Minął sierpień 2011 roku
Cieszyć się nawet jak wyprawka do szkoły kosztuje, jak w koszyku na zakupy już mniej, jak wiele rzeczy jest niepewnych. Bo jutro też jest dzień.
Kończą się wakacje? Wykorzystajmy je w pełni! Kończą się urlopy? Cieszmy się, że wracamy do pracy. Bo ją mamy. Cieszmy się po prostu ze wszystkiego.
Sierpień minął kilkanaście dni temu. Zaczął się Przystankiem Woodstock. Wielu zielonogórzan tam było. Dla mnie impreza jest ważną od lat. Dostarcza pozytywnej energii. Chce się po prostu żyć.
W mieście remonty i budowy. Jak zła tradycja nakazuje, po remontach są następne. Budowy idą sprawniej. Mieszkania i nowe miejsca pracy. Sprawy najważniejsze dla każdego. W mieście się zmieniało lub trwała stagnacja.
Zmienia się skwer między aleją Niepodległości, a ulicą Kazimierza Wielkiego. Za miesiąc ma wyglądać inaczej. Gdy tylko się zaczęły prace, zaczęli skrzykiwać się Makusyni. Mogą być płytki z ich nazwiskami. Chcieliby, żeby było ich jak najwięcej. Oby tylko w całości nie zastąpiły płyt chodnikowych... Ponieważ Makusyni mieli zespół ,,Cudaki", padła wstępna propozycja, żeby bachusik, który ma tutaj też stanąć, nazywał się Cudaczek. Myślę, że jak nazwa przejdzie, będzie ochrzczony jako Cudakus.
Normalne życie w średnim mieście.
Czy znajdowało odzwierciedlenie na MM-ce? Portal czytają osoby nie będące użytkownikami. Czy dostarczamy im wydarzeń codziennej zwyczajności? Albo informujemy o sprawach śmiesznych, małych i nieco większych? Takich w zasięgu naszych możliwości?
Czy dla nas samych ważnymi lub chociaż godnymi zauważenia były nasze artykuły?
Jak na przykład (kolejność przypadkowa) ostatni artykuł na MM-ce KOlszaka kiedy podstawił bachusików jako liderów partyjnych i mieliśmy wybrać, na którego sami oddalibyśmy głos?
Nie.
Czy były nimi materiały Emilii Drozłowskiej? Jedzie, obserwuje, nawet włazi i pisze tak, że tylko czytać.
Raczej nie.
A bliskie spotkania Bogusława_ZG ze zwierzem dzikim lub strażniczym (a uzbrojony był tylko w latarkę) kiedy w wyprawach po wschody słońca łapał księżyc?
Skądże!
Co było zatem najważniejsze w sierpniu na naszym portalu?
Spacje i przecinki! Do dnia dzisiejszego nie wiem i nie rozumiem o co z nimi chodzi.
Czy spacje i przecinki interesują P.T. Czytelników? Śmiem wątpić.
Czy obchodzą ich animozje między użytkownikami? Na pewno nie.
Padł znakomity pomysł Lucyny, abyśmy sobie nawtykali w MM-kowym Hyde Parku. No to sobie nieco ulżyliśmy. Widocznie tego nam potrzeba. Ważna część portalu.
Było jednak coś, po czym nie mogę nadal ochłonąć. Trzeci, najbardziej zdumiewający komentarz jaki tutaj przeczytałam. Pisał mg komentarz do artykułu Szambelana.
Fragment:
do szanownego szambelana:
jeżeli uważa pan ze nie ma lepszych rzeczy wartych opisania niż ścinanie gałęzi, powiadomienie o robotach na starówce, informowanie o krzywo ułożonych płytkach oraz traktuje pan zamieszczanie notek o wyżej wymienionych wydarzeniach jako promocje miasta to nie dziwie się ze uciekają z niego młodzi ludzie - w tym ja - niech nikogo nie zmyli awatar. nie dziwić powinno więc ze i na tym portalu brak świeżego spojrzenia, a artykuły traktują w większości o bzdurach typu: byłem na grzybach, pada deszcz
Młodzi uciekają z Zielonej Góry, bo na MM-ce pisuje Szambelan!
A tutaj link do artykułu o nielegalnie rosnących gałęziach i pozostałych komentarzy, równie interesujących. Przynajmniej dla mnie.
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/w-zielonej-gorze-roslina-ma-prawo-si...
Mocną stroną MM-ki są moderatorzy społeczni. Bogusia i barszczewska w podejmowaniu artykułów robią dobrą robotę. Dzięki nim możemy pisać i nadawać praktycznie całodobowo.
* * *
Dobór zdjęć do miesiąca sierpnia – codzienność, drobne sprawy. Także poważne.
* * *
Sympatycznymi postaciami - niemal maskotkami - portalu są Winogroniaści. Tutaj oznajmili, że się zaręczyli. Niemal na naszych oczach. Jeszcze raz gratulacje!



































Kontakt:
Pewnie to niektórych zdziwi
Pewnie to niektórych zdziwi ale większość ludzi naszych komentarzy nie czyta, wolą poczytać nasze artykuły nawet te o " kotach i psach"=)) Warto pisać o ławkach na deptaku i o ważnych wydarzeniach.
Ważne by ludzie czytali co piszemy , bo inaczej po co pisać dla samego siebie to pamiętnik się pisze=)
Minął sierpień
A my cieszmy się życiem i nie porównujmy go z innymi.
Cieszmy się z cieszącymi, a płaczmy z płaczącymi.
Pozdrawiam pani Alicjo.
Barbara N.
Cóż. Dziwne.
Pamiętam chwile, gdy na portalu aż gwarno było. Mnóstwo ludzi pisało, pozytywnie, miło. Było wówczas źle, bo za słodko.
Przyszła chwila gdy zaczęło się ocenianie innych. Pisanie o śmieceniu, o bylejakości. Wiele osób przestało pisać. Zaczęły pisać inne. Źle, bo gorzko.
A ja patrzę w statystyki i ludzie MM-kę czytają coraz częściej. Coraz więcej osób. Widocznie te grzyby, ryby a także złamane drzewka i krzywe chodniki interesują ludzi? Widocznie (o dziwo) interesują ich też artykuły Emilii Drozłowskiej, Bogusława_ZG, Bogusi, czy Barszczewskiej.
Mocno wygłodzony ten nasz Bachus
Nawet tackę po jakiejś chińszczyźnie wylizuje. :(
Ciekawe czy w święto miasta ktoś mu chociaż pajdę chleba ze smalcem poda.
Do dnia dzisiejszego nie wiem o co z nimi chodzi. :)
O błąd informatyków. Pole edycji tekstu nie ma takiej samej ilości znaków w wierszu co pole tekstowe w gotowym artykule. A na piszących lecą gromy.
Ktoś w dupę musi zbierać. :)))
KOlszak!!!! Wracaj na
KOlszak!!!! Wracaj na MM!!!!!!!!!!!!!!!
Spacje i przecinki? Animozje?
Na 100%, jako wzrokowca, spacje i przecinki mocno mnie drażnią. Nie zawsze, rzecz jasna, lecz wtedy, gdy znajdują się nie na właściwym swym miejscu, lecz obok. Wiem; na pewno się powtarzam, ale powtórzę, że dla mnie takie błędy, to jak pierdnięcie przy komunii. Może się zdarzyć, oczywiście, ale lepiej, by nie miało miejsca.
A animozje? Koochani mooii! Toż z piaskownicy dawno już większość z nas wyrosła! Skoro radzimy sobie z niepogodą (bo jeśli pada, cóż, że pada?!), to dlaczego nie radzimy sobie z faktem, że nie wszyscy muszą się z nami zgadzać i my nie musimy zgadzać się ze wszystkimi? Większość z nas dawno już dorosła, jesteśmy dojrzali (a niektórzy nawet przejrzali, mnie nie wyłączając), tylko dlaczego ideałem musi być nadal kodeks Hammurabiego? Oko za oko, ząb za ząb, jajo za jajo? Do jasnej cholery, w międzyczasie był i Budda, i Chrystus, i Marcin Luter, i Kalwin!
Pogódźmy się z tym, że różnice poglądów mogą wzbogacać i rozwijać, że rewizja poglądów nie musi czynić nas rewizjonistami i wtrącać do Gułagu! Współpiszący może mnie drażnić, ale nie znaczy to, że absolutnie nie ma racji! Przeczytajmy tekst ponownie, załóżmy, że to właśnie my puściliśmy go przed chwilą, wczytajmy się nie tylko w słowa, ale i w możliwe intencje autora. Rzecz nie w tym, by udowodnić własną błyskotliwość, lecz by przejąć ze świata, który nas otacza, możliwie wiele ku swej i jego chwale ;-). Życie jest zbyt krótkie, by tracić je na pierdoły!
Brak przecinka to jak puszczenie bąka przy komunii?
@Maciek Gniazdowski:O mamuśku, MM-ka miała być piaskownicą dla dużych dzieci a robi się świątynią.
Został jeden krok do zamknięcia ust podstępnym krytykantom, gapom bez przecinka, i zbrodniarzom spod znaku "Ó, Ż, RZ... i spacji" zarejestrować związek wyznaniowy wyznawców Pulitzera. Za obrazę uczuć zesłanie.
Coraz więcej kaznodziei, proroków. Czekam na obowiązkową modlitwę poranną,
i wieczorny paciorek, też obowiązkowy.
Niech będzie powalony!
Daj nam Panie Nieomylny przywilej, by każdy nauczyciel zbłąkanych owieczek, jedynej słusznej wiary w cudowne siły własnych artykułów, nigdy nie zaznał głosu potępienia z ust niewiernych. A jeśli już taka kanalia pojawi się w naszej pełnej blasku i słodkiego pierdzenia świątyni, niech blask naszych jedynek wypali mu kaprawe ślepia. O prosim Cię Panie!
Tschüsalejkumen!
Za komuny było swobodniej, innowierców można było krytykować do woli. :))
Dziś tylko i wyłącznie niewierzących w nadprzyrodzone światełko talentów dziennikarstwa amatorskiego.
Kogo jak kogo, ale Pana, Bogusławie, nie posądzałbym
@Bogusław_ZG:o nieumiejętność zrozumienia intencji autora ;-).
Nie chodzi o łagry dla bezprzecinkowców, dysortografów i amatorów wędrującej spacji. Po prostu tak, jak amatorzy fotografii w miarę czasu i doświadczenia mogą robić coraz lepsze zdjęcia, a przynajmniej lepsze technicznie, kompozycyjnie itd. itp., tak samo amatorzy pisania mogą poprawiać swój styl, klarowność wypowiedzi i zgodność z normami językowymi.
MOGĄ, co nie znaczy, że MUSZĄ. Amatorstwo ma swoje prawa, w tym nieumiejętność uczenia się, prawda?
Przenośni, która Pana tak rozdrażniła (a może rozśmieszyła ;-) nie chciałbym ciągnąć, bo za chwilę jeszcze bardziej drażliwi od Pana autorzy poczują się urażeni w uczuciach religijnych. Oczywiście, bąki można puszczać, a nawet należy. wypadałoby jednak choć trochę nad tym panować (i kto to mówi...). Widok porozrywanych dziennikarzy obywatelskich mocno by mnie zmartwił.
To jak bekanie przy jedzeniu. W niektórych społecznościach należy do dobrego tonu, ale jednak nie w naszym, choć z pradawnymi tradycjami tolerancji, kręgu.
No rozumiem. Chyba. :)))
@Maciek Gniazdowski:A przy okazji łapię za słówka i sobie dworuję.
No bo jak tu nie wykorzystać takich okazji?
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/tablice-na-plakaty-wyborcze-przed-ca...
Byłby grzech. :))
Pozdrówka