drukuj

Ku pokrzepieniu serc milosników kolei szprotawskiej

Ku pokrzepieniu serc miłośników kolei szprotawskiej.

Ku pokrzepieniu serc miłosników kolei szprotawskiej chciałbym opowiedzieć historię, jak spotkała nas w trakcie tegorocznej wyprawy rowerowej.

Jechaliśmy z Gniezna w kierunku Powidza. Minęliśmy bardzo ładne 700 – letnie miasteczko Witkowo  gdy przed  wsią Wiekowo usłyszelismy gwizd lokomotywy. Samochody jadące przed nami zaczęły gwałtownie hamować a z lewej strony pojawił się czerwony skład kolejki wąskotorowej majestatycznie przetaczający się w poprzek drogi. Byliśmy zaskoczeni ale i  niezmiernie zauroczeni spotkaniem. Wąskotorówkę na żywo oglądaliśmy po raz pierwszy w życiu, mimo tego, że już wielokrotnie przejeżdżaliśmy przez tory kolejki ( nieczynnej ) i  to w wielu miejscach naszego kraju.

Po powrocie do domu zainteresowałem się opisywaną wyżej kolejką. Powstała ona prawie 30 lat przed naszą koleją szprotawską bo w 1883 roku. Stało się to na fali niespotykanego rozwoju tej formy transportu w II połowie XIX wieku w Wielkopolsce. Linia, którą spotkaliśmy jest jedyną spośród sześciu  linii Gnieżnieńskiej Kolei Wąskotorowej, która ocalała i okresowo kursuje na linii z Gniezna do Anastazewa. Anastazewo było od początku ostatnią stacją linii gdyż dalej zaczynał się już zabór rosyjski. Pozostałe pięć linii zostało zlikwidowanych i zdemontowanych ( sic ! )w ostatnich 30 latach a przyczyną był zanik zainteresowania tą formą transportu. Linia do Anastazewa ocalała chyba jedynie dlatego, że jej szlak wiedzie nad kilka jezior Pojezierza Gnieźnieńskiego. My następnego dnia z nad jezior pojechaliśmy w kierunku Lichenia. Aktualnie Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa znajduje się pod opieką Towarzystwa Miłośników Gniezna.

Życzę wszystkim by mogli choć raz w życiu przeżyć takie spotkanie na drodze. Albo inaczej, by zdążyli spotkać to co nieuchronnie znika z naszego krajobrazu.

Niestety.

Zdjęcia

  • Ku pokrzepieniu serc miłośników kolei szprotawskiej.
Pintaliano
Autor:Pintaliano

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Szambelan
Szambelan pt., 2010-10-15 10:40

Oby to nie przyjęto za PROWOKACJE! Ja znam kolejk w Śmiglu

ale boję się do tego przyznać. Niektórym wystarczyło, że ujawniłem pokrewieństwo z kolejarzami. I zakwalifikowano mnioe jako WROGA inicjatyw jednośladowych. POZDRAWIAM
...
A czy tą wiadomością i fotką rzeczywiście POKRZEPIŁ pan serca miłośników? Rana się odnowiła.

Szambelan
Tomasz Dominiak
Tomasz Dominiak pt., 2010-10-15 17:19

Miałem tą przyjemność, że

Miałem tą przyjemność, że jeździłem kolejką wąskotorową w młodych latach ,w okolicach Grodziska Wielkopolskiego. Bardzo trzęsło, miało się wrażenie jakby te wagoniki latały po torach.

Tomasz.D http://zgfoto.hekko.pl/