drukuj

Minął luty 2011 roku

Luty 2011: Pl. Jana Matejki 16, kiedyś siedziba LOK. Początek degradacji obiektu.

Miesiąc krótki, ale... drogi. Dostałam rozliczenia za centralne ogrzewanie i wodę. Połowa pensji... A zarabiam nieźle. Mogę jednak jeszcze płacić. Wielu ma problemy lub będzie wkrótce je miała. Miesiąc niewesoły.

Kilka sesji i budżet miasta został uchwalony. Gdy ma się to co ma, nie może być zwycięzców. Ostatni miesiąc po staremu jeździły autobusy MZK. Niepokój w Zastalu SA. Koszykarze Zastalu częściej przegrywali niż zwyciężali. Licznik likwidacji małych punktów handlowych rośnie. Nowych jakby mniej.

Inwestycje miejskie regularnie do poprawek. Owszem, gwarancje, kary umowne itp., ale jak długo jeszcze będzie panować bylejakość? Kierowcy mają OS-y, rowerzyści drogi czołgowe, a inne też nie lepiej. Ręce opadają.

Był też 14. dzień tego miesiąca. Teraz ani rocznica, ani święto. Po prostu epizod II wojny światowej. Żołnierze Armii Czerwonej zajęli miasto na peryferiach Śląska, Grünberg.

Teraz jest inne święto. Dzień Zakochanych.
Skrzyknęliśmy się pod Bachusem. Otrzymał wielkie serce. Nazajutrz ponownie z gołym torsem...

Niewesoło.

* * *

A na MM?

Podobnie. Wiodącym tematem były oceny artykułów. Czy ktoś kogoś przekonał? Sądzę, że nie. I chyba odebraliśmy sygnał.
Ostatni numer gazetowego wydania. Gdzie materiały MM-kowiczów? No, ale co wybierać jak na portalu przewijają się urazy i żale?

W moim spojrzeniu na lutową MM-kę z początku szło w stronę antyartykułów i antykomentarzy. Ale należy szukać przede wszystkim pozytywów, które na szczęście się znalazły.

ARTYKUŁY
Oczywiście niezawodna Emilia Drozłowska. Robi swoje. Tak trzymać!
Było o ulicach małych i dużych. Generalnie tzw. klimatycznych. Dotarła na Foluszową, pokręciła się po Jedności, zatrzymała na Fabrycznej, zahaczyła o Sowińskiego. I jeszcze zwróciła uwagę na komerchę. Za co się bierze to się czyta! I ogląda. I komentuje.

Gdyby nie Milena jak wyglądałby miesiąc luty na MM? Smętnie.
Ma swoich fanów bo nie sposób być obojętnym na jej artykuły i komentarze. Teraz na topie jest Cielesność śmieszy, cieszy czy... gorszy?
I chyba najwyższa pora założyć fan klub Mileny (z Dąbrowskiego).

KOlszak. Nad poziomy, ale potrafi też napisać coś w zupełnie innym stylu. Vide Przepis na MM-kową herbatę
Pyszna!

Już myślałam, że spadek formy ma Szambelan. Jednak nie. Trzy odcinki Jakie korzyści czerpie Zielona Góra z klątwy Ottona Bismarcka rzuconej na pałacyk Seidela?
Nie znalazłam żadnej nieścisłości historycznej. Wszystkie elementy współgrają. Chyba, że KOlszak i oczkiem i szkiełkiem i swoją wiedzą czegoś się dopatrzył.

Ale przebojem lutego – według mnie – było szambelańskie sięgnięcie po filmową etiudę Romana Polańskiego. O szkodliwości oglądania filmów Romana Polańskiego – etiuda złomiarska. Znakomite!!!

Mnie się bardzo podobał także artykuł Krzysi Fotoreportaż z dnia 13.02.2011 roku. stop. czyli depesza.
Chodziło po mojej głowie napisanie czegoś podobnego. Po tym co dała Krzysia, pasuję.

Dwa artykuły jeszcze wyróżniam. Dwie autorki, ale łączę w całość. Dotyczący teatralnego przedstawienia. Mój SPOT! czyli jak nie kupiłam ludwika oraz Bogusi SPOT! Słodko – gorzka komedia.
Uważam, że zrobiłyśmy całkiem zgrabny materiał.
I jeżeli przy p. Bogusi jestem. Także Urszula Dudziak... zawsze nasza!

* * *
DEBIUTY
Ryszard Krassowski i jego Gawęda o pogodzie
Powiało świeżością. Ale dlaczego przytargał ze sobą tyle mrozu? Pod nogami skrzypiało, w uszy szczypało. Aż mała Lilka Milenówna (z Dąbrowskiego) nie zrobiła tego co miała zrobić.

Zameldowała się z mamą na spotkaniu w ,,4 Różach dla Lucienne". Z czterech miała zostać jedna, ale dziecko też odczuło chłody.
Nie wolno na MM wnosić i wprowadzać chłodów. Atmosferycznych i emocjonalnych. Dzieci patrzą i wyciągają wnioski.

zielonadziura.pl za Zielona Góra – dziurawe drogi
Zaskakujące, jak tak poważny temat nie został rozbudowany komentarzami. Na pewno na MM-ce nie dałoby się załatwić problemu, ale męczyć, nękać mających władzę można, a nawet trzeba.
Smutny jest komentarz samego użytkownika, rozczarowanego brakiem reakcji.

Antek Emigrant. Dziwny debiutant. Wpadł 14 lutego na 26 minut, huknął 13 komentarzy. Kopnął, ugryzł, splunął. I cisza. Wrócił na emigrację?
Mam jednak nieodparte wrażenie, że jego charakter pisma jest mi znany...

* * *
KOMENTARZ
Też niewesoły. HanSolo 7 lat miałem sklep na deptaku

Ponadto Lucyna i Bogusław_ZG. Większość ich komentarzy jest dla mnie the best. Czekam na ich wejścia z niecierpliwością.

Uśmiałam się serdecznie przy komentarzu Szambelana do artykułu Deptak bez barier

* * *
ZDJĘCIE
Oczywiście moje. MM-kowa zabawa – kobieta w latach

* * *
Ponieważ w lutym było mroźno, nawet groźno (prawnicy wchodzili już w rachubę), ponieważ było za dużo złości i gniewu, lutowe zdjęcia też nie są radosne.

I na zakończenie sprawy techniczne. Już pisałam, a ponieważ nic lepszego nie wymyśliłam, powtórzę. Lutowe zakłócenia na portalu MM to pluskwa milenijna z bardzo opóźnionym zapłonem. I zadaję pytanie. Sytuacja opanowana? Bo nie doczekałam się komunikatu. Chyba, że przeoczyłam.

A poza tym jest cool!

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Luty 2011: Pl. Jana Matejki 16, kiedyś siedziba LOK. Początek degradacji obiektu.
  • Luty 2011: Kamienica przy ulicy Kupieckiej była ładnie odnowiona. Była...
  • Luty 2011: Sklep na os. Wazów był od 1959r. Był...
  • Luty 2011: Rozdziobią nas kruki i wrony?
  • Luty 2011: Poleje się krew?
  • Luty 2011: Niech nadzieja będzie i z nimi i z nami!

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusia
Bogusia wt., 2011-03-01 09:20

Moje trzy grosze

Zgadam się z p. Alicją , że w lutym największe ożywienie na MM-ce wprowadził artykuł Mileny, świetny artykuł. Jestem pełna uznania dla jej weny twórczej, lekkości pióra, no i, co dla mnie zawsze b.ważne, styl. gramatyka, ortografia - bez zarzutu! Zabrakło mi w lutym artykułu Kariny, ale rozumiem egzamin gimnazjalny tuż, tuż. Emilki ulice, jak zawsze ciekawe i solidnie opracowane, tym razem uzupełnienie wiadomości przez innego autora uważam za bardzo cenne.Poznaliśmy jeszcze więcej ciekawostek. Pani Alicji artykuły o Zielonej Górze we mnie budzą zawsze zainteresowanie. Zdawałoby się czasami rzecz błaha, dla mnie nawet niezauważalna, a Ona robi z tego ciekawy materiał na MM-kę. Krzysi teksty pobudzają wyobraźnię.Lubię relacje z meczów Amlrighta i zdjęcia barszczewskiej, szczególnie ludzi. Chciałabym umieć tak ich fotografować.Podobają mi się też zdjęcia Kukuły, no i p. Malickiego - uczta dla oczu.. W ogóle uważam, że wszystkie artykuły na MM-ce są potrzebne, chociażby te, dwóch pań Lucyny i Magdy, o wychowywaniu dzieci, czy artykuły Gorala 2011 - każdy b.ciekawy Pintaliano, Aski, Tomek są zawsze tam, gdzie można zaobserwować coś, czym warto się z nami podzielić. KOlszak lubi pofilozofować, zmusza do myślenia, czasem się z nim nie zgadzam, ale czytać to co pisze lubię. Ojej, nie sposób napisać o wszystkich.
Komentarze? Maćka Gniazdowskiego, Meg59 i W.W.odpowiadają mi najbardziej, bo są zawsze mądre i często dowcipne, taki inteligentny humor, z dystansem do siebie. Nie lubię tych wywołujących nie dyskusję tylko kłótnię, z zawoalowaną złośliwością, przesiąkniętych jadem, gdy je czytam ubolewam nad ludźmi, którzy je piszą.

B.H.-D.
Magdalena Galus
Magdalena Galus wt., 2011-03-01 14:59

Dla mnie też

był któtki ale kosztowny :(

Magdalenka
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-03-01 20:24

Alicjo, wpisałem po artykule Szambelana,

że lecę po drugie skrzydło drzwi.

Ale jak bum cyk cyk, TO NIE JA to drugie skrzydełko...
Nie zdążyłem. :(

A oceny? Są nadal, i nadal przy prawie każdym materiale lakoniczne;
Bardzo mi się podoba, daję piąteczkę.
Przy materiałach innych, nie należących do GTW i TWA natychmiast
pojawiają się jedynki.
Nikt z tego "gorszego" towarzystwa nie rwie sobie włosów na głowie
po zerknięciu na oceny.
Na piąteczki to może pisał Andabata, Snobka, pisze Pan Czyżniewski o ZG,
ale nie "dziennikarz amator" z rocznym stażem na MM-ce.
"Artykuł"; Właśnie spadło coś za oknem, ale nie wiem co.
dostanie pięć piąteczek, jeśli będzie "stworzony" w bólach przez członka TWA.
Więcej samokrytyki.
Na gorzowskiej MM-ce brak jest opcji oceniania, i tam nie ma detektywów
którzy śledzą podstępnych zaniżaczy. :))

Jak to ma być jad z mojej strony, to ja się na to godzę. :))
Jestem jadowity jak kobra, i będę póty będzie lukrowanie aż do mdłości.
Dla estetów jest wiele portali, MM-ka powinna skupiać wszystkich zielonogórzan,
tych złych i tych dobrych, ale bez wyrzucania sobie gustów, upodobań, poglądów.
Co ciekawe, często na argumenty tych "złych", jest jedyna odpowiedź rzucona
przez tych "dobrych"; Nie ma o czym dyskutować. :)

Znieść opcje ocen, okeyek itp, a będzie normalnie.
Komentarze będą oceną.

Magdalena Galus
Magdalena Galus wt., 2011-03-01 22:45

Ja bym nie znosiła

@Bogusław_ZG:

Bo o ile nie zawsze po przeczytaniu artykułu odczuwam wewnętrzną potrzebę skomentowania go, o tyle ocenić nie omieszkam. A co do ocen - nie zapominajmy, że przyznają je tacy sami amatorzy jak my - autorzy większości zamieszczanych tu artykułów, w związku z czym trudno liczyć na merytoryczną ocenę fachowca, jest to raczej wyraz aprobaty (lub nie) opartej na intuicji lub zbieżności (rozbieżności) poglądów.

Magdalenka
Lucyna
Lucyna wt., 2011-03-01 22:06

Pani Alicjo już nie zatrzymam

Pani Alicjo już nie zatrzymam mojego dziecka polezie do tego LOK-u=)
No wszyscy nie wiedzą kto drzwi zajumał a drzwi ni ma , znaczy cud =)

Lucyna
Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska śr., 2011-03-02 19:18

Pani Lucyno, niech włazi bo ostatnie chwile...

@Lucyna:

... jeszcze jakiejś całości.
Zdjęcie wejścia do LOK robiłam w niedzielę. Ruch jak w czasie wyprzedaży w markecie. ''Mieszkańcy" i ci co wyszarpują metale. Ja im nie przeszkadzałam. Tylko w progu zerknęłam w prawo i w lewo.
Zwracam jeszcze uwagę na bramę. Założono łańcuch i kłódkę. O mało się nie posikałam ze śmiechu. Obok furtka. Bez drzwi...
W murku przylegającym do budynku od strony ulicy Bolesława Chrobrego wyrwa, że auto by wjechało. Drzwi widać na zdjęciu.
Ale nowiutkiego, błyszczącego łańcucha i kłódki nie da się sforsować.

Pozdrawiam
Szambelan
Szambelan wt., 2011-03-01 22:58

Magdalenko! Jak mogłaś napisać takie zdanie DYSKWALIFIKUJĄC

WYSOKIE KWALIFIKACJE co niektórych WYKWALIFIKOWANYCH PROFESJONALISTÓW jakże często PRZYPOMINAJĄCYCH o swej misji pouczania...
Chodzi mi o zdanie "A co do ocen - "nie zapominajmy, że przyznają je tacy sami amatorzy jak my - autorzy większości zamieszczanych tu artykułów, ..."
NO, TAKICH MM-kowiczów określić słowami "tacy sami amatorzy jak my" ? ?
...
A w ogóle to uśmiechnijmy się choć to nijak nie rozkruszy zatwardziałego serca tych co nawet straszą...i Szambelana i Bogusława-ZG.
Dobranoc Magdalenko. Czy mogę opublikować Twój portret? Jest optymistyczny!

Szambelan
KOKO
KOKO śr., 2011-03-02 19:31

...

Moja herbatka p. Alicji posmakowała. Mnie natomiast spodobała się komisja ds. murów i impreza walentynkowa przy Bachusie. ;)