drukuj
Ludzie przed wejściem do urzędu wyrzucają (bo muszą) niedopalone papierosy
Utworzono: 16-11-2011, godz. 09.50, Ostatnia aktualizacja: 16-11-2011, godz. 12.46
Sam nie palę ale
cieszyła mnie praktyczność gospodarzy pewnego ważnego w Zielonej Górze urzędu.
Na ścianie, tuż przy klamce powieszono taką ciekawą w kształcie puszkę z napisem "pety"
I interesanci mieli gdzie wyrzucić resztówkę papierosa.
Nawet w czasie remontu elewacji puszka wisiała i spełmniała swoją służbę.
Kto z komisji odbioru remontu nakazał zdjęcie tej puszki ?
Może to ten sam WAŻNY URZEDNIK który nakazał zdjęcie napisu TOALETY z nowoczesnego szaletu przy ul. Pod Topolami ?



























Kontakt:
I słusznie, ohyda!
Lepiej by się prezentowała śmietniczka z wagonu kolejowego, ta duża.
A skrót PKP kojarzyłby się z informacją, że tu wrzucamy Przepalone Końcówki Papierosowe. :))
Pety... Też coś.
Takie pospolite określenie, bijące po oczach, na ścianie poważnego urzędu? :(
Razi nazwa "pety" a okolice drzwi do urzędu usiane niedopałkami
@Bogusław_ZG:są ładne?
...
Idźmy dalej! Gdyby ludzie (Polacy) nie palili nie byłoby rozrzuconych petów na przystankach autobusowych a być może nie byłoby wielu pożarów wywołanych przez uchlanych palaczy kładących się z papierosem do łóżka.
A na którym to urzędzie takie
A na którym to urzędzie takie cudeńko wisi? he he ;p