drukuj

Moim Oczkiem i Szkiełkiem (11): Rzecz o MM-ce raz jeszcze

Internet

(fot. archiwum GL)

Mamy logowników, użytkowników, dziennikarzy i MMkowiczów. Tendencja jest rosnąca i założony plan o kryptonimie sześciolatek niesie nam radosne nowiny, a przynajmniej do końca kalendarza Majów. Zapraszam na moje jedenaste Oczko i Szkiełko.

Chwila jest doniosła. Czas właściwy (dyskurs między dwoma Markami na tematy statystyczne dotyczące naszego portalu, jak i nowy początek kolejnej dychy mojego oczka i szkiełka): 10 felietonów wstecz (najlepiej uruchomcie wehikuł czasu, wrum wrum i takie tam) pierwszym tematem do prześwietlenia była właśnie MM-ka: http://www.mmzielonagora.pl/artykul/oczkiem-i-szkielkiem-felieton-1-192143.html Trochę na wpół żartobliwie, na wpół serio. A na marginesie: Bardzo przepraszam, że w tak krótkim czasie po dziesiątce daję jedenastkę, proszę nie ugotujcie mnie na twardo w garnuszku za karę za tę przewinę. Z góry serdecznie dziękuję i obiecuję poprawę.

Napisałem wtedy:
Gromadzi już 1202 ludzi (wliczając w to margines użytkowników-logowników: "logownik" to mój swobodny neologizm-określenie na tych wszystkich, którzy tylko "rejestrują się" - to jest wszędzie i
trzeba z tym żyć). Logowników na portalu nie jest stosunkowo dużo.

Dzisiaj portal gromadzi już 1396 logowników.

W kwestii statystyk napisałem:
Stan na 31.08.10 22:13 ów portal zebrał 4600 artykułów, 4074 wydarzeń, 14884 zdjęć i aż 15856 komentarzy.

Dzisiaj mamy (stan na 04.01.11 01:29) 6328 artykułów, 4491 wydarzeń, 21168 zdjęć i 25135 komentarzy.

Przybyło od końca sierpnia 1728 artykułów, 417 wydarzeń, 6284 zdjęć i 9279 komentarzy. Najwięcej na portalu się komentuje, potem publikuje własne zdjęcia, na trzecim miejscu pisze się własne teksty i je publikuje, a na ostatnim miejscu informuje się, co się w mieście dzieje. Dane liczbowe się zmieniają, ale są łatwo weryfikalne (widać je na stronie głównej portalu, nie wchodząc w tryb zaawansowany, jak jakiś robokop Marek Pakoński, czeluści systemu czy nie bawi się w równania różniczkowe, jak jakiś mega-wypasiony kalkulator Marek_Zielony). Ups, adnotacja: do przeprowadzenia badań statystycznych moje dane liczbowe są oczywiście, co jest oczywistą oczywistością, niewystarczające. Daje to jednak pewną skalę ilościową. Tendencja na MM-ce jest wzrastająca (jak podczas erekcji) mimo pewnych niedociągnięć.

Najaktywniejszym pod względem ilościowym użytkownikiem portalu jest Piotr Jacewicz (dzięki ilości opublikowanych wydarzeń). Postawię chyba butelkę dobrego wina temu, kto pobije w ilości wydarzeń tego MM-kowicza.

Był sobie taki artykuł: http://www.mmzielonagora.pl/artykul/na-dobry-poczatek-roku-267556.html autorstwa Marka Pakońskiego (cytaty pochodzą z niniejszego artykułu), który napisał:
Proszę, aby było poświęcone minionemu miesiącowi na portalu MMzielonagora.pl. Prosiłbym też, abyście ocenili ostatnie 4 wydania bezpłatnego tygodnika MM Moje Miasto Zielona Góra. Pragnąłbym, abyście opowiedzieli o wszystkich złych i dobrych sprawach na MM. Także o pomysłach na artykuły.

Warto przypomnieć, czym jest miejsce popularnie nazywane MM-ką.

Uściślijmy. Portal społecznościowy MojeMiasto.pl - Zielona Góra powstał, cytuję z regulaminu MM-ki:
Portal powstał w celu tworzenia informacji przez Użytkowników, którzy są zaangażowani w upowszechnianie informacji publicznej, dziennikarstwo obywatelskie i budowę społeczeństwa obywatelskiego poprzez wykorzystanie Internetu lub telefonu komórkowego przy wykorzystaniu aplikacji MoDO. Korzystanie z Portalu ma umożliwiać stworzenie społeczności internetowej, która dzięki szybkiej wymianie informacji, będzie efektywnie wykorzystywać zasoby Internetu, realizując swoje cele i aspiracje zgodnie z obowiązującym prawem i przyjętymi normami.

Nie bez przyczyny wytłuściłem dość istotne informacje o tym portalu i społeczności użytkowników, którą każdy MM-kowicz tworzy. Chyba nie trzeba wyjaśniać wytłuszczone fragmenty, które są klarowne, erhm?

Pozytywnie rozpatrzyłem prośbę użytkownika Marka Pakońskiego, na którą zgodnie z obowiązującym prawem miałem 14 dni od wpłynięcia do urzędu (liczy się stempel pocztowy):

1. Grudzień rok temu. To było taki szmat czasu (rok nie w kij dmuchał, erhm?) - dokładnie jakieś 4 dni temu. Zima zachęca do większej ilości reportaży, albo mówiąc ściślej bardziej fotoreportaży. W zasadzie na portalu dominują fotografowie na czele z galeriami Emilii Drozłowskiej, Alicji Skowrońskiej czy Bogusława_ZG. Spadła ilość "wydarzeń" - jakby w mieście nic sie nie działo, poza kinem i sylwestrowymi imprezami w klubach i pod Centrum Biznesu. Na zielonogórskiej MM-ce króluje (niestety ja tutaj jestem też winny, za co serdecznie Państwa przepraszam) niezmiennie publicystyka. Miały pojawić się blogi (gdzie one są). Odczułem taką tendencję: mniej reportaży, więcej felietonów.

2. Tygodnik MM - jest bardzo nieaktualny. To, co wychodzi co tydzień na papierze, na MM-ce już jest nieaktualne. To powoduje, że nie zabieram do domu (kolekcjonować) tygodnika, ale przeglądam i czytam w ratuszu, odkładam na miejsce i wychodzę. Nie bardzo mnie interesuje również większość materiału (no, prawie: od czasu do czasu trafi się coś ciekawego). Czasopismo jest prowadzone raczej przez redakcję MM niż przez MM-kowiczów (którzy raczej są tam gościnnie na zasadzie "współpracy").

3. Tutaj mała drobna dygresja, którą muszę przypomnieć. Jestem użytkownikiem portalu mmzielonagora.pl i piszę tutaj, a nie do papierowego tygodnika. Można się z moim postrzeganiem relacji portal-tygodnik się nie zgadzać. Ja mam taki stosunek i już. Proszę to uszanować. Jestem stałym czytelnikiem tygodnika i tylko czytelnikiem.Jeżeli redakcja MM chciałaby jednak wykorzystać, któryś z moich tekstów (których prawa są zastrzeżone), powinna się mnie zapytać. Ja - zwykle nie mówię "nie". To jest raczej coś w rodzaju "zabiegu". Nie mam ochoty, by ktokolwiek swobodnie bez mojej wiedzy gdziekolwiek drukował moje teksty. Tak było w pierwszych numerach tygodnika. O tym, że któryś z moich tekstów pojawiał się w tygodniku ja się dowiedziałem, jak zacząłem przeglądać w rękach... Chciałem mieć chociaż tę wiedzę. Redakcja moją (dość dawną) aluzję w tej sprawie zrozumiała. Przynajmniej miałem taką nadzieję. Zapytała się o jeden tekst, ja "wcisnąłem" przycisk "ok" i okazało się, że zamiast jednego tekstu, pojawiły się dwa... błagam... nie zmuszajcie mnie bym każdy swój tekst na portalu podpisywał "copyright by". BŁAGAM, proszę mnie tutaj źle nie zrozumieć... Wierzę, że to moje błaganie (z dużych, krzykliwych liter) o właściwe rozumienie będzie wysłuchane, gdyż cytując Marka Pakońskiego: Do waszej wiadomości - ochrona własności dotyczy też Waszych artykułów. Nikt mnie może ich zamieszczać pod swoim nazwiskiem bez Waszej i naszej zgody. Innymi słowy oprócz "Waszej zgody" potrzebna jest nasza, by móc umieszczać gdziekolwiek artykuły (spójnik "i" robi to świetną robotę - ha, liznąłem trochę logiki praktycznej, hi hi hu hu ho ho ha ha - to był taki gringerowski śmiech).

4. Uff.. rozpisałem się w przy tej.. "maleńkiej" dygresji.

5. W tym punkcie wypowiem się tylko jako czytelnik. Za mało jest reportaży, artykułów z tego, co się dzieje w mieście, jaka sytuacja, wydarzenia, imprezy itp. Jest wciąż tak samo, jak przed pojawieniem się MM-ki. Żeby cokolwiek się dowiedzieć o jakiejś ciekawej imprezie, spotkaniu itp. trzeba wyjść na miasto. Powiecie, jak o czymś się dowiedziałem - czemu nie dodałem "wydarzenia". Na kontrę ograniczę się (proszę o wybaczenie) do pierwszego zdania w tym punkcie.

6. MM-ka jest portalem internetowym. Są spotkania mmkowe w czasie nie dla wszystkich pasujących (delikatnie to ujmując). Nie wszyscy też chcieliby pojawić się osobiście - to wynika z specyfiki bycia internautą. Kiedyś rzuciłem pomysłem (w twarz moderatorom, ale pewnie tego nie odczuli... chociaż zapach był śledzia...) by zainicjować spotkania "internetowe" - przez komunikatory, czaty inne rodzaje mediów... tego jest od wyboru do koloru w internecie.

7. Publicystyka a reportaże. Już wcześniej o tym wspomniałem. Myślę, że te "kłótnie sąsiedzkie w piaskownicy" (eufemizm Marka) to efekt dominacji tekstów publicystycznych, w tym sensie, że robi się nam takie forum wymiany poglądów, postaw itp. kosztem gubienia gdzieś tam w oddali "tworzenia informacji w celu upowszechniania informacji publicznych".

Reorganizacja struktury portalu (dodanie nowych kategorii). Można po takim czasie ocenić czy było to potrzebne. Nie wiem - chyba tak, ale jeśli większość społeczności uzna, że nie i należy je usunąć - nie zaprotestuję. Powód takiego stanowiska jest tylko jedna. Moja chorągiewka na to jak na lato sobie wisi i powiewa. Mnie osobiście łatwiej jest się odnaleźć (a raczej teksty o konkretnej treści) - ale to moje subiektywne podejście. A co, pozwolę sobie, mogę chyba, nie? W końcu wolność słowa mamy.

Marek Pakoński napisał: Statystyka nie mówi prawdy a jedynie daje obraz sytuacji. Z całym szacunkiem, Marku, ale socjologowie by cię pożarli i nie martwiliby się etycznymi podstawami na temat kanibalizmu. A i jeszcze pokazaliby przy tym całą dozę swojego okrucieństwa. O GUSie już nie wspomnę. Akurat wyniki statystyczne (dobrze podliczone - to ważne - dobrze podliczone) są o 100% bardziej miarodajne niż zapewnienia, że jest dobrze. Jeśli mam wierzyć A) jakiejś tezie / hipotezie podpartej argumentami i wnioskami albo B) obliczeniom statystycznym i wnioskami na ich podstawie opartymi. To ja wierzę statystyce. Nie wdaję się tu w dyskusję poprawności obliczeń Marka Pakońskiego czy Marka_Zielonego (czy to nie dziwne, że dwóch Marków prowadzi batalię liczbową?). Nie mnie rozsądzać w tej sprawie.

Punkty, oceny... czy nie możnaby z tego zrezygnować? To robi niemiłą albo z drugiej strony (jak się przywali) przesłodzoną atmosferę. Komentarze lub ich brak są wystarczającą notą dla autora. Pod względem językowym i wizualnym - o tę stronę medalu dbają moderatorzy. Jak na razie na piątkę z plusem (szóstki nie dam, bo się jeszcze rozleniwią i pójdą na lody na Górkę Tatrzańską).

Dwóch moderatorów obywatelskich? Kto jest tym drugim? Wiem, że jest użytkownik barszczewska, a poza nią są jeszcze tylko magdaweidner, Marek Pakoński i Maciej Dobrowolski, ale ci nie są, w pewnym sensie, obywatelskimi. Ot, ci feler, wrzasnął seler...

Postsquodrium: Na samiuśki koniec komentarz (01-09-10 11:03) użytkownika Marka Pakońskiego żeby dosłodzić do kawy by była przesłodzona - mniam, mniam pycha na zimę potrzeba więcej kalorii:
Nasza nadwrażliwość... Cóż. Lubimy Was. I lubimy MM. Lubimy Was czytać, przejmujemy się Waszymi problemami, waszymi sprawami, śmiejemy się z waszych żartów. na pewno nie mamy do Was, drodzy MM-kowicze tyle dystansu, co powinniśmy. Stąd wygląda to czasem tak, a nie inaczej.

* * *

 

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Internet
KOKO
Autor:KOKO

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Lucyna
Lucyna wt., 2011-01-04 11:30

A koncert dla Dawida też był

A koncert dla Dawida też był w Sylwestra i o nim też napisano 2 artykuły , to chyba ważne, szkoda, że Pan tego nie zauważył=) Co do kłótni to bez nich ...czy było by szczerze. Napisał Pan "...by zainicjować spotkania "internetowe" - przez komunikatory " czy to zwiększy ilość aktywnych ? oj chyba, a raczej na pewno nie. Ludzie jednak chętniej czytają o "zwykłych" rzeczach, publicystykę jednak nie wielu czyta z ..braku czasu. Gazeta to gazeta przeczytać przy kawie, w autobusie. Co do papierowego wydania może i racja ale ono jest uzupełnieniem dla MM-ki. Jak jest reklama, jest Tygodnik MM , jak będzie się słabo czytał, nie będzie reklam a jak nie będzie reklam no to puff i po ptakach=)
Pozdrawiam!

Lucyna
KOKO
KOKO wt., 2011-01-04 12:12

Pani Lucyno,

oczywiście, że zauważyłem teksty dot. koncertu dla Dawida. Przyznaję się do winy, że to było dość istotne wydarzenie grudniowe, które powinienem był wspomnieć. O ile koncert dla Dawida to niezwykłe wydarzenie, warte uwagi, o tyle (BARDZO, bardzo przepraszam) wymowa artykułu mu poświęconego nie przykuła mojej uwagi na tyle, by zapamiętać go na MM-ce. A ten akapit z grudnia starałem się napisać niejako z "pamięci".
Nie jestem przeciwko reklamom na portalu, ani tym bardziej przeciwko tygodnikowi. Co tydzień czytam tę gazetę z nastawieniem że coś ciekawego znajdę.
"Ludzie jednak chętniej czytają o "zwykłych" rzeczach, publicystykę jednak nie wielu czyta z ..braku czasu" - o tym też pisałem. :) Brakuje mi informacji z tego, co się dzieje w mieście (i nie chodzi mi o imprezy). Mowa o tygodniku, ale pośrednio też na MM-ce. Trochę jest też i mojej winy w tym. Przyznaję się i biję się kołatką. :)
Co do spotkań internetowych - jaką decyzję się podejmie, nawet jeśli się ten pomysł całkowicie odrzuci jako bezsensowny, taka będzie. Ale chciałem tylko dowiedzieć się jaka była to decyzja, bo od "rzucenia pomysłu na taśmę" - cisza w tej sprawie. Spotkania w internecie dlatego, że portal ten jest zgoła internetowy - tak naprawdę. Ale mogę się mylić.

Redakcja MM
Redakcja MM wt., 2011-01-04 12:27

Odnośnie spotkań internetowych

@KOKO:

Pomysł ten był już jakiś czas temu omawiany na jednym badź nawet dwóch spotkaniach dziennikarzy obywatelskich. Również w redakcji rozważaliśmy za i przeciw takim spotkaniom i jak na razie nie zdecydowaliśmy się na taką formę kontaktów. Nie był pan pierwszym, który wpadł na ten pomysł. Nie chciałbym być źle zrozumiany ale nie wiem co pan rozumie przez "rzucenie pomysłu na taśmę". Czy do każdej decyzji moderatorów czy to o zaniechaniu pewnych pomysłów lub ich rozwinięciu powinniśmy pisać osobny artykuł bądź pisać maila do użytkowników. Jeśli spotkałby się pan z nami w tej sprawie albo zadzwonił z pewnością uzyskałby pan pełną odpowiedź. Pozdrawiam.

Redakcja serwisu dziennikarstwa obywatelskiego Moje Miasto Zielona Góra
KOKO
KOKO wt., 2011-01-04 12:55

"rzut na taśmę"....

@Redakcja MM:

- na wpół serio na wpół żartem - a dalej to liczę na przenikliwość redakcji MM :):)
Okej, tyle chciałem wiedzieć (co się działo z tym pomysłem) - dzięki! :)

Lucyna
Lucyna wt., 2011-01-04 14:32

Panie Krzysztofie wysoko ceni

@KOKO:

Panie Krzysztofie wysoko ceni Pan swoje umiejętności dziennikarskie i pewnie tak powinno być. Wstyd mi ale Pańskie teksty czytam dość rzadko bo się trochę pogubiłam w Pańskich poglądach na wiele spraw ale postaram się obiecuję=)

Lucyna
Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2011-01-04 12:29

Tytułem komentarza:

1. Kolegia (spotkania) cyfrowe, tj. poprzez komunikatory? Proszę bardzo. Jesteśmy otwarci na propozycje. Może przez skype? Czy chcielibyście takie "cyfrowe spotkania" co jakiś czas?
2. Podany przez ciebie wzrost statystyczny ilości materiałów w MM potwierdza to, że pisze i wrzuca swe materiały wielu ludzi, nie tylko 20 osób. Choćby dziś mamy dwa nowe materiały nowego MM-kowicza: Emi.
3. Robokop - podoba mi się :)
4. Publicystyka jest popularniejsza niż reportaż - no chyba że fotoreportaż... No cóż. Nasza MM-ka jest mniej newsowa a bardziej publicystyczna. Jako Redakcja jakoś to znosimy ;) A nawet nam się podoba!
5. Publikacja Twojego materiału bez zgody - przykro mi że do tego doszło. Przepraszam, obsztorcuję kogo trzeba... Na pewno nie było specjalnie. Możesz jeszcze tylko ukonkretnić co poszło bez Twojej zgody?
6. Przestarzałość treści w tygodniku MM... W zasadzie wynika z tego, że właśnie jest tworzona w oparciu o MM-kę internetową. nie ma grona dziennikarzy biegających za newsami. Nie ma targowania się o tematy pomiędzy GL a tygodnikiem MM. Mamy inne cele. Nie jest naszym celem być "na świeżo" i z newsami na tacy - raczej jesteśmy jak MM-kowicze bardziej - publicystyczni.
7. "Za mało reportaży o tym, co się dzieje w mieście" - to nie może być zarzutem. Nie ma takich informacji bo nie piszą o nich MM-kowicze. Tym się różni dziennikarz obywatelski od zawodowego, że obywatelski pisze, bo chce a zawodowy - bo musi.
8. nie jest moim zadaniem naukowa polemika na temat tego, czy statystyka mówi prawdę, czy nie. Ale spróbuję. Statystyka to narzędzie. Jak każde narzędzie jest obarczona błędem pomiaru, ale też hipotezą zerową - czyli hipotezą, że teoria na bazie której jest oparte narzędzie - jest prawdziwa. Jeśli statystyczny Polak wypija w ciągu roku 15,5 litra wódki to jest to prawda? Co to mówi o mnie czy o Tobie? Nic. To mówi o badaniu - badacz sprawdzał to i tamto. Nie sprawdzał prawdy. Moje podejście do statystyki jest trochę przedmiotowe - używam jej jako narzędzia które pokazuje trendy, tendencje. Ale nie prawdę. Bo to, że 92 proc. Polaków deklaruje że jest katolikami - to też statystyka. A ile w tym prawdy?
9. Punkty i oceny. Myślę, że poświęcę im kolejny swój artykuł. Powiem tak - NIE TRZEBA punktów i ocen by MM-kowicze się ścigali w ilości wpisów. A ISTNIEJĄCE PUNKTY I OCENY nie przeszkadzają komuś, kto pisze by pisać.
10. Drugi moderator obywatelski sam się ujawni, jeśli zechce.
11. Dzięki za ocenę poziomu językowego moderacji.
12. Dzięki za artykuł. Mam nadzieję, że wyjaśniłem kilka nieścisłości?

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
KOKO
KOKO wt., 2011-01-04 12:53

1. Kolegia/spotkania

@Marek Pakoński:

1. Kolegia/spotkania internetowe - nie sugeruję w jakiej formie. :) Są różne ku temu narzędzia. Skype jest dobry (pytanie jednak czy wszyscy internauci vel MMkowicze chcieliby pokazać się a i czy mają kamerę). Ale to MMkowicze powinni zdecydować.
5. To już mniejsza. Mnie nie chodzi o obsztorcowywanie kogokolwiek. :) Ja oczywiście pisałem w sytuacji (w trybie warunkowym), jeśli któryś z moich tekstów redakcja chciałaby widzieć w tygodniku. Problemu nie ma jeśli takowych nie będzie. :)
6. Co do aktualności tygodnika. Skoro tak. Ja tylko zwróciłem uwagę jako "zwykły" czytelnik i tylko czytelnik. Proszę to potraktować jako głos czytelnika. ;)
8. Pytanie co jest prawdą. Wszystko zależy od metod i narzędzi. Jeśli np. GUS podaje że miesięcznie w ciągu roku statystycznie na jedną głowę przypada 15 litrów wódki to tak faktycznie jest. Pamiętajmy jednak, że to nie oznacza, że każdy z nas wypija 1 litrów wódki, bo nie ma takich narzędzi by tu sprawdzić. Wszystko rozbija się o matematykę. Jeśli dobrze się policzy, to można przyjąć że tak jest. Ot, patrzenie na społeczeństwo przez soczewkę. Statystycznie jest zdeklarowanych 90% katolików (kto się nie czuje katolikiem i nie uważa się za katolika powinien wypisać się z Kościoła... kwestia przyzwoitości).
9. Nie do końca mi o to chodziło, ale niech ci będzie. :-P
10. Zauważyłem, że moderatorzy nie są skoordynowani. Jeden opublikuje bez zdjęcia, potem włazi Maciek lub ty i dodajecie zdjęcia. Dodatkowa robota, nie uważasz?
12. Kilka tak, inne nie. ;-) Przypominam, że trochę na wpół serio na wpół żartobliwie ten tekst. No i taki rocznicowy. :P

KOKO
KOKO śr., 2011-01-05 13:31

Dość istotna sprawa, która wyszła... dzisiaj

Nie działa prawidłowo wyszukajka. Już kilka osób się na nią skarżyło. Po wpisaniu hasła (różne kombinacje) wychodzi.... pusta strona albo "nie znaleziono".
...
Chciałem znaleźć artykuł o konkursach smsowych... nie znalazłem, więc informację prasową umieszczam tutaj.
Gazeta Wyborcza podała, że UOKiK zawyrokował półmilionową karę dla jednej z firm, które takie konkursy smsowe organizowały i organizują.
Link: http://wyborcza.pl/1,75248,8906088,UOKiK_wlepil_500_tys__kary_za_zlodzie...

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG śr., 2011-01-05 14:27

Pozwolę sobie skopiować Pański komentarz

Panie Krzysztofie do mojego materiału.
Swoją drogą, kwota kary śmieszna, "dla oka".