drukuj

Miłość w bramie spotkana... Historia konkursowa (nagroda - zaproszenie na Kabaret Moralnego Niepokoju)

Miłość

Miłość

Hmm... Czy da się w ogóle miłość spotkać? Jeśli tak - to gdzie? Tak, tak... Chyba w najmniej oczekiwanym miejscu... Czy jest to historia prawdziwa czy fikcja? O tym wie jedynie autor tejże historii...

Razu pewnego dnia lipcowego doszło do spotkania wręcz niezwykłego. Ona samotna, on tez bez nikogo, postanowili się spotkać dość przypadkowo. Punkt siedemnasta, przy Kupieckiej bachusik, owocnego spotkania zaczątek milusi. On chwilę przed czasem, wręcz przerażony - w jednej ręce róża, w drugiej parasol rozłożony. W oczekiwaniu na przybycie damy postanowił skryć się w zakątku bramy. Brama ta wiedzie do galerii ,,jadźkowej'' będącej istotnym miejscem dla kultury miastowej. Z serce drżeniem oczekując niewiasty wychylał się z bramy, gdyż był ciekawski. Wnet w bramę weszła w płaszczu czerwonym patrząc na niego wzrokiem zamglonym, imię swe rzekła rękę podając w uroczy sposób się uśmiechając. I on się przedstawił, kwiat wręczył damie i poszli przed siebie razem pod ramię. Spotkanie choć długie, krótkim się wydawało, zarówno on, i ona znów spotkać się chciało... I w taki to sposób - niewypowiedziana - miłość została w bramie spotkana...

Zdjęcia

  • Miłość

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
An_na
An_na pon., 2012-01-23 18:08