MM-kowa zabawa: Pokaż mruczącego...
Najgrzeczniejsze stworzenie pod słońcem! Od dwóch lat jest ze mną i nie zamieniłabym jej na żadne inne zwierzę (nawet całe fokarium!).
Reaguje na imię, bawi się serduszkowymi poduszeczkami na igły i takie tam. Coś jak kompaktowa wersja psa. Na zdjęciach czyta (już umyta), pomaga mi w nauce do egzaminów, poprawia błędy (specjalizuje się w malarstwie flamandzkim, prozie poetyckiej Schulza i okresie II wojny światowej - imię wybrała sobie więc sama). Na ostatniej focie kot w warunkach domowych, grzecznie podpija wodę rybce (ulubiony wodopój to właśnie wywar z niejakiego Gustawa:)).
To tyle ode mnie. więcej koto-psów, koto-robotów i stylowych poidełek na razie nie planuję. Ale kto wie, kto wie...
BAZIA, DO NOGI!!!!





























Kontakt: