drukuj

Liceum weźmie pod opiekę gimnazjum

1.

Połączenie z jedynką, to dla naszej szkoły dużo większe możliwości - uważają pierwszoklasiści z gimnazjum Patryk Krzeszowski i Adrian Formanowski

Najlepsze liceum w mieście od września pod swoje skrzydła weźmie gimnazjum nr 2. Nauczyciele ogólniaka będą uczyli gimnazjalistów. Tak przygotują sobie przyszłych licealistów. Śladem jedynki chcą iść także inne ogólniaki.

Córka Teresy Narczewskiej kończy właśnie podstawówkę. I zastanawia się nad wyborem gimnazjum. - Moja starsza córka chodziła do dwójki. Była, ja także, bardzo zadowolona z tej szkoły - przyznaje pani Teresa. - Jednak połączenie dwójki z piątką na dobre nie wyszło tej szkole. Ale wiem, że teraz szykują się tam zmiany. Zastanawiam się więc, czy druga córka też nie powinna zostać absolwentką tego gimnazjum. Przecież wciąż tam uczą ci sami, dobrzy, nauczyciele.

Rzeczywiście przez lata dwójka walczyła z jedynką o prym w mieście. Osiągała bardzo wysokie wyniki w nauce. Z tej szkoły wychodziło wielu laureatów konkursów przedmiotowych. Fuzja z piątką spowodowała, że spadły wyniki, a młodzież już nie tak chętnie wybierała dwójkę.

- W ubiegłym roku nie zgłosił się do nas ani jeden absolwent podstawówki ze świadectwem z paskiem - przyznaje dyrektorka Anna Kurp. - Musimy to zmienić, bo szkoła ma przecież doskonałe warunki, by pomagać uczniom rozwijać ich pasje.

Dyrektorka I LO Ewa Habich zna gimnazjum dobrze, zna kadrę. Przecież przed laty obie szkoły ściśle ze sobą współpracowały, prowadząc klasy językowe. One w całości przechodziły do jedynki. Dlaczego teraz nie mogłoby być podobnie?

- Po reformie czas nauki skrócił się u nas do 2,5 roku. To za mało, by dobrze przygotować uczniów do studiów. Łącząc siły z gimnazjum, wydłużymy ten czas do prawie sześciu lat - podkreśla E. Habich.
Jak dodaje A. Kurp - to ważne nie tylko ze względu na naukę, ale i wychowanie. W tym czasie będzie można dokładnie poznać słabe i mocne strony ucznia.

Gimnazjalistka Katarzyna Wojnarowska uważa, że pomysł z jedynką to strzał w dziesiątkę. Choć i dziś o szkole wypowiada się w samych superlatywach. Nauczyciele to ludzie z pasją, którą potrafią zarazić innych. Mają zawsze czas na rozmowy w różnych sprawach. Atmosfera jest super! A szkoła naprawdę jest bezpieczna.

Uczniowie nie zgadzają się z łatką, która została szkole w ostatnich latach przypięta.
- Tu można się realizować nie tylko naukowo, ale i sportowo. Proszę zobaczyć, jakie mamy sukcesy choćby w piłce ręcznej - zauważa Jacek Świdwa, a Szymon Szewieliński dodaje: - Szkoła bardzo dobrze przygotowała nas do testów egzaminacyjnych. Nic nas na nich nie zaskoczyło.

- Tu można naprawdę spełniać się pod każdym względem. Ja np. informatycznym - przyznaje Przemysław Sobczyk, który na swym koncie ma wiele zwycięstw w konkursach ogólnopolskich.
Eksperyment edukacyjny spodobał się wszystkim. Nauczycielka Magdalena Jerszyńska nie kryje zadowolenia, bo skorelowane programy w cyklu sześcioletnim pozwolą urozmaicić zajęcia, podnieść je na wyższy poziom.

Dwójka z jedynką wspólnie stworzą klasy (jedna rozwijająca matematyką, fizykę, informatykę; druga - biologię, geografię i chemię).

- Chcemy udowodnić, że matematyka, fizyka nie muszą być ani trudne, ani nudne. Bo z nimi spotykamy się na co dzień. Uczeń będzie zdobywał wiedzę poprzez działanie, projekty, praktykę - podkreślają nauczyciele.

Pedagodzy z jedynki poprowadzą dodatkowe zajęcia, m.in. warsztaty biologiczne, informatyczne, ekonomicznie, dziennikarskie, laboratoria chemiczne i fizyczne, seminarium z rozwiązywania zadań z matematyki, fizyki. Gimnazjaliści będą mieć dodatkowe lekcje z przedmiotów wiodących, języków obcych, a nawet łacinę. Wspólnie z licealistami poprowadzą przedsiębiorstwo.
- Nasi olimpijczycy także będą prowadzić zajęcia dla gimnazjalistów. Tak jak teraz robią to dla swoich kolegów - dodaje E. Habich.

Co na tym zyska liceum? - Świetnie przygotowanych uczniów, którzy będą kontynuować to, co rozpoczną w gimnazjum - odpowiada E. Habich.

Wczoraj obie dyrektorki dopracowywały szczegóły wspólnej koncepcji. Za sobą mają już przygotowanie programów. Teraz nauczyciele do końca czerwca mają czas na opracowania programów poszczególnych przedmiotów. W trakcie każdego roku sprawdzane będą efekty wspólnej pracy.
Wzorem jedynki chcą iść inne licea i objąć patronatem gimnazja.
* * *

 

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • 1.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Lucyna
Lucyna pt., 2011-04-29 14:12

=(

Co będzie z uczniami z gim 2 jak nie będą dawali rady ? Czy aby warto "hodować" olimpijczyków kosztem tych słabszych?
Przeraża mnie wszechobecny wyścig, tylko punkty , tylko bądź najlepszy . Szkoła jest po to by uczyć i wychowywać WSZYSTKICH. Już teraz mamy masę cudownych , bezrobotnych magistrów . Zaniedbaliśmy technika i szkoły zawodowe kosztem ogólniaków, dobry fachowiec jest na wagę złota. Po co sztucznie tworzyć "getta" .
Obyśmy nie obudzili się w kraju gdzie młodzi ludzie będą wykształceni ( np. socjologia, psychologia, matematyka , fizyka), ambitni i nie będą potrafili odnaleźć się w prawdziwym życiu.

Lucyna
Szambelan
Szambelan pt., 2011-04-29 20:28

Po co była ta reforma z podziałem na 3 stopnie? Za komuny była

jedenastolatka z podziałem na 7 klas podstawówki i 4 liceum.

Tak się uczyli "wielcy" choćby Jarosław Kaczyński. Z zrobili studia i zrobili doktoraty.

I oto Solidarność (przypominam, że Związek Zawodowy) zaczęła uzdrawiać państwo. Przypomnieli sobie przedwojenne nazwy gimnazjum, liceum ale już szkoły "powszechnej" nie uznawali, woleli komunistyczny wynalazek "podstawowa"
...
Obciążanie przodującego Liceum obowiązkami korepetytora dla upadającego gimnazjum jest moralnym nadużyciem magistratu.
A nie można ogłosić konkursu na dyrektora gimnazjum?

Szambelan
alcia
alcia pt., 2011-04-29 22:27

Oj przepraszam..

I tu muszę się odezwać jako uczennica "dwójki".
Chcę powiedzieć, że w szkolę nie jest tak źle jak wszyscy mówią i szkoła nie upada. Fakt ma słabsze wyniki w nauce ale nie wszystkie szkoły są idealne a o naszej tylko ludzie gadają. Mamy w szkolę świetną kadrę nauczycieli którzy uczą ciekawie i z pasją. Rozwiązujemy problemy od razu i nie ukrywamy ich. Szkoła dobra może nieidealna ale ja nie narzekam i tu dodam, że złych wyników w nauce nie mam..

Musiałam się wypowiedzieć. Pozdrawiam Alicja :)

Alicja
Szambelan
Szambelan sob., 2011-04-30 08:04

To KTO Panu REDAKTOROWI Kalinowskiemu tyle naopowiadał?

Bo rzeczywiście, zgodnie z zasadami reportaży Autor zaniedbał wysłuchać (zacytować) głosy przeciwne tendencji urzędowej.
Są dwa wyjścia - albo Redaktor Kalinowski (wszak lubi młodzież) przejdzie się do gimnazjum i pogada z uczniami, nauczycielami, a może i rodzicami ? Może złapie kontakt z "alcią" ?
Albo "alcia" grzmotnie artykuł kontra wobec urzędowej linii magistrackich służb.
Osobiście jestem za obiema wersjami. Bo redaktor praworządnej gazety wie, że nie wszystko może ujawnić. A "Alcia" może. Brawo alcia!!.
...
Podpisy sugerują, że "alcia" nosi normalnie śliczne imię Alicja. Ja od pół wieku mam skłonność do dziewczyn o pięknym imieniu Alicja.
Pozdrawiam Cię Alicjo, uczennico Gimnazjum nr 2. Może kiedyś przedstawisz mi się całą dziewczęcą osobowością. Lubię Cię. Szkoda, że mój wnuk Jasiu jest zbyt młody. Sugerował bym mu poznanie takiej fajnej dziewczyny o ślicznym imieniu Alicja.
...
Przy okazji pozdrowienia dla SUPER MM-kowej ALICJI Skowrońskiej !

Szambelan
Lucyna
Lucyna sob., 2011-04-30 08:44

Też jestem ciekawa co na te

Też jestem ciekawa co na te plany sami uczniowie ?
To gimnazjum jest rejonowe jak mi się wydaje, tak więc uczą się tam dzieci z różną tzw. średnia ocen. Jedni podołają wymaganiom a inni będą mieć z tym kłopoty.
I czy aby wszyscy marzą o nauce w LO nr 1 ? LO nr 1 to na pewno dobra szkoła ale nie jest to "szkoła marzeń " dla wszystkich a Gm. 2 póki co to jednak gimnazjum rejonowe czyli dla wszystkich i utrzymywane z pieniędzy podatników ( i tych co mniej zdolni też).
Pozdrawiam Alcie i jak nie sama to może wspólnie z koleżankami i kolegami (oczywiście) napiszecie coś więcej o swojej szkole zanim na siłę my dorośli narzucimy Wam co jest dla Was "dobre".=)

Lucyna
Szambelan
Szambelan sob., 2011-04-30 13:09

Pani Lucyno ! Dlaczego Pani identyfikuje się z głupimi decyzjami

urzędników magistrackich? Ja nie używam określenia: " zanim na siłę my dorośli narzucimy Wam co jest dla Was "dobre".=)"
To nie My dorośli ale TO ONI narzucają swoje urzędnicze decyzje. Owszem, głosowałem na pana Janusza Kubickiego ale Jego dobór urzędników budzi mój SPRZECIW.
Przykład - Nawet panu Pintaliano nie podoba się pan Tomasz Misiak.
Pozdrawiam

Szambelan