Mistrzowie mali i duzi
Finał Ligi Mistrzów -- "święte" 90 minut niesamowitego widowiska, jakim są popisy piłkarzy dwóch najlepszych drużyn Europy.
Na zielonogórskim stadionie można było dzisiaj przygotować się do wieczoru z "wielkim futbolem". Lechia Zielona Góra stoczyła na murawie walkę z Górnikiem Wałbrzych. Pojedynek zakończył się remisem 1:1.
Można było potraktować ten mecz jako "aperitif" do wieczornego widowiska. Niestety skorzystała z tej możliwości tylko garstka kibiców, która do ostatniej chwili dopingowała swoją drużynę. Były przyśpiewki, okrzyki i konfetti.
Na stadionie zawsze panuje szczególna atmosfera, bez względu na ligę czy klasę drużyny, tworzą ją piłkarze i my -- kibice.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



































Kontakt:
jak większość
facetów, oglądałem Puchar Ligi Mistrzów w tv, byłem kiedyś na stadionie Barcelony i nie wyobrażam sobie nawet jak to jest w trakcie takiego meczu. Atmosfera musi być niesamowita. Ale jak widać na zdjęciach... emocje również były i na naszym stadionie, zresztą gram w piłkę z kolegami i też są "wielkie" emocje ;))
Moje MU nie dało rady.
Szkoda :( Aktorzy wygrali z grającymi w piłkę. Chyba przerzucę się na rugby :)
też kibicowaliśmy MU...
@Marek Pakoński:...może za rok :)