Kwiaciarze zastawiają ciąg pieszo-rowerowy przy ul. Wyszyńskiego
Kwiaciarze zostawili 20-30 centymetrów części przeznaczonej dla pieszych. Piesi nie mieszczą się na tej wąskiej ścieżce, więc chodzą po części dla rowerzystów. Cykliści denerwują się, dzwonią i krzyczą na pieszych. Piesi złoszczą się na rowerzystów, a winni są właściciele kwiaciarni.
Rozmawiałem z nimi i przekonywałem to zabrania kwiatów, ale stwierdzili, że gdzieś towar muszą przecież rozłożyć i rowerzystów mają generalnie gdzieś. Powiedzieli nawet, że mają zezwolenie spółdzielni. To ciekawe, ponieważ na ciągu pieszo-rowerowym z separacją ruchu część dla pieszych musi mieć minimum 1,5 metra szerokości. Inną kwestią jest czy ktoś z nich płaci podatki za zajęcie pasa drogowego pod handel.
Jeżeli ktoś z Was potrąci w tym miejscu pieszego albo zostanie potrącony przez rowerzystę lub też wjedzie w ten nielegalnie rozłożony towar i uszkodzi rower niech dzwoni na 997 i czeka na przybycie policjantów w celu spisania protokołu. Odszkodowanie ma murowane.
W poniedziałek wysyłam pisma do Straży Miejskiej i Biura Zarządzania Drogami. Mam nadzieję, że te instytucje zrobią tam w końcu porządek.



























Kontakt:
Po co straszyć ! Wystarczy
Po co straszyć ! Wystarczy dobra wola ze wszystkich stron. Piesi zejdą ze ścieżki jak rowerzysta odpowiednio wcześniej zadzwoni a nie nad samym uchem albo wcale jak to jest praktykowane. Kwiaciarki ustawią mniej kwiatów na chodniku i tyle .
Oj kiedy zaczniemy szukać tego co nas łączy a nie straszyć policją=)
Nie ma dobrej woli ze strony
@Lucyna:Nie ma dobrej woli ze strony kwiaciarzy. Przecież napisałem, że tłumaczyłem im problem, a oni to ignorują. Czy widziałaby Pani taką sytuację, że ktoś zastawia cały chodnik towarem i piesi muszą omijać go jezdnią?;) Ścieżka rowerowa i jezdnia w kodeksie drogowym są traktowane praktycznie tak samo. Pieszy nie ma prawa chodzić wzdłuż nich jeżeli obok jest chodnik.
Coś się Panu mocno marzą przywileje
@robertgorski:których tak szybko się Pan nie doczeka.
W mieście praktycznie nie istnieją drogi oznaczone znakiem C-13.
Pozostałe zasady proponuję sobie przypomnieć.
Art. 11
ust. 4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.
Art. 16
5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.
Art. 33
1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
1. wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
2. zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
Panie Bogusławie z całym
@Bogusław_ZG:Panie Bogusławie z całym szacunkiem, ale po co to Pan przytacza? Przecież chodnik został nielegalnie zastawiony przez co piesi muszą chodzić po części dla rowerzystów. Czy jest w tym coś nielogicznego?
Panie Robercie, ostatnie Pana zdanie.
@robertgorski:"Pieszy nie ma prawa chodzić wzdłuż nich jeżeli obok jest chodnik."
Pieszy ma prawo iść nawet po jezdni, jeśli korzystanie z chodnika jest niemożliwe.
Nie zawsze wszystko jest całkiem czarne lub białe.
Chodnik przy Alei Wojska Polskiego jest tylko pomalowany niewidoczną już farbą.
Znaki, że to jest droga dla pieszych i rowerzystów są niewidoczne,
zwłaszcza teraz gdy przykrywają je liście.
Zdarza się, że pędzi rowerzysta po tym wąskim chodniku i wyzywa pieszych,
że mu nie ustępują z drogi.
Na Wyszyńskiego ścieżka dla rowerów jest wyłożona kolorową kostką,
w czasie deszczu po zmroku kolorów nie widać a i same wyznaczone pasy to
dla rozrywki były chyba układane.
Raz z lewej, raz z prawej strony chodnika, tak jest od ronda przy Łużyckiej na odcinku do Wiśniowej.
Jeśli rowerzyści uświadomią sobie, że pieszy na takim chodniku ze ścieżką dla rowerów nie musi znać kodeksu, że ścieżka jest fatalnie oznaczona i mało widoczna to współżycie ułoży się chyba doskonale.
Nikt złośliwie nie zastępuje drogi rowerzystom, rowerzyści często na siłę chcą egzekwować swoje przywileje.
Prędkość jazdy po Wyszyńskiego też zostawia wiele do życzenia.
Pędzące od Łużyckiej w dół rowery do bezpiecznych nie należą,
oglądam to prawie codziennie z wielkim niepokojem.
A przecież to jest wspólna droga, dla rowerów i pieszych.
Wielu rowerzystów te kodeksowe zasady wpoiło sobie do pamięci bardzo wybiórczo, tylko te gdzie napisane co im wolno.
Pozdrawiam
Nigdzie nie napisałem, że
@Bogusław_ZG:Nigdzie nie napisałem, że pretensje mam do pieszych. Cała wina leży po stronie osób, które BEZPRAWNIE zastawiają chodnik swoim towarem.
Czy oni legalnie wykupili metry przed sklepem?
@Lucyna:Przepisy wyraźnie regulują obręb sklepu, i stawki za zajęcie pasa użyteczności publicznej. Może tak Straż Miejska by się tym konkretnym przypadkiem zajęła?
Trzy razy przechodzą tamtędy ale wolą wlepiać mandaty.
to bardzo proste
w mieście namnożyło się tych ścieżek rowerowych, tak. że normalni ludzie nie mogą ani przejść, ani handlować, czyyli zarabiać na chleb. Wystarczy przegnać amatorów przywilejów na dwóch kółkach, tam gdzie ich miejsce, czyli na drogi. Dlaczego nie egzekwujemy prawa od zmotoryzowanych a tylko ograniczamy prawa pieszych ? Czy dlatego, że Górskiego, rowerowego ekoterrorystę potrzebował najpierw Kubicki a teraz Budziński ? A może pokażmy władzom, że nie są jej potrzebni dyżurni krzykacze, ale całe społeczeństwo, większość mieszkańców ?
Proste, ale jakie niebezpieczne
@bądźmy świadomi:Cztery dni temu na ul. Nowojędrzychowskiej widziałam, nie wiem, czy przegnanego, ale odważnego rowerzystę, a właściwie już tylko jego rower i pełno krwi, a miejsce wypadku zabezpieczała policja. Przy kulturze jazdy wielu kierowców, nie chciałabym jeździć po naszych drogach.
Normalni ludzie powinni mieć trochę kultury i pomyśleć o innych.
@bądźmy świadomi:Dlatego nie powinni handlować na chodnikach w ten sposób, że utrudniają przejście pieszym. Podobnie jak parkować aut, żeby nie można było przejść, nie wspominając o przejechaniu wózkiem, czy to inwalidzkim czy dziecięcym. Trochę wyobraźni i empatii. A swoją drogą - warto obejrzeć te pozwolenia na handel na chodniku, bo coś nie chce mi się w to wierzyć, że ktoś się na to zgodził.
Często zdarza się że ciągi
Często zdarza się że ciągi spacerowe dla pieszych są zastawiane przez nadmiernie wylewający się asortyment sklepu,straganiarzy i innych handlarzy "byle czym, byle szybko i tanio". Po ścieżkach rowerowych nie śmiga jedynie p.Górski, ale również dzieci, młodzież i starsze osoby. Czy "bądźmy świadomi" zepchnęłaby ze ścieżki rowerowej swoje dziecko na ulicę by tam poruszało się na rowerze??????
tak, chcąc
@Milena:dziecko uczyć normalności. Chodnik, jak sama nazwa wskazuje, jest do chodzenia. Istnieje też pojęcie handlu chodnikowego. Rower jako pojazd mechaniczny winien poruszać się po JEZDNI. Dlaczego upieracie się Państwo przy tym, aby ograniczać prawa pieszych i handlarzy, zamiast zmusić do respektowania przepisów kierowców samochodów ? Czy w tym kraju wszystko musi być postawione na głowie, nikt już nie szanuje prawa ? Czy zwyciężać ma oszołomstwo i krzyk a jedynym argumentem tmają być takie bzdury, jakie wypaca spod skrzydełek upierdliwie brzęczący owad ? Jeszcze raz: tak, chcemy wychowywać nasze dzieci w poszanowaniu prawa i dlatego powinny one jeździć pojazdem mechanicznym ,jakim jest rower po jezdni a nie po chodnikach. Ściezki rowerowe natomiast, jeżeli już muszą powstawać, powinny przede wszystkim szanować prawa pieszych a nie ich terroryzować (jazda po deptaku, jazda po parkach, albo 0,5 m chodnika / tak że przejść nie idzie/ i 3 metry rowerostrady, jak to się robi w Zielonej Górze)
Świerszczyku....
Mnie się zdaje świerszczyku
że "nieznani" szukają przytyku...
Rowerzyści im przeszkadzają
bo gdy jadą to im moherki powiewają :)))))))
hmmm...
Że co świerszczyk proponuje? :)))))))))))))
Ja się stąd wynieśc wolę
zanim przyjdzie Młot Na Trole ;p
Nie do końca mój komentarz będzie miarodajny,
bo jestem pieszym, a jak wiadomo - piesi z rowerzystami się gryzą. ;) Ale co powiem, to powiem, ale powiem. Bardzo często rowerzyści (chcąc przyspieszyć i móc wyprzedzić) wjeżdżają ostentacyjnie na chodniki! .... albo ja mam takiego pecha, że bardzo często muszę zeskakiwać z chodnika na... ścieżkę rowerową... przed pędzącym rowerzystą.
Całkiem przypadkowo trafiłem na Pana wpis;
9 kwietnia 2010, 15:15
robertgorski
Polecam zamiast dzwonka, taki
Polecam zamiast dzwonka, taki klakson z gruszką. A jeżeli to nie pomoże, to należy usztywnić bark i zahaczać intruzów, tylko trzeba nabrać prędkości ;)
Gratuluję "pomysłowości"!
Mimo wszystko.
no cóż, osób
@Bogusław_ZG:bezkrytycznie zapatrzonych w siebie nie brakuje. Ten wpis doskonale komponuje się, z powtórzoną powyżej tezą autora, że wszystkiemu winni są handlarze. Istota tkwi w poszanowaniu prawa i logiki. Upieramy się, że do jeżdżenia jest jezdnia, a do chodzenia chodnik (równiez do handlowania). Połączenie roweru i pieszego to nie jest zasada, ale wyjątek. Przyszłemu Panu Radnemu polecamy tę prawdę, chyba, że te ścieżki są tylko po to, aby każdy pieszy wyborca schodził z chodnika radnemu pędzącemu na rowerze... Przepraszamy, Panie Robercie, to był taki żarcik. Za Pana pracę na rzecz ułatwienia w mieście rekreacji rowerowej bardzo Pana szanujmy. Uważamy jednak, że dla tych rowerów teraz (tak jak przedtem za mało) robi się po prostu za dużo szumu. W Zielonej Górze mieszkają i żyją nie tylko rowerzyści, a przynajmniej nie tylko oni mają swoje prawa. Niestety na MM w większości aktywni są jednostronni krzykacze, albo jakieś moskity czy inne świerszcze, które nie mają absolutnie nic do powiedzenia. Piszemy nieco dla przeciwwagi Pana Roberta, aby utrzymać równowagę poglądów i pokazać, że istnieją też odwrotne racje. Równie ważne i godne uwagi.
Zawiść i zazdrość kipi z tego
@bądźmy świadomi:Zawiść i zazdrość kipi z tego komentarza. Trzeba szanować młodych ludzi za to, że pozytywnie zmieniają miasto i tępią chamstwo cwaniaczków. Też mnie wkurzają durni piesi łażący po ścieżce na przykład na Łużyckiej. Terapia wstrząsowa to jedyne rozwiązanie.
Powiedz to właścicielce kwiaciarni
@Anek:cyt: "durni piesi"
Proszę to jest następny głos rowerzysty w tonie robertagorskiego. Ma Pan swoja nieagresje!
Gdzie Pana głos w obronie rowerzystów...
A ja polecam zobaczyć jak
A ja polecam zobaczyć jak taki problem rozwiązują inni Niemcy czy Duńczycy.
"Zawiść i zazdrość kipi z tego komentarza" szczerze to nie wiem czego i kto komu zazdrości? Chyba,że roweru bo my Polacy nawet rower musimy mieć "wypasiony" a w Danii ludzie jeżdżą rowerami nawet bardzo wiekowymi ale za to pewnie dziwi ich to,że rowerzysta albo nie używa dzwonka albo dzwoni nad samym uchem pieszego.
My Polacy to umiemy ze wszystkiego robić temat do kłótni.
WSTYD !!!!!!!!
W Zielonej Górze większość
@Lucyna:W Zielonej Górze większość osób jeździ na zwykłych rowerach, ponieważ "wypasiony" strach zostawić na minutę po sklepem ;) Napisałem ten artykuł nie po to, żeby piesi kłócili się z rowerzystami. Chodziło mi o pokazanie arogancji i egoizmu pojedynczych osób dbających tylko o swój biznes i powodujących konflikty wśród mieszkańców. A że na MM są osoby, które manipulują i prowokują kłótnie, to nic nie poradzę. Ja im nie odpisuję i innym też to polecam. Będzie bez agresji i spokojniej na pewno :)
Są miejsca wyznaczone na handel i tam jest cih miejsce.
Gdyby to miasto wydało zgodę na handel każdemu w najlepszym ciągu komunikacyjnym dopiero byłby krzyk. Miasto zabiera miejsca pieszym - takie by były tutaj komentarze!.
Co mają powiedzieć kobiety idące z dziećmi czy wózkami? To są fakty.
Sam artykuł w swojej formie jest agresywny uderzający. Autor wnosi tylko jad i agresje, widać jaki wpis takie zamierzenia.
"Tłumac zy się winny" to kwintwsencja wypowiedzi autora tego artykułu
Basza weź zacytuj tę
@baszaalbion:Basza weź zacytuj tę uderzającą agresję, bo nie nadążam. Wystarczy zobaczyć Twoje komentarze i długo nie trzeba zastanawiać się dlaczego mnie tak atakujesz :) To właśnie ich styl i treść powodują kłótnie, ale ja nie dam się sprowokować :) Miłego dnia!
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Obiektywnie patrząc: ścieżka rowerowa dla rowerzystów. Nie ma ścieżki to proszę na ulicę. Przepisy to jasno regulują. Co innego gdy chodzi o dzieci.
Ktoś pisze, że boi się jeździć po ulicy... Jego wybór niech chodzi na piechotę, a nie narzeka. To taka przywara narodowa - lubimy narzekać
Każdy kij ma dwa końce
Obiektywizm czy cynizm tutaj uderza, zapytam tylko tyle? Przepisy jasno stawiają temat a rowerzysci tzn Pan próbuje narzucić innym. Znam wielu rowerzystów!
Pan jednak nie jest ich głosem, ich przedstawicielem.
Pan tylko przedstawia swoje osobiste zdanie na tym forum, nie jako przedstawiciel rowerzystów jak to Pan próbuje się przedstawiać.
Przepisy jasno mówią, że tam
@baszaalbion:Przepisy jasno mówią, że tam towaru nie można rozkładać. To jest proste i logiczne. Jeżeli tego nie rozumiesz, to ja już nic na to nie poradzę :(
Nie rozumiem
Wydaje mi się, że już niedługo nie będzie można napisać o tym co nam przeszkadza, czy się nie podoba, żeby ktoś się nie dopatrzył w artykule agresji, prowokacji, zawiści, zazdrości i jadu. Żeby dyskusję nie starał się zamienić w kłótnię. Tylko po co? Przeczytałam artykuł kilkakrotnie i niczego takiego się nie dopatrzyłam. Nie znam p.Górskiego poza jego publikacjami na Mm-ce. Nie wszystkie mi odpowiadały, nie ze wszystkimi się zgadzałam, ale tutaj wyraził swoją opinię na zaistniały fakt i tyle. Większość komentarzy to głosy w dyskusji "za"i "przeciw", też wyrażone w sposób kulturalny. Zupełnie nie rozumiem dlaczego na siłę szuka się czegoś, czego, moim zdaniem, ani w artykule, ani w komentarzach nie ma.
Wydaje mi się, że powiedzenia "każdy mierzy własną miarką", czy "każdy sądzi według siebie" znajdują tu odbicie.
Zanim skończyłam pisać ten komentarz, widzę, że niektórym udało się dyskusję zamienić w kłótnię. Smutne to.
Kilkaset metrów dalej jest
Kilkaset metrów dalej jest ryneczek, to miejsce zostało po coś stworzone, a no właśnie po to, żeby kwiaciarki (kwiaciarze) nie zastawiali ciągów komunikacyjnych, jakie by one nie były czy to ścieżka rowerowa, czy chodnik czy jezdnia!
zgadzamy się z tym, że
artykuł Pana Roberta jest głosem jego osoby w sprawie, którą zauważył. Wydaje się jednak (po lekturze tych wszystkich wpisów), że przydatny też będzie artykuł ukazujący w jaki sposób Pan Robert i jego grupa zarządza miastem, czyli w sposób, dzięki któremu piesi i nierowerzyści są po prostu dyskryminowani i wyrzucani poza nawias prawa. Dlatego przygotujemy artykuł, w którym opublikujemy m. in. zdjęcia miejsc, w których zniknęły chodniki a w ich miejsce zrobiono ścieżki rowerowe, tak, że piesi nie mają jak przejść, muszą wchodzić na jezdnię. Miejsca, gdzie nie przejadą dwa wózki z dziećmi, bo chodnik ma 0,5 m a obok zajęto jego część o szer. 3 m pod ścieżkę dla rowerów. Zdjęcia miejsc, gdzie zrobiono na czerwono ścieżki rowerowe a pasy dla pieszych wyrzucono na trawnik, tak, że po chodniku nie da się przejść. Artykuł Pana Roberta jest ważny i ciekawy, zapraszamy niedługo do przeczytania o drugiej stronie medalu. Mamy nadzieję, że uda się nam artykuł nie gorszy, niż ten Pana Roberta. Pozdrawiamy i apelujemy aby przypadkiem rowerzyści i piesi nie zaczęli rozmawiać przy pomocy pompki i parasola...
Mieciu ja też pozdrawiam :)
@bądźmy świadomi:Mieciu ja też pozdrawiam :) Niestety trochę się zdemaskowałeś - http://rzg.info.pl/2010/10/rowerowe-pasy-i-wypozyczalnia/
aluzju panimajem,
@robertgorski:nu, Gaspadin Robert, pasmatrij... Czyżby rosły Panu skrzydełka jak u pasikonika ? Albo różki jak przed rokiem ? Jeżeli ma Pan zdjęcia o tematyce, którą sygnalizujemy, również i od Pana, tak jak od kazdego zainteresowanego mieszkańca, je chętnie przyjmiemy. Może Pan zrobić taki gest, który ujawni Pana obiektywizm i zrównoważone podejście do kwestii rowerowych w mieście. W przeciwieństwie do tego przypisywanie nam kolejnych twarzy, znanych Zielonogórzan, ta zgadywanka, temu na pewno nie posłuży. Czy zdaje sobie Pan sprawę ile ludzi chodzi tym chodnikiem choćby do kościoła na Zacisze ? Na pewno nie jeden Mieciu, tak samo jak i nie jeden Robert stanowi o Zielonej Górze... Jeżeli podziękowania za serdeczności, możemy przyjąć na siebie, to dziękujemy. Miłe słowa, miło je przeczytać.
Rzeczowo i treściwie
@bądźmy świadomi:Prosimy o twarde fakty
Panie Marku problem robi się
Panie Marku problem robi się poważny np. w sobotę kiedy dużo ludzi wychodzi na zakupy. Sytuację można porównać do osiedlowej ulicy. Ja zastawię cały chodnik warzywami, a piesi będą omijać mnie jezdnią, a auta oczywiście zwolnią, bo wszyscy jesteśmy dla siebie wyrozumiali :))) Rozwiązaniem jest również przyszłoroczny remont ulic Wyszyńskiego, Wiśniowej i Moniuszki. Postaramy się ścieżkę oddzielić pasem zieleni tak jak na Botanicznej.
Rowerzyści, szczególnie na rowerach szosowych z wąskimi oponami, jeżdżą obok tych pseudościeżek, ponieważ korzystanie z nich jest po prostu niebezpieczne. Mając wąskie opony można zrobić sobie krzywdę na pierwszym wyższym nieprzepisowym krawężniku. Dlatego Stowarzyszenie Rowerem do przodu chce te krawężniki w przyszłym roku sukcesywnie obniżać. Inna kwestia to nawierzchnia. Jazda szosówką po polbruku jest raczej niemożliwa. Dlatego większość ścieżek budowana jest już z asfaltu, który nie powoduje takich drgań jak polbruk.