Lubuskie to żużel, wino, kobiety i śpiew
Wykorzystałam zaproszenia, które otrzymałam od Pana Marka.
Już o 19 wyjechałam z domu, żeby znaleźć miejsce na parkingu. Niestety, tutaj mamy jeszcze dużo do zrobienia. Miejsc parkingowych nie przybyło od czasów pierwszych Festiwali Piosenki Radzieckiej.
Był ogromny kłopot ze znalezieniem miejsca. Wreszcie gdzieś zaparkowałam, lekko naginając przepisy.
Mogę udać się do Amfiteatru.
Walą tłumy i ja z nimi. Nie spodziewałam się takiego powodzenia imprezy. Organizatorzy powinni być zadowoleni. Wszystko odbywało się sprawnie. Prowadzący Marzena Rogalska i Łukasz Rybarski spisali się na medal.
Wśród wykonawców byli Kayah, KASA, E.Flinta, DiH Miśkiewiczowie, Grupa taneczna "Spoko", a Kabarety to:
"Pod Wyrwigroszem", "Słoiczek po cukrze", Nowaki, Jurki i J.Fedorowicz oraz Liquid Mime - tych zapamiętałam. Ogólnie - nie nudziłam się, ale... bawiłam się lepiej na kabaretach w "Galerii u Jadźki" czy kabarecie "Monte Verde". Nie jest to przytyk do kabaretów, raczej do całości - nie było "wartko".
O zamieszaniu z biletami przeczytacie w dwóch artykułach Emilii Drozłowskiej: Czy lubuskie warte jest zachodu? i Zawirowanie z biletami.
Zdjęcia z imprezy zobaczycie jeszcze w fotogalerii Ange24: Krótka fotorelacja z wczorajszego Konceru Galowego w Amfiteatrze.
A stanowisko organizatora imprezy poznacie w artykule: Organizator koncertu na Dni Województwa Lubuskiego odpowiada na zarzuty.
































Kontakt: