawdą - nie zmienia to faktu ocena takiego postępowania kojarzonego "zabieram zabawki i idę do domu".
6. Nie wiem, jak zachowały się: GW, GL, RZachód bo ich treści w tej sprawie znam tylko z relacji kolejarzy i rowerzystów - ale uważam, że redakcja MM w tej sprawie nie zachowywała się jednostronnie (bo byłem świadkiem) - i zarzucanie jednostronności tutaj przez którąkolwiek ze stron jest nieporozumieniem.
7. Wreszcie - co uważni mogliby wychwycić - pisząc o "nigdzie do nigdzie" oczywiście Bonisławskiemu i Fularzowi w domyśle chodziło o inne lokalizacje. Mnie chodziło o pokazanie czegoś w rodzaju zacietrzewienia "ich jest złe a nasze dobre". "Zielona Strzała to nigdzie do nigdzie", ale "szybka kolej miejska" na dłuższej trasie (ale włączając linię ZS) to już jest "skądś dokądś".
8. Pani Mileno: normalnie napisałem, bo nie jestem związany z którąkolwiek ze stron tego konfliktu. :P Chociaż przyznaję się, że nie zachowałem bezstronności. :(( Wyraziłem smutek z powodu rozbiórki torów i braku wrażliwości na historię - niestety taka jest wielka wada mojego wykształcenia.
9. Panie Szambelanie: nie sądzę by chodziło tu o miliony pieniędzy. Myślę, że prezydent miasta ma taki stosunek do historii jak na mgr menedżera przystało. Przykład jego dawnej opinii o budynku po PZPR (toż to nie jest zabytek! - parafrazując).
10. świerszczyk: jak to bez inwektyw? a na samym wstępie, jak pisałem o pasztecie? :P
trzeba wiedzieć co się dzieje na MM-ce
"Może jednak czas na kolejną próbę, na wyjaśnienie sprawy u źródeł, u kolejkarzy, których nie dopuszczono ani do mediów ani do MM ?" - moje Oczko i Szkiełko jest zwykle zawsze dopełniane przez AmIrighta - więc to pytanie to raczej dokładanie "zadania domowego" dla AmIrighta. ;)
Co do oceny pana szambelana, to ja się tutaj nie zgadzam. Pomijając już fakt, że mógł pan, panie Wiktorze krytykę pod adresem szambelana napisać w KULTURALNY a nie w taki (nie nazwę tego) sposób. I za tę retorykę powinien pan pana szambelana przeprosić. Podkreślam - nie oceniam słuszności pana stwierdzeń pod adresem szambelana, ale zasady savoir vivre'u....
Złapałem miłego KOlszaka na ślizganiu się po tekście. Miliony
ująłem w cudzysłów i wyraźnie chodził o przejęzyczenie Kubickiego z długością szyn. NIC NIE PISAŁEM (na temat milionów PLN). I PROSZE NIE DOPISYWAĆ mi kłamstw.
...
Stosunek mgra menegera do historii ?... Dajmy spokój. Wstydu miastu oszczędźmy!
Szkiełkiem po oku nie powstanie
KOlszaku, po kilku łatwiejszych tematach przyszła kolej i na taki, w którym się nie wypowiem. W komentarzu pod innym artykułem napisałem, że nie odpowiada mi ton wypowiedzi "miłośników" i w komentarzu pod twoim artykułem mamy tego przykład.
Nazywanie szambelana wazeliną jest wyrazem absolutnego braku dobrego wychowania i nieumiejętności panowania nad własnymi emocjami. Żeby istniał dialog, a myślę, że mm-ka jest płaszczyzną dialogu, gdzie wymieniajac poglądy i przedstawiajac swoje rzeczowe argumenty potrafimy wypracowac swoje zdanie, to strony dyskusji powinny okazywac względem siebie nalezny im szacunek.
Myślę, że jeśli w najbliższej przyszłosci uda nam się spotkac, to bedziemy mogli porozmawiac o szczegółach tej niezwykle kontrowersyjnej sprawie i na spokojnie wymienic poglądy bez obawy personalnego ataku z którejkolwiek ze stron sporu.
Rozumiem
AmIright: W takim razie zostaje tylko osobiste przejechanie mi po oczku szkiełkiem w tej sprawie. Zupełnie zapomniałem o twojej deklaracji (niedawnej) jak się znalazłeś pod ostrzałem. Tak więc przepraszam. :):):)
szambelan: ops, to mnie złapano na gorącym uczynku - przepraszam. ;)
drodzy panowie dziennikarze obywatelscy
Zawód dziennikarza polega na informowaniu opinii publicznej o faktach. Dziennikarz bierze odpowiedzilaność moralną za to ci pisze.
Dlatego Panie KOlszak, nie można pisać, iż od informowania o szczegółach jest PTKraj. czy inna organizacja a Pan może pisać plotki bez żadnej odpowiedzialności za skutek ich upowszechniania. Niestety, w chwili gdy sięgnął Pan po pióro to właśnie Pan, jest tą góra dla Mahometa. Jeżeli Pan publikuje jakieś treści, odpowiada Pan za ich prawdziwość a nie organizacja, która po prostu nie publikuje, nie chce komunikować się z opinią publiczną a została przez Pana opisana. Organizacja w myśl prawa prasowego może zażądać nawet od Pana sprostowania (rozumiem, że jakby kolejkarze tego zażądali, to wszyscy Czytelnicy MM nie zostawili by na nich suchej nitki, że są tacy aroganccy, napastliwi i chamscy...) To tak jakby Autor X napisał [bardzo przepraszamy, ale to tylko nie mający nic wspólnego z prawdą "wizualny" przykład] "KOlszak to nie autor na MM, ale wcielenie asystenta Janusza Kubickiego, siejące dezinformację na portalach społecznościowych". A potem na zarzut pisania nieprawdy ze strony Wiktora Toczyńskiego, Autor X odpisał by, że od ochrony prywatnego wizerunku KOlszaka jest on sam, KOlszak, a nie Autor X.
Dlatego wypada jednak publikując jakiekolwiek teksty być rzetelnym a nie zrzucać tej rzetelności na tych, o których się pisze.
Niestety ale ten mechanizm z Autorem X stosuje Redakcja MM. Przykład: artykuł o wpisie kolejki do rejestru zabytków został przetrzymany i opatrzony komentarzem Redakcji MM, że o wpisie nie wie nic ani konserwator ani Urząd Miasta. Komentarz jak najbardziej sugerujący, że miłośnik kolejki, informując o jej wpisie do rejestru zabytków coś kombinuje. W normalnych mediach, Redakcja pisząca taki komentarz sprawę by zbadała do końca i po uzyskaniu informacji przez konserwatora i Urząd o decyzji Ministra, krótko by poinformowała Czytelników. Tymczasem Redakcja MM odpowiada na pytanie Toczyńskiego, iż ona nie zjamuje się tą sprawą. To po jaką cholerę (kolokwializm) pisała tej komentarz pod artykułem miłośnika kolejki ? Nie wiemy, czy Redaktor MM, młody dziennikarz, ma świadomość, iż wprowadził Cztelników MM swoim komentarzem w niepewność co do tego wpisu, co do rzetelnosci informacji miłośników kolejki a odmową napisania zakończenia tej historii (np. że odpowiednie pismo jednak dotarło do UM i konserwatora lub, że minister nie potwierdził tej informacji) stawia miłośników kolejki w złym świetle ? Albo Redakcja nie powinna komentować wyjściowego artykułu, prowadzić śledztwa, do którego sie przyznała, albo sprawę do końca wyjaśnić. Tak byłoby uczciwie. A nie jest.
Co do obu Panów, ktoś już tu pisał [na MM], że może poza jednym, miłośnicy kolejki nie są obecni na portalu. Skąd więc Wasza zajadłość w kwestii tego, że nic nie napsizecie bo własnie MIŁOŚNICY KOLEJKI was obrażają lub napastują ? Jako stary dziennikarz, obawiam, się, że to PANOWIE obrażają miłośników kolejki, zarzucając im te czyny (sam Toczyński, kilkakrotnie podkreślał że miłośnikiem kolejki nie jest, że nie należy go z nimi utożsamiać, że jest tylko prywatnym znajomym Prezesa PTKraj.).
Moi drodzy, pewnie jesteście młodymi jeszcze ludźmi. Uwierzcie zatem staremu wyjadaczowi w zawodzie dziennikarskim. Jeżeli macie coś do powiedzenia innym ludziom, mówcie o tym, nie zważając na to, ze jakieś oszołomy coś tam o was naszczekają. Nie ma jednak nic gorszego, większej krzywdy wobec drugiego człowieka, jak napisanie o nim plotek, nie sprawdzonych informacji a potem ucieczka od odpowiedzialności i wyjaśnienia.
Nie wchodźcie w taką postawę na Boga. Przecież nie macie chyba złych zamiarów i intencji wobec tych kolejkarzy... ?
kilka drobnych uwag
@bądźmy świadomi:1. To nie jest artykuł sensu stricto o czym pisałem w pierwszym numerze Oczka i Szkiełka. Ad hoc: to świadczy też o stopniu zainteresowania MMką przez użytkownika "bądźmy świadomi".
2. Nieściśle użytkownik "bądźmy świadomi" nie przeczytał niniejszego tekstu, bo w przeciwnym razie nie napisałby, że zmyślam, powtarzam nieprawdę itp. Chociaż jedna, jedyna rzecz do której można się przyczepić to wyrysowane trasy w Google Map. Faktycznie tutaj nie są dokładne. To wynika z faktu, że nie do końca wiedziałem jak wygląda zielonogórski odcinek kolei szprotawskiej (a sporo się naszukałem). Za te mapy serdecznie przepraszam. Bo z jednej strony mamy odcinek Jaskółcza-Dworcowa, z innej Jaskółcza-Batorego, jeszcze innej: Jędrzychów-Dworcowa i Jędrzychów-Batorego.
3. Ciekawe... po obserwacji aktywności użytkownika żywię podejrzenie dużego prawdopodobieństwa, że użytkownik "bądźmy świadomi" jest bardzo mocno/ściśle związany z środowiskiem "kolejarzy".
4. Użytkownik "bądźmy świadomi" jednak nie rozumie pojęcia i samej idei dziennikarstwa obywatelskiego.....
5. Proszę nie oczekiwać od osoby trzeciej, której konflikt "kolejarzy" i "rowerzystów" jest daleki, że poprze którąś ze stron. W moim przekonaniu mój tekst zachowuje neutralność. Oczywiście, żyjemy w wolnym kraju i może się użytkownik "bądźmy świadomi" się z moją oceną o neutralności tego tekstu się nie zgadzać.
6. Jeszcze jedno, gdyby użytkownik "bądźmy świadomi" interesowałby się naprawdę MMką wiedziałby z MMki, że Tomasz Czyżniewski przygotowuje artykuł poświęcony tej sprawie..
tak ciężko się pogodzić
@KOKO:z tym, że ludzie nie związani z Klubem Miłośników Kolejki Szprotawskiej (bądźmy świadomi, Wiktor Toczyński) interesują się sprawą i bronią Klubu ?
Czyżby KOlszak uważał, iż jedynym prawdłowym zdaniem nt. Klubu jest jego krytykowanie i wymyślanie o nim oszczerstw ? I nikt, spoza Klubu, tzn. normalny czytelnik MM nie ma prawa myśleć inaczej ?
A tu ktoś się ośmielił wyłamać, ale boli, prawda... ?
A do tego, z tego co wiem, to red. Czyżniewski nie redaguje MM. Równie dobrze mógłby o kolejce przygotowywać artykuł Express poznański, to nie ma nic do wrogich i źle nas przedstawiających działań Redakcji MM.
Pozwolę sobie na swoje uwagi
Pozwolę sobie na swoje uwagi co do tematu kolejki. Wpierw jednak zaznaczę, że zarówno jestem rowerzystą jak i miłośnikiem infrastruktury kolejowej "http://www.kolej.one.pl". Po pierwsze wiele bardziej atrakcyjnych linii kolejowych na Dolnym Śląsku idzie pod rozbiórkę czy jest zdewastowana a mogą stać się taką atrakcją jak kolej w Szwajcarii.... dobrze, jak np. linia kolejowa Legnica-Zawidów na odcinku Lwówek Śląski-Lubomierz staje się ścieżką rowerową. Po drugie nawet jeżeli powstaje ścieżka rowerowa na terenie naszej Kolejki Szprotawskiej to czemu nie jest ona prowadzona na całej długości do Zielonej Góry do Szprotawy. Miłośnikom Ziemi Lubuskiej zapewne stała by się świetnym szlakiem rowerowym dla zabytków w Witkowie (kościół gotycki z XIII wieku, gotycka wieża rycerska z XIV wieku), Siecieborzycach (kościół Matki Boskiej Częstochowskiej - gotycki z XIII w., dwór obronny z XVI w.), Stypułów (kościół św. Jadwigi - gotycki z XIV w., dwór renesansowy z XVI w., pałac klasycystyczny z XIX w.), Chotków (kościół gotycki z XIII w. pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny, dwór renesansowy z XVI w.), Broniszów (kościół pw. św. Anny z XVII w., pałac renesansowy z XVI w.), już nie mówiąc o własnych "foto dejach" na Wzgórzach Dalkowskich. Po trzecie czy zielonogórzanie chcą korzystać z uroków kolejki? Wielkopolanie mają swoją Grodziską Kolej Drezynową, którą się bawią, ciuchcią z Wolsztyna jeżdżą na grzyby i nad morze, a my się na portalu mm pałujemy o zezwolenia i gesty rąk jak "drezyniarze" robili imprezy. Po czwarte miasto to organizm żywy. Kiedyś średniowieczne mury obronne rozbierano na materiał budowlany, teraz nieużywane trasy kolejowe służą jako drogi gminne, ścieżki osiedlowe lub ścieżki rowerowe. Miasto się zmienia, środki transportu również. Z nostalgią wspominam zajęcia z języka polskiego w III LO przerywane czasem sygnałem "baczność" przejeżdżającej lokomotywy, ale ciężko czasem powstrzymać rozwój miasta i są tego ofiary. Przykrym jest fakt, że zielonogórzanie nie zdali egzaminu jako wspólnota miejska i nie doszli do jakiegokolwiek konsensusu i wspólnego stanowiska. Ze skutkiem widocznym na ścieżce rowerowej...
Należy żałować,
@Adam Skowroński:że obu stronom sporu kolejkowego zabrakło Pańskiego spojrzenia na problem.
Ale cóż, żyjemy w kraju gdzie gdzie gdy jeden mówi za, to drugi bez zastanowienia krzyczy jestem przeciw. W świecie zaś słyniemy z tego, że zjednoczyć nas może tylko wspólny wróg.
Przenosząc to na nasz grunt, to gdyby Prezydent Kubicki był za rozebraniem torów i przeciw Zielonej Strzale, to najprawdopodobniej uczestnicy sporu kolejkowego wypracowaliby kompromisowe rozwiązanie i zjednoczeni w boju zwyciężyliby wroga zabytków.
A tak to mamy wojenkę, z której wyniesione urazy długo jeszcze będziemy goić.
wierszem...
odpowiada Świerszczyk... czy to nasz mm'kowy Agent Tomek?
Jejku, co my się jeszcze możemy tutaj dowiedzieć?!
@Adam Skowroński:Nie będąc przekonana, zastanawiam się jednak w tym momencie ilu jest faktycznie użytkowników.
Kto wie?
@Adam Skowroński:MM-kowe kobiety przepadają za Świerszczykiem.
Oby potem nie płakały. :)))
Nie wspomniał Pan o przespaniu przez "kolejarzy"
rozbiórki wiaduktu nad Kożuchowską, rozbiórki bocznic pod budowę Netto.
Prawdziwa wojna dopiero się zaczęła o tory pod Łużycką.
Druga sprawa to ciągłe mówienie nieprawdy przez Roberta Górskiego,
tu na MM-ce również.
O wprowadzonych w błąd setkach mieszkańców, którzy podpisali petycję
w której nie było ani jednego słowa o rozbiórce torów.
Było za to zdanie;
"Chcemy przywrócić zapomniany szlak kolejki szprotawskiej wszystkim mieszkańcom miasta."
Część podpisujących była przekonana, że to całe "ZS" powstanie równolegle ze szlakiem kolei.
Uparcie twierdził, że podpisujący wiedzieli co podpisują.
Chyba myślał, że wiedzą co autor petycji miał na myśli między wierszami. :)
Kto mu to wypomniał był wyzywany, bez jakiejkolwiek argumentacji.
Po prostu podpadł Górskiemu i schluss.
A już w okresie kampanii wyborczej, prawdę pisał tylko jak się pomylił. :)
A tak na marginesie w sprawie zabytków w ogóle, bo odcinek od
Wojska Polskiego do Ogrodowej podobno nie był zabytkiem.
Kurczę, zamek królewski w Warszawie zbudowano za Gierka,
ja bym go rozebrał i postawił tam cyrk. :)
Ma pan rację, panie Bogusławie_ZG
o tych sprawach nie wspomniałem.
Jestem bardziej odporny od AmIrighta, ale rozumem go teraz w pełni. Nawet jeśli chce się rozmawiać, to pojawiają się zaczepki. Jest mi przykro, że użytkownicy: Wiktor Toczyński i bądźmy świadomi jednak nie zrozumieli mojego tekstu.
do KOlszaka
szkoda, że Pan nie zrozumiał tego co Panu doradzili "bądźmyświadomi" (ze środowiska zawodowych dziennikarzy) i Wiktor Toczyński (ze środowiska znajomych Prezesa PTK).
Wypowiedzi Pana Pintaliano i częściowo Pana Bogusława_ZG potwierdzają tylko, że napisał Pan gniota, w którym powiela Pan wszystkie krzywdzące (bo nieprawdziwe) zarzuty wobec Klubu Miłośników Kolei Szprotawskiej. A inni je czytają i na podstawie tych pomówień, nie mających nic wspólnego z działaniami podejmowanymi przez Klub, piszą o Klubie jeszcze gorzej.
Zasłaniając się za wymyśloną przez Pana formułą swojego artykułu, nie napisze Pan nawet słowa przepraszam, albo tego, że rzeczywiście pisał Pan to o czym tylko gdzieś usłyszał i że nie nalezy na tej podstawie oceniać żadnej ze stron, zanim się z rowerzystami lub kolejarzami nie pogada.
Tylko, że takiej formuły pisaniny Pan nie wymyślił, ona istnieje już od dawna. To trolling. Polega na zasypywaniu internetu oszczerstwami o jakiejś osobie lub organziacji i potęgowaniu wobec niej nienawiści internanautów.
Zakończę tylko tym, że wtedy kiedy liczyliśmy jeszcze na to, że czytelnicy MM mogą mieć jakikolwiek wpływ na ochronę Zielonej Góry i jej walorów, wówczas przejmowaliśmy się takim urabianiem złej opinii o nas. Teraz jednak wiemy, że większość Zielonogórzan, to po prostu ludzie bez ambicji i bez własnego zdania a cele osiąga się w tym miescie w zupełnie inny sposób.
W każdym razie jeszcze usłyszycie o miłośnikach kolejki i zobaczycie zabytkowy skład jadący od dworca PKP na dworzec Oberstadt / Górne Miasto. Ale dla nas będzie zupełnie bez znaczenia co wtedy będzie się o nas wypisywać na MM.
Szkoda Panie KOlszaku, że pan nie zrozumiał, że wybrał Pan formułę trollowania a nie dziennikarstwa obywatelskiego.
Protestuję
@zielonogórskie ...:przeciwko wykorzystywaniu mojego komentarza do nazywania artykułu Pana KOlszaka gniotem.
Nie było moim zamiarem ocenianie tego artykułu i to w ten sposób.
Publicystykę KOlszaka cenię i nie mogę w niej doszukać się trollowania a moja wypowiedź była raczej uogólnioną oceną postaw uczestników sporu.
Sporu pełnego zacietrzewienia i doszukiwania się we wszystkim spisku niewidzialnych sił.
a ja protestuję
@Pintaliano:przeciw Pana uogólnieniom, typu, że nam (kolejkarzom) zabrakło tego czy tamtego. Nie ma Pan wiedzy (gdyż tylko wtedy mogę zrozumieć takie zarzuty) a wyraża Pan o nas publicznie negatywne zdanie.
I Pana protest i mój protest oczywiście nic nie da. Niech Pan zatem może nie zaognia... (i ja i Pan wyrażamy swoje zdanie). Zdaje się, że jest Pan wrogiem kłótni, czyż źle zrozumiałem Pana komentarz ?
Tak, dobrze Pan zrozumiał.
Jestem wrogiem wszelkich kłótni. Uznaję za to dyskusje, szczególnie te, które przynoszą jakiś pożytek. Nikomu zarzutów nie stawiam w tej sprawie i raczej w swoim komentarzu starałem się sprawę załagodzić.
chodzi mi o to, że
@Pintaliano:napisał w swoim komentarzu cyt. "gdy jeden mówi za, to drugi bez zastanowienia krzyczy jestem przeciw".
Tymczasem nie było ani jednej sytuacji, w której ktokolwiek z Klubu MKS by wypowiadał się przeciwko Zielonej Strzale. Klub proponował wyłącznie zmiany w projekcie, które sam chciał sfinansować. To rowerzyści i władze miasta uparcie mówili nie i nie wszelkim kompromisom.
W tej sytuacji uważam, iż być może nie znając szczegółów, przedstawił nas Pan, jako tych, którzy bez zastanowienia mówią tylko nie. Nie polega to na prawdzie.
Stop orkiestra.
@zielonogórskie ...:Gratuluję umiejętności czytania i słuchania.
Bardzo fajny artykuł , tylko
Bardzo fajny artykuł , tylko na tym portalu nie można nic pisać o kolei. Ja sam próbowałem nawiązać kontakt z miłośnikami kolei Szprotawskiej. Potraktowali mnie jak wroga, ponieważ organizuje wycieczki rowerowe. Lubię ludzi a nawet bardzo cenie takich którzy dużo robią dla innych a nie tylko mówią. Jak się ociepli zorganizujemy na MM-ce wyjazd do Wolsztyna do muzeum parowozów. Marzy mi się również odwiedzenie muzeum Wąskotorówek w Wenecji koło Biskupina. Wszystko jeszcze przed nami.
Tomasz Dominiak jest kłamcą i oszczercą
@Tomasz Dominiak:Z nikim z Klubu się Pan nie kontaktował. Dlatego nikt Pana nie potraktował jak wroga. Po prostu Pan kłamie.
Śmieszny zarzut, "Potraktowali mnie jak wroga, ponieważ organizuje wycieczki rowerowe". Współpracujemy z klubem rowerowym "Lubuszanie", współpracujemy z oficerem rowerowym z RdP, sami organizujemy wycieczki rowerowe i mamy wypożyczalnię rowerów dla zielonogórskich dzieci.
Nie wiem co Pan chce osiągnąćtak kłamiąc.
Do Redakcji - proszę nie moderować słowa "kłamca", "kłamie" ani nie zamykać dyskusji, która być może pozowli w końcu wyjaśnić wszelkie niedopowiedzenia. Jesteśmy gotowi stawić się w Redakcji i udowodnić, że Tomasz Dominiak nie kontaktował się z żadnym z członków Klubu i nikt go nie potraktował jak wroga. A jeżeli to o nas napisał, mamy prawo to sprostowac, nazywając rzecz po imieniu.
W przypadku chęci zaproszenia przedstawiciela Klubu do redakcji, mają Państwo nas adres mailowy.
Niezależnie od sytuacji jeszcze dziś powiadomię Zarząd i jak sądzę sprawa tego oszczerstwa i tak zakończy się poważną rozmową w Redakcji. Można zrozumieć (choć nie trzeba popierać) punkt widzenia na swoje artykuły KOlszaka, ale chamskie oszczerstwa, jakich dopuszcza się Tomasz Dominiak muszą być napiętnowane.
Na moje pytanie kiedy
Na moje pytanie kiedy planowane jest otwarcie Muzeum kolei szprotawskiej i dalej jest odpowiedz pana Wiktora " To nie dla zielonogórzan z tego co ja się orientuję z ostanich (jeszcze w starym roku) rozmów z Wielkim Nieobecnym, Heimatmuseum der Klienbahn Grunberg - Sprottau in Grunberg będzie otwarte tylko dla gości z Niemiec i z innych miast Polski (zorganizowane wycieczki wykupione przez biura podróży spoza Zielonej Góry). Mieszkańcy miasta Zielonej Strzały nie będą tam mieli wstępu,. poza członkami Klubu Miłośników Kolejki szprotawskiej.
Pamiętając jak np. czytelnicy MM potraktowali organizatorów tego Muzuem i samą zabytkową kolej, wcale takiej postawie Wielkiego Nieobecnego się nie dziwię.
Zawsze jednak Zielonogórzanom pozostaje przejechanie się rowerem i pooglądanie Muzuem z daleka, zza płotu. Szczególnie wtedy, gdy Niemcy będą sobie jeżdZić starym parowozem T-3 z 1909 r. który latem miłośnicy kolejki zamierzają sprowadzić do swojego Muzuem.". Więcej nie zajmuje głosu w tej sprawie.
do Redakcji MM
@Tomasz Dominiak:proszę w imieniu Klubu Miłośników Kolei Szprotawskiej o zdyscyplinowanie uzytkownika Tomasza Dominiaka.
Użytkownik ten zohydza publicznie nasze środowisko.
W jednym z komentarzy napisał jednoznacznie: "Ja sam [Tomasz Dominiak] próbowałem nawiązać kontakt z miłośnikami kolei Szprotawskiej. Potraktowali mnie jak wroga, ponieważ organizuje wycieczki rowerowe."
A następnie, po naszym stwierdzeniu iż nie było takiego kontaktu z nikim z naszego Klubu, odpisał, że: "Na moje [Tomasza Dominiaka] pytanie kiedy planowane jest otwarcie Muzeum kolei szprotawskiej i dalej jest odpowiedz pana Wiktora [Toczyńskiego].
Zatem na podstawie pojedynczego komentarza na MM od użytkownika, który kilkakrotnie pisał, iż nie należy go utożsamaiać z grupą miłośnkiów kolejki szprotawskiej, Tomasz Dominiak informuje publicznie, że próbował nawiązać kontakt z miłośnikami kolei Szprotawskiej a oni potraktowali mnie jak wroga. Dodatkowo wymyśla, iż przyczyną tego było to, że [on TD] organizuje wycieczki rowerowe (w wypowiedzi Wiktora nie ma o tym ani słowa).
Jest to typowe publiczne świadczenie nieprawdy o naszym Klubie i środowisku, które on reprezentuje.
Dlatego prosimy o publiczne zwrócenie uwagi panu Toamszowi Dominiakowi oraz o spowodowanie tego, że publicznie nas przeprosi.
Przeprosiny uważamy za niezbędne, gdyż oszczercza wypowiedź Pana Dominiaka prowokuje inne negatywne wypowiedzi o naszych działaniach na MM, czego dowody są w dyskusji pod kłamliwą wypowiedzią pana Dominiaka.
Jednocześnie informuję, iż mile widzimy dyskusję o sprawach kolei szprotawską, ale taką dyskusję, w której nie używa się kłamstw.
a ja myślę
@zielonogórskie ...:że wy sami wystawiacie sobie świadectwo i sami prowokujecie negatywne wypowiedzi, a Pan Tomasz Dominiak jest dla nas, wielu MM-kowiczów, bardzo pozytywną osobą i nie wydaje mi się, żeby Redakcja MM-ki musiała upominać Dominiaka
Odpowiedź
@zielonogórskie ...:Redakcja serwisu MM, jak już powtarzaliśmy wielokrotnie, nie jest organem mającym rozstrzygać spory słowne użytkowników serwisu, nie posiadamy do tego ani odpowiednich uprawnień ani narzędzi umożliwiających nam jednoznacznie stwierdzenie o prawdziwości stawianych tez w przypadku "słowo przeciwko słowu". Chcielibyśmy także przypomnieć, że serwis MM Zielona Góra nie jest salą sądową ale platformą służącą do konstruktywnej wymiany poglądów i myśli. Z wielkim niepokojem śledzimy narastające napięcie w temacie kolejki Szprotawskiej i mamy nadzieje, że dyskusja wróci już teraz na spokojniejsze, mniej osobiste tory. Z chęcią spotkamy się w siedzibie redakcji z każdym kto chciałby porozmawiać z nami w tej sprawie. Pozdrawiam
Na początek to należy się
Na początek to należy się zorientować ,czy zielonogórzanie w ogóle będą chcieli odwiedzać to muzeum. A potem straszyć i grozić, coś nie bardzo mi się chce wierzyć w te tabuny niemieckich turystów. Przykre,że tyle tu gróźb i straszenia.
A kto nie umie zaprosić gości , kto wita ich widłami lub zamyka drzwi przed nosem nie jest wart by zabiegać o gościnę w jego domu. =(
Jak nazywa się ten kabaret?
Uśmiałem się serdecznie, wystarczy trochę absurdu, nonsensu, zgrabnie podać
i humor gotowy. Czy planujecie publiczne występy?
;)))
@W.W.:i tak można podsumować toczącą się dyskusje ;)))
Nic dodać nic ująć
Pozdrawiam
Tomasz Dominiak sam się
Tomasz Dominiak sam się zdyscyplinował i postanowił publicznie przeprosić wszystkich Miłośników kolei Szprotawskiej za oszczerstwa i kłamstwa napisane pod ich adresem i obiecuje że więcej nie będę pisał na ich temat. Pozdrawiam
przyjmuję werdykt
Redakcji i użytkowników MM z pokorą i niezrozumieniem.
Pan Tomasz, który rozpędził się z dowaleniem kilkudzisięciu osobom spod znaku KS jest teraz ofiarą, a sprawa kolejki tym złem całej MM. Jestem młody i chyba dlatego nie rozumiem sposobu myślenia dorosłych.
Rozumiem natomiast doskonale pana Bonisławskiego i Toczyńskiego. Gdy ktoś na MM napisze dobrze o kolejce, to Redakcja robi śledztwo, czy aby napisano prawdę. Gdy ktoś natomiast dowali któremuś z miłośników KS, Redakcja pisze, tak jak powyżej. A Prezesa PTKraj. zawieszono na MM za noszenie zbyt długiej brody wyłącznie...
Rozumiem, że jak teraz pan Wiktor komuś dołoży, to Redakcja nie będzie go ścigać, ani zawieszać, bo - patrz jak wyżej [odp. Redakcji].
Czemu wy wszyscy tak się uwzięliście na to co robimy ? Kto z Was przyszedł w czymś pomóc, albo choćby na otwarte spotkanie [było w zeszłym tygodniu, w komantarzach mówiło się o tym na MM]. Czy naprawdę przyjemniej jest siedzieć przy klawiaturze i wymyślać, że potraktowano mnie jak wroga, zamiast przyjść i sympatycznie pogadać ? Dowiedzieć się prawdy o tych "wstrętnych" kolejkarzach, posnuć domysły na temat dawnych Zielonogórzan... ?
Za młody jestem, aby to zrozumieć, ale na następnym spotkaniu Klubu spytam, o to pana Bonisławskiego. Może on mi wytłumaczy ?
...
Tomek , to nie Ty powinieneś przeoraszać .
No ciekawie się rozkręciło. :)
I tak to jest zawsze Panie Krzysztofie. :)
Kiedykolwiek się ruszy temat KS czy ZS podpadnie się jednym lub drugim.
Tu rowerzyści mają fory.
To tak jak z moim materiałem o chodnikach dla cyklistów. :)
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/pieszy-czy-rowerzysta-kto-jest-wazni...
Na wiosnę gdy sezon będzie się rozkręcał popełnię materiał o usuwaniu
absurdów z tamtego materiału, jeśli takie usuwanie nastąpi.
Mieli cykliści czas na to całą zimę. Ciekawe czy RG znów odpowie nie na temat,
jakie to cuda załatwił.
Może farbę antypoślizgową na przejazdach dla rowerzystów. :)
W Pański artykuł aż się "GTW" MM-ki zaangażowała,
by troszkę utrzeć nosa kolejarzom.
Gratulacje! :)))
Ja za wytykanie błędów prezesa cyklistów dostałem zakamuflowany prztyczek w nos. :))))
Dodam, aby być na MM-kowym TOPie, i nie wyłamywać się z obowiązującej formuły komentarzy;
Fajnie się czytało artykuł, jeszcze fajniej komentarze, a za kilka niedoróbek
dałem już przedwczoraj tylko czwóreczkę. :))))
To i tak lepiej niż GTW, TWA, TMOW, oceniło mój pyszny przepis, na pyszne ciasto. :((
Żonka się obraziła i następnego przepisu nie będzie, a miał być na ciasto z alkoholem. O!!!
:)))
Wszystkim życzymy miłego
Wszystkim życzymy miłego dnia.
Gratuluję(?) Ci KOlszaku. Wejdziesz do historii MM-ki jako inicj
jator POWIEŚCI w kilkudziesięciu odcinkach.
Kudy jej do mojej (zacząłem publikację na mm-ce) opowieści o miłości w kolejce szprotawskiej?
POZDRAWIAM
moje uwagi: Kolszak bez
moje uwagi:
Kolszak bez urazy, ale twoich artykułów nie da się czytać dłużej niż 2 akapity, przypomina to trochę niby intelektualny miszmasz, żeby nie powiedzieć bełkot, nie mam nic do ciebie jako do osoby, ale może daj sobie na luz z pisaniem serii artykułów na tematy, na których znasz się słabo i nie masz do powiedzenia nic bardziej mądrego poza sztampowymi opiniami, może znajdziesz poklask u paru aktywnych komentatorów, ale reszta, która tylko czyta, patrzy na ciebie z politowaniem, wiem, że to boli, ale ktoś to musiał chyba powiedzieć, trzymaj się :)
co do ataków bojowników "partii" kolejjowej, to tylko pozostał śmiech, czy ten wasz Umiłowany Przywódca nie można wam założyć kagańca, piszecie takie pierdoły, że zniechęcacie do siebie wszystkich na około, rzucanie się na Tomka Dominika (filar tego portalu) to strzał w stopę, jak będzie robić takie jazdy, to wykolejenie pewne, wracając do waszego Umiłowanego Przywódcy, to pewnie daje wam taką swobodę, bo też lubi dać czadu, wystarczy wpisać jego dane w wyszukiwarkę na lubuskiej i proszę: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040916/TEMATYDN... albo tutaj http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20030905/REGION04... kończąc ten wywód polecam wam czasami przepękać, nie odpisywać, policzyć do 10 i przyjąć krytykę, no i to atakowanie dziennikarzy, to jest strzał w drugą stopę, wyluzujcie, to nie będzie musieli się czołgać
i już ostatnie pytanie do pana wiktora, który jak widzę obcykany w temacie klubowo-kolejkowym, czy jak mam niemieckie obywatelstwo (paszport), ale czuję się Polakiem i pochodze z już polskiego Grun Berga (narodowość), to czy mam wstęp do muzeum? (płacę w €)
jeden sukces przynajmniej ten tekst odniósł
@kukumuku:że przez niego napisałeś pierwszy komentarz i (prawdopodobnie, bo nie widzę tego w profilu) zarejestrowałeś się tutaj
..
a resztę komentarza zbywam milczeniem... bo to kolejny dowód na to, że środowisko kolejarzy przeżywa syndrom "oblężonej twierdzy" (wszędzie widzą wrogów, projektują teorie spiskowe itp. itd., mamy kilka takich oblężonych twierdz w Polsce; najsłynniejszą medialną oblężoną twierdzą jest "rodzina Radia Maryja").
Zwiazki Zawodowe to największe zło
Przecietny zwiazkoweic nic nie ma a ich szefostwo dodatki, ulgi itp osobiści kierowcy itd
Kto zlikwidował wiadukt na
Kto zlikwidował wiadukt na ul. KOżuchowskiej? Kto rozkradł tory biegły obok starego Dometu? Tych pytań można mnożyć. Tylko głupi zna prawdziwą odpowiedź. To frajerzy podejmowali te decyzje. Frajerzy!!!
Polecam
Padło słowo "nienawiść", to może przypomnijmy sobie do czego ona prowadzi, czytając wspaniały wiersz naszej laureatki nagrody Nobla,Wisławy Szymborskiej:
http://www.dialog.org/art_pl/szymb.html
Jest to refleksje nad powstawaniem oraz zdobywaniem przez nienawiść upragnionego celu.
Polecam niektórym tutaj dyskutującym i nie są to: Tomasz Dominiak i KOlszak.
Do wszystkich dyskutujących
Z powodu niemerytorycznej dyskusji oraz przypadków obrażania użytkowników wątek zostaje zamknięty.