Maciej Mroczek figuruje od dawna w archiwum Szambelana
To Janusz Palikot o naturze hapenera lojalnie opuścił poselskie szeregi Platformy Obywatelskiej
Zbyt dużo dziennikarskich plwocin zasychało na Palikocie a On „podjął działanie od podstaw".
Objechał kraj spotykając się z Tymi którzy chcieli Go poznać, uścisnąć Jego dłoń, posłuchać Go, powiedzieć Mu a nawet sfotografować się z Nim telefonem komórkowym.
Janusz Palikot był też w Zielonej Górze. Prestiżowa niegdyś sala konferencyjna na III piętrze zabytkowego gmachu (o dziwnej aktualnie nazwie Centrum Biznesu) pękała w szwach a wśród przybyłych byli nawet dziennikarze obywatelscy portalu „mmzielonagora.pl"
Wielu z obecnych wypełniło deklaracje poparcia i przekazało swoje adresy.
Niebawem...
Zwolennicy Ruchu Palikota zorganizowali konferencję prasową na chodniku przed gmachem ZUS-u. Młody, przystojny Maciej Mroczek, w towarzystwie eleganckiej kobiety przedstawiał dziennikarzom (z notesami, dyktafonami, i kamerami telewizyjnymi) założenia programowe rodzącego się Ruchu Poparcia Palikota.
I tak to się zaczęło.
A pierwszym zwycięskim etapem są wyniki wyborów parlamentarnych 2011.
Wśród 12 posłów Lubuskich jest ten jeden, Maciej Mroczek, przytomnie sfotografowany przed ZUS-em i intuicyjnie zachowany w moim archiwum.



























Kontakt: