Literaci! Obudźcie się.
Zapraszam zatem tych wszystkich "pisarzy" by spróbowali swoich sił w innej formie. Taka forma odreagowania od absurdów codzienności. Napewno zaraz znajdą się oportuniści na wszystko co nie Oni stworzyli. Może plonem przyszłego konkursu powstała by Antologia MMkowiczów w wersji papierowej?
- tyt: 3 październik 1996
z matrycy pamięci
sterylnie usunięto
słowo: tata
z zapałem
zatarto ślad afektu
bez wglądu w przyszłość
skazano na nieświadomość
scedowano nań winy
ludzkiej bezmyślności
2. tyt: Dziewczynki
Dziewczynki są próżne
Dziewczynki nie potrafią szyć
Mają zbyt grube palce
Bawią się w przedszkolu
Jedzą pączki i lepią babki
Dziewczynki kłamstwem
Tuszują prawdę
Nie wszystko jest stracone
Mówią, że nie ma piękna
Ich postacie są demoralizujące
Dziewczynki budzą się
Budzą się na głód uczuć
Nienasycone
Oczekują konfrontacji
Mają pełne brzuszki
Tłuste palce (rączki)
Ścieżka
Którą chodzę prowadzi
Labiryntem mojego losu
Mojego przeznaczenia
Wiedzie pośród ruin
Na skraj gdzie nie ma odwrotu
Odwrotu
Od dni których nie uciekłem
Ludzi których niepoznałem

























Kontakt:
Popieram i się dołączam:
Robię przegląd / dzisiejszych spostrzeżeń / fotografie chwil / wszystkie niedoświetlone / wszystko niedoświetlone / miałem / zamknięte oczy
Żeby nie było,
że jestem z jakiejś szuflandii. Więcej jak ktoś ma ochotę można moich poczytać na szp.cba.pl. Dodam taki oto swój wierszyk: Płatki śniegu pokrywają drobno / czarne palce / moich rękawiczek / oświetlane / nocnymi promieniami miasta
Zapraszam wszystkich pisarczyków...
Widze że trudna formuła i brak zainteresowania. Gdzie Ci wszyscy komentatorzy? Pobudka...