Misie, misiaki, misiaczki...
Chyba, że niedokładnie szukałam, wtedy proszę nie krzyczeć, bo ja się w sobie zamykam.
Ja odkryłam je podczas licznych spacerów z Ukochanym, do którego z tego miejsca macham łapką. Tak sobie kiedyś chodziliśmy, i nagle 'Patrz, jaki fajny miś !'. Po paru minutach następny, i następny. Zaczęliśmy je więc fotografować, trochę się tego uzbierało.
Misie w Zielonej Górze są praktycznie wszędzie. Na znakach, na murach, na ścianach domów... Wyglądają naprawdę przeróżnie. Jedne są uśmiechnięte, machające. Inne mają samą głowę, jeszcze inne dwa pyszczki, czworo oczu... Kanciaste, okrągłe, zdziwione, smutne. Można by powiedzieć, że każdy znajdzie jakiegoś dla siebie. Mój ulubiony to ten pierwszy, machający.
Czasem mam wrażenie, że same decydują, kiedy mi się pokażą. Bo przejeżdżam dwa razy dziennie obok tego samego miejsca, a wypłowiałego misia na murze zauważam po dłuższym czasie.
Lubię te miśki, bardzo lubię. Moim zdaniem są niesamowicie pozytywne i radosne, nie sposób się nie uśmiechnąć widząc taką mordkę. Szkoda, że niektóre znikają, zamalowywane przez jakże 'twórczych' grafficiarzy. Na szczęście mam je na zdjęciach, choć i tak wciąż nie udało mi się złapać wszystkich - dość trudne zadanie, bo wciąż się pojawiają nowe.
Gdyby kogoś bardziej zainteresował temat, zapraszam tu:
http://thumbaround.blogspot.com/search/label/misie - blog mojego Ukochanego. :)
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

































Kontakt:
Zwrócę uwagę
Jak to nikt nie zauważył? Zauważyła MM-kowiczka Winogroniasta i b.dobrze. Gratuluję bystrego oka. Są miejsca, gdzie na pewno zdobią, ale czy wszędzie? Nie wiem, muszę je najpierw dojrzeć.
Polecam uważnie obserwować
@Bogusia:Polecam uważnie obserwować tył znaków drogowych i rury spustowe, te drugie szczególnie na deptaku.
Swojego czasu na większości
Swojego czasu na większości murów w mieście można było spotkać napisy TKAC (cokolwiek to znaczy), otóż to właśnie ekipa TKACa jest autorem misiów.
Mi szczególnie podobały się te na ul. Pionierów, na każdej klatce wejściowej był miś, każdy z innym wyrazem twarzy, podobnie jak na filarach pod wiaduktem obok Tesco od strony torów :)
O, proszę, a my się tyle
@Bronicky:O, proszę, a my się tyle zastanawialiśmy czyje to dzieło. :)
Natomiast ja gdzie spojrzę widzę Falubaz...
Ładny misiu jest na przedszkolu (jego logo) przy. al. Niepodległości 29. Będzie się liczył?
Powiem szczerze, że nie
@Alicja Skowrońska:Powiem szczerze, że nie kojarzę tego misia. Ale miś jak miś - każdy jest kochany i uroczy.
Na przedszkolu jest spora plansza. Miś Uszatek.
Obok siedziby PSL, a kamienica dalej redakcja ''Gazety Lubuskiej".
Kiedyś też napisałam o misiach. Jeden był zombi!
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/o-misiach-roznych-zdan-kilka-236267....
Ah, to przecież to
Ah, to przecież to przedszkole, do którego chodziła siostrzenica mojego chłopaka ! Tak, pamiętam, jak mnie ten miś urzekł, gry go pierwszy raz zobaczyłam.
Zanurkowałam też w podpowiadany blog.
Rety! Ileż u nas tych misiów! No i fajnie. Jeden malunek jest już chyba archiwalny (garaże za marketem przy ul. Ogrodowej).
Pomna podpowiedzi, zerknęłam na kilka znaków drogowych. Falubaz...
Tak, strasznie żałuję, bo to
@Alicja Skowrońska:Tak, strasznie żałuję, bo to był właściwie nasz pierwszy miś. A co do szukania - cierpliwości. Jak już wspomniałam, one pokazują się kiedy chcą. ;)
To jeszcze kilka misiów do
To jeszcze kilka misiów do kolekcji :>
http://www.filmbox.pl/images/filmy/plakat/511-c077e8c2c96fadeb128681cbb6...
http://i.ytimg.com/vi/9-NvhkJSdig/0.jpg
http://mrhyde.blox.pl/resource/Pedobear.png
http://www.wujekdobrarada.pl/wp-content/uploads/2006/03/vlcsnap-11985803...
Hyhy, ten ostatni to taki
Hyhy, ten ostatni to taki mało misiowy. ;) A Pedobear mi się pozytywnie kojarzy ! I nie chodzi o jakieś zboczenia, w żadnym wypadku. O, może p. Alicja będzie kojarzyć grupkę ludzików chodzących z wielkim Pedobearem na patyku na Woodstocku w 2009 ?
Na Woodstocku tyle obrazów, scenek i innych fajności, że...
@winogroniasta:... nie kojarzę. Ale niewykluczone, że widziałam.
Za to doskonale pamiętam na woodstockowym "deptaku", blisko bungee i grzybka taki pokój: wanna, szafka z telewizorem, drzewko, dywan, szafa z piwem. Piłke też mieli. Po prostu fragment mieszkania. Przed wejściem był misiu. Z dziurą w głowie. W dziurze była puszka po piwie. Po sesji fotograficznej coś tam wrzuciłam.
W 2010r. też był pokój, ale nie tak szykowny jak rok wcześniej. I był misiu! Ten sam.!
A była taka ekipa? :D Już
A była taka ekipa? :D
Już wiem, jaką flagę będę miał na następnym Przystanku Woodstock :D
Bronicky, jeżeli flaga będzie taka jak koszulka, już wiem.
@Bronicky:To będzie najsympatyczniejsza flaga na Woodstocku. Tak jak koszulka. Jedyna i niepowtarzalna.
Byyyła, nawet Tym nam się z
Byyyła, nawet Tym nam się z tyłu podpisał, jeden z księży kazał sobie zrobić zdjęcie z misiem, wesoło było. Tylko którejś nocy wpadli przewrażliwieni panowie, powiedzieli, że oni mają dzieci i porwali misia, i ślad po nim zaginął. ;< Później po polu niosła się piosenka rozpaczy moich kolegów, której nie przytoczę ze względu na niecenzuralny tekst. Ale miś na zdjęciach pozostał.
O misiach, rybach i akcjach.
Sobota i niedziela niepowodzenie. Nawet zaczęłam ich szukać. Dwa razy zrobiłam korek bo kierowcy chcieli mnie przepuszczać, a ja oglądałm znaki.
Czyli czekam spokojnie jak same się napatoczą. Jeden tak zrobił. Ul. Kupiecka 22 (obok "Goplany"). Coś medycznego i są dwa misie bliźniaki. Pisze super pacjent.
-----
Widziałam sporo ryb. To specjalizacja Emilii Drozłowskiej. Nie wiem o co z rybami chodzi. Poza początkami chrześcijaństwa.
Najwięcej widziałam kartek o zakupie akcji jednej z firm. Chyba temat na topie dla zainteresowanych.
Jak ja napisałam o mojej
Jak ja napisałam o mojej rybie to zaczęła się pojawiać częściej w mieście. Może Winogroniasto rozochocisz tym tekstem misio manów i teraz miś będzie się częściej pojawiał ? :)
Hmm, byłoby miło, bo misiaki
@Emilia_Drozłowska:Hmm, byłoby miło, bo misiaki są przesympatyczne. Zresztą ryby też nas urzekły, są takie radosne i kolorowe. :)
a tak btw. to ja widziałam
@winogroniasta:a tak btw. to ja widziałam takie falubazowe naklejki z tym misiem. Znalazł je ktoś może na necie?
Swojego czasu na miejskich
Swojego czasu na miejskich murach rządził napis Kloshi Lumpen Terror, od jednej z daaaaawnych lokalnych kapel punkowych o tej nazwie...
Ostatni podpis KLT był jeszcze z cztery lata temu na deptaku niedaleko szkoły muzycznej.
Tajemnicy ryby niestety nie znam, a pedobeara wymaluję sobie na masce samochodu na Woodstock :D
Ryby Pan nie zna aj , aj jak
Ryby Pan nie zna aj , aj jak to pełno tego na murach raz się uśmiecha a innym razem to taka cholera zawzięta =))
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/kim-jest-autor-ryby-106574.html