Mikroświat Bogusława Strzegowskiego...
Jak sam autor wystawy pisze w katalogu wystawowym:
Chciałbym zaprosić Was w podróż do magicznego, a zarazem całkiem realnego świata. Takiego, którego jeszcze nie znacie. Pełnego bogactwa różnorodnych form i przepięknych barw. Wejdźcie na pokład mojego wehikułu i przez okrągłe okna podziwiacie piękno, które go otacza. Ciekawostką niech będzie fakt, że ów świat, to zaledwie 10 cm kwadratowych klasycznej makrofotografii, której efekt końcowy przedstawiany na fotografiach zaskoczy chyba każdego.
Ten nierealny świat uderza tym bardziej,. że możemy podpatrywać go przez małe otworki... Tak niewielkie, że wydaje się, że na zewnątrz panuje jakies ogromne ciśnienie, a może próżnai wszechobecna, a może środowisko tak silnie toksyczne, że tylko przez małe bulaje da się je obserwować... Cóż ujrzymy? Być może koloryt wielkiej głębi oceanicznej? A może wirujące wichry Jowisza? nieznane rośliny?
A może znajdujemy się w brzuchu wieloryba i oglądamy jego trzewia? A może w środku kolorowego kamienia? Czy te kolorowe formy to farba zatopiona w szkle, czy też wlana do wody? A może to tylko jakieś złudzenie i patrzymy poprzez te małe, okrągłe okienka na siebie?
Któż to wie?
Każdy, kto spojrzy na fotografie Bogusława Strzegowskiego, na pewno odpowie sobie inaczej. I chyba właśnie o to chodziło autorowi, który troszkę narzekał - Gdyby wyłączyć światło, gdyby zdjęcia były dwumetrowe, na pewno byłby lepszy odbiór. - No cóż, na pewno bardziej efektowny, ale interpretacja przecież i tak powstaje w głowie... Mnie te wielkości wystarczyły, a Strzegowskiemu na pewno przeszkadzało trochę piękne, wiosenne słońce, które świeciło przez okno galerii w korytarzu szóstego piętra UM. Panie Bogusławie - proszę mi uwierzyć, efekt był!
Mnie od razu przypomniał się kultowy tekst Patricka Stewarta - angielskiego aktora grającego kapitana Pickarda, dowódcę statku kosmicznego Enterprise w serialu Star Trek - Następne Pokolenie, który uwielbiałem w młodości (w sumie dotąd uwielbiam):.
Space... the Final Frontier. These are the voyages of the starship Enterprise. Its continuing mission: to explore strange new worlds, to seek out new life and new civilizations, to boldly go where no one has gone before.
czyli w wolnym tłumaczeniu:
Kosmos. Ostateczna granica. Oto podróże okrętu gwiezdnego Enterprise. Wciąż kontynuuje swą misję - bada dziwne, nowe światy, poszukuje nowych form życia i nowych cywilizacji. I odważnie zdąża tam, gdzie dotąd nie był jeszcze nikt.
Kto nie pamięta lub chce sobie przypomnieć - służę:
http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=564...
W imieniu Bogusława Strzegowskiego zapraszam na odkrywanie nowych światów, nowych form życia i nowych cywilizacji - w statku Galeria Fotografi Projekt, który obecnie zacumował na szóstym piętrze Urzędu Miasta w Zielone Górze...
(Na otwarciu stawiła się grupa MMkowiczów, czego nie omieszkałem uwiecznić...)






























Kontakt: