Metro w naszym mieście.
Jak na razie prace przy budowie metra przebiegają w wielkiej tajemnicy.
Cała akcja jest aż tak ściśle tajna, że do tej pory nie stanęła nawet tablica informacyjna o wszczęciu budowy.
Sama budowa przebiega także pod osłoną nocy!!
Inicjatorami i sponsorami budowy są miejscowi zwolennicy i zbieracze surowców wtórnych (złomu).
Pod koniec ubiegłego roku, przy ul. Dąbrowskiego pojawił się kolosalnych rozmiarów otwór w ziemi.
Nie było by w tym nic dziwnego, bowiem nasze miasto w wielu miejscach straszy dziurami
i wyrwami niezidentyfikowanego pochodzenia.
Wejście do Metra zostało usytuowane tuż pod szynami kolejki szprotawskiej biegnącej w stronę byłego składu węgla.
Informuję tak na przypadek, gdyby ktoś cichaczem pędził na skróty do pobliskiej piekarni po pieczywko z piosenką na ustach Rysia Rynkowskiego "jedzie pociag z daleka".
Wracając jednak do prac "głębinowych", można je najbardziej dostrzec już teraz, zwłaszcza po ubiegłotygodniowym wykaszaniu zieleni.
Dziura olbrzymia, straszy stęchłym oddechem. Czekam z ciekawością na następne etapy pracy w związku z nią.
Pytanie tylko nasuwa mi sie na myśl, jak długo będą te prace trwały?? Na Euro 2012 na pewno nasze dzielne chłopaki nie zdążą.
I jak długa będzie trasa??

























Kontakt:
Eh EuRo 2012 ...
... niestety droga użytkowniczko portalu MM, Mileno, "to se ne da". Przyczyna jest prosta i banalna. KONIEC ŚWIATA. Tak oto przepowiedzieli to starożytni Majowie. Jeżeli ta opcja "nie wypali", to zielonogórskie mmetro będzie rozciągnięte wzdłuż i wszerz.
dziura
jest niezła - to prawda... lecz jak jechaliśmy nad nią drezyną (całą zapełnioną) to nic się nie zawaliło...
Panie Mieczysławie....
No przecież to jest tekst z przymróżeniem oka :))))))
Nic sie nie zapada, daję jedynie do zrozumienia, że tory są rozkradane przez złomiarzy. Ta dziura to tylko efekt ich pracy. Niedługo nie będzie miał Pan o co walczyć, bo spora częsć przejazdu zniknie :P
:)
ja wiem to nie jest metro to jest tajne przejscie na drugą półkulę a wyjście jest w Wellington w Nowej Zelandii. Pozdrawiam :)))
:D
@kamikaze28:Dobre :) To jest tajny podkop którym NowoZelandczycy szmuglują do nas perkal i paciorki... BTW - jak do Nowej Zelandii to ja w niego wskoczę. Pięknie tam!
Panie Bonisławski! O Ekologii wypowiada się Fularz
O Starówki jest Szambelan, od Ekologii Fularz, od szyn Bonisławski, od rowerów Robert Górski. Lepiej byłoby aby każdy wypowiadał się w dziedzinie którą opanował do perfekcji.
Najlepszy komentarz jest kamikaze28. Trzyma się tematu zasugerowanego przez autora.
No w końcu...
.. jakaś wielkomiejska inwestycja w mieście ;) A tak na serio. Chyba nikogo nie dziwi taki stan rzeczy. Przyzwyczailiśmy się przecież do tego, iż wszystko co związane jest z koleją kojarzy się nierozłącznie z zaniedbaniem i brakiem jakiejkolwiek modernizacji.Nie mówię tutaj już nawet o "metrze" wypatrzonym przez koleżankę ale chociażby o bardziej uczęszczanych odcinkach kolejowych. Tak czy owak czekamy z niecierpliwością na otwarcie pierwszej linii :) Pozdrawiam:)
Jak mawiał prawie 20 lat temu...
@Killer:Dłużewski w swoim skeczu - "Budują u nas metro. I mają już prawie metr..."
Się wtrącę...
Ale żyletką czyści się pisuary. Łańcuch rowerowy czyści się zazwyczaj szczoteczką do zębów (jak muszle klozetowe). A zapałką można czyścić uszy oraz mierzyć długość korytarza.
Może kolej napowietrzną...
Przenieś z filmów s.f do miasta. Tutaj napewno znajdzie zwolenników i oponentów. Swoją drogą przejscie podziemne na wysokości Filharmoni i Elżbietanek znacznie by upłynniło jazdę aut. Likwidując przejście przy Elżietankach i światła na wysokości apteki Pod Koronami.
Chodzi o przypodobanie czy obiektywizm?
To są zdecydowanie dwie różne rzeczy. Nie mniej trzymając się litery prawa w wielu przypadkach ma Pan racje. Jednak język Pana wypowiedzi tylko tworzy wrogów. Życzę powodzenia.
To przecież
Chińczycy się przekopali do nas ;)
Świetny tekst i rewela
Świetny tekst i rewela zdjątka. To jednak nie Chińczycy ani nie budowa metra. Drugie wejście do tego tunelu jest bowiem przy gorzowskiej katedrze...tuż obok Tesco.