Kubicki nie wystraszył się kibiców Falubazu
Mimo że w programie obrad takowego punktu nie było, tak naprawdę wzbudził najwięcej emocji.
Przypomnijmy, że chodzi o domniemany happening fanów zielonogórskiego klubu żużlowego, którzy wykupili 500 biletów na Festiwal Piosenki Rosyjskiej, który ma się odbyć 16 lipca w amfiteatrze.
Oto list, jaki Stowarzyszenie "Tylko Falubaz" wysłało do UM 4 lipca:
Czas przerwać Państwa niemoc w sprawie Falubazu Zielona Góra. Stowarzyszenie Kibiców "Tylko Falubaz" żąda dotrzymania publicznych obietnic, natychmiastowych działań i podjęcia odpowiednich uchwał już podczas środowej sesji Rady Miasta. Dalsze odwlekanie tej sprawy doprowadzi do sytuacji, że Falubazowi nie będzie można pomóc, bowiem po raz kolejny spotykacie się Państwo dopiero 30 sierpnia 2011.
Uważamy, że Falubazowi Zielona Góra za promowanie miasta należą się przynajmniej takie same pieniądze, jakie przeznaczyliście Państwo na Festiwal Piosenki Rosyjskiej.
Ze swojej strony chcemy pokazać, że nie jesteśmy głusi na inne, niż Falubaz, pomysły na promocję Zielonej Góry. Postanowiliśmy wesprzeć Państwa inicjatywę i przyłączyć się do zabawy. W sobotę 16 lipca 500 osobową grupą wybieramy się do zielonogórskiego Amfiteatru, by wykorzystać nasze doświadczenie w śpiewaniu i "kibicować" uczestnikom konkursu oklaskując Wielkie Gwiazdy sztandarowej miejskiej imprezy. Kibicom Falubazu bliskie są wszystkie sposoby promowania Zielonej Góry.
Mamy nadzieję, że i Państwo nie pozostaniecie głusi na nasz głos i wszyscy, niezależnie od Waszych układów i preferencji politycznych, uznacie, że Falubazowi należy się wsparcie przynajmniej w takiej wysokości, jak jednodniowej imprezie dla kilku tysięcy osób.
Stowarzyszenie Kibiców "Tylko Falubaz"
Jak wszyscy podejrzewają, kibice chcą utrzeć prezydentowi nosa, bo nie spełnił obietnic pomocy klubowi.
- Czytając stanowisko fanów, którzy twierdzą, że czas skończyć chocholi taniec wokół klubu, zdecydowałem się zgłosić wniosek o wykupienie akcji Falubazu i Zastalu, co pozwoliłoby im spokojnie przetrwać. Daję im po 1,5 mln zł. Pieniądze są na stole, a decyzja należy do rady. I nie wystraszyłem się kibiców, jak myślą niektórzy. Ja ich po prostu wysłuchałem.
Wniosek przepadł, bo z 23 obecnych radnych aż 10 wstrzymało się od głosu, a czterech było przeciw.
- Najpierw trzeba uzyskać zgodę obu klubów, a takie rozmowy nawet nie były prowadzone - skomentował propozycję prezes Falubazu Robert Dowhan. - Poza tym to są moim zdaniem puste słowa prezydenta, aby znów mamić opinię publiczną. To czysty, stuprocentowy populizm.
* * *
Przypomnijmy - to nie pierwsze starcie kibiców Falubazu z prezydentem Kubickim. Miesiąc temu Stowarzyszenie Kibiców "Tylko Falubaz" wraz z fanklubami i grupami kibiców oficjalnie zaczęło walkę o referendum w sprawie odwołania prezydenta Janusza Kubickiego - jako szkodnika zielonogórskiego żużla. Na portalu kibiców falubaz.com pojawiło się ich oficjalne oświadczenie: "W odpowiedzi na ostatnie działania Prezydenta Janusza Kubickiego postanowiliśmy zareagować. Stowarzyszenie Kibiców "Tylko Falubaz" wraz z wszystkimi fan clubami oraz grupami kibiców rozpoczyna walkę o referendum. Jako wyborcy żałujemy głosów oddanych na Janusza Kubickiego, gdyż człowiek ten działa od kilku miesięcy na szkodę klubu, miasta i dobrego imienia zielonogórskiego żużla. Zrobimy co w naszej mocy, aby doprowadzić do referendum, w którym jako mieszkańcy miasta będziemy mieli możliwość wybrania nowego Prezydenta. Pan Kubicki udowodnił, że w jego przypadku słowa nie pokrywają się z czynami, a honor, szczerość i obietnice dane obywatelom są mu obce. Chcieliśmy jednocześnie przekazać, że kadencja prezydencka minie, a my kibice Falubazu będziemy razem na dobre i złe".
- Kibice to nie jest motłoch, jak niektórzy uważają. Potrafią kojarzyć fakty - skomentował nam krótko Dowhan.


























Kontakt:
Oby nie doszło do wyprowadzania KIBICÓW z szalikami z amfiteatru
Owszem, PROMOCJA na całą Polskę ( i kilka sąsiednich państw) by była ale czy o to chodzi?
szantażystom mówimy zdecydowanie NIE
Myślę że tym szantażem stowarzyszenie kibiców strzela sobie zdecydowanie w stopę. Nie samym żużlem to miasto żyje, a po drugie mamy kapitalizm więc klub który jest spółką akcyjną nastawioną na zysk musi zacząć radzić sobie sam. Miasto ma dokładać nie mając żadnej realnej korzyści. Żużel w Polsce jest sportem niszowym i tak naprawdę zainteresowanych nim jest kilka mniejszych miast. A poza tym jest wiele więcej innych pilniejszych spraw na które trzeba wydać pieniądze niż bajeczne kontrakty Hancocka, Jonssona czy Protasiewicza. Może po prostu trzeba liczyć siły na zamiary, i po prostu nas nie stać na "Galacticos" w Zielonej Górze.
A wystarczyło spokojnie i delikatnie tą sprawę próbować załatwić , a nie wywoływać wielką i głośną wojnę. Magia Falubazu..... może kiedyś.
Aha i może niech stowarzyszenie miesza do tej sprawy kibiców spoza Zielonej Góry. Niech oni zajmą się sprawami we własnych miejscowościach a nie zabierają głos w nieswojej sprawie.
pozdrawiam
W pełni się zgadzam z kamikaze
"sobie tylko doradzę"
nie chodzić na speedway
(raz za bajtla byłem)
i cały tydzień się myłem
ale wtedy od brudu
bez trudu
a teraz????
a teraz z czego musiałbym??????
od tego co ktoś mi by "walnył"?????
tak niestety to odbieram
jako niedoszły "generał"....