drukuj

Ku pokrzepieniu serc

Falubaz mistrzem :)

fot. Maciej Murawski/GazetaPomorska

To miasto jakby umiera. Chyba jednak żużel znaczy więcej niż myślałem w Grodzie Bachusa. Moi znajomi wciąż rozpaczają po fatalnej wpadce w niedzielę kiedy miejscowi zostali rozbici przez Betard Wrocław.

Z tego wszystkiego naszła mnie potrzeba żeby naszych pocieszyć i uświadomić, że nie wszystko jeszcze stracone. W zeszłym sezonie do szóstego miejsca gwarantującego udział w fazie play-off wystarczyło 11 punktów. Zakładając nawet pesymistycznie, że nie „ogarniemy” się w dwóch najbliższych meczach z Lesznem na wyjeździe i z Gorzowem u siebie, to niech duch walki w nas nie umiera. Nasz target (cel) osiągniemy w meczach:

  • 13 czerwca  Zielona Góra – Częstochowa - 2 punkty
  • 23 maja Zielona Góra - Bydgoszcz - 2 punkty
  • 30 maja  Bydgoszcz - Zielona Góra - 1 punkt (za bonus w dwumeczu)
  • 20 czerwca Zielona Góra - Leszno – 2 punkty + 1 punkt (za bonus w dwumeczu)
  • 18 lipca Częstochowa - Zielona Góra - 1 punkt (za bonus w dwumeczu)
  •  1 sierpnia Zielona Góra - Tarnów - 2 punkty

 

Razem uzbiera się jedenaście punktów, które pozwolą nam wystartować do play-offów z szóstego miejsca. Jeśli uda się po drodze urwać jeszcze jakieś punkty, tym lepiej dla nas!

 

Z jedenastoma punktami wchodzimy do fazy play-off, a tam nie ma już na nas mocnych. Udaje nam się w tym sezonie przejechać sezon bez żadnej poważnej kontuzji i do decydujących meczów podchodzimy w najsilniejszym składzie. Zmotywowani Hancock i Dobrucki w każdym meczu u siebie są bliscy kompletu. Nic wszakże dziwnego. Tor, który na początku sezonu jest zagadką zarówno dla gości jak i dla gospodarzy w fazie play-off nie stanowi dla zielonogórzan już żadnej tajemnicy. Znają każdy jego centymetr, a przeciwnicy na owalu przy Wrocławskiej zupełnie sobie nie radzą, błądząc niczym we mgle. W każdym meczu można też liczyć na Lindgrena, Zengotę i Protasiewicz, którzy walczą o każdy centymetr toru. Juniorzy choć nie imponują wynikiem punktowym wygrywają z juniorami przeciwników i urywają punkty słabiej dysponowanym seniorom. W rezultacie 19 i 26 września zielonogórzanie drugi rok pod rząd występują w finale Ekstraligi żużlowej, a jak tam będzie….

 

Na późnej jesieni odbędą się wybory samorządowe. Robert Dowhan – twórca sukcesów zielonogórskiej drużyny zostaje za zasługi wybrany na prezydenta Zielonej Góry. Do magistratu zabiera większość członków zarządu klubu. I znowu nastaje normalność.

Zdjęcia

  • Falubaz mistrzem :)
MM-kowicz pełną gębą :)
AmIright
Autor:AmIright

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska śr., 2010-05-05 23:32

No i wszystko jasne!

Bądźmy ufni. Tak, chodzi o załapanie się do ''szóstki''. Może będzie też bonusik z Tarnowem? Przecież mecz był przerwany i różnica nie zrobiła się większa. Bo była realna wyższa porażka. A prezes klubu może i nie chce, ale musi na włodarza miasta. Z takimi referencjami kto jak nie on?

Pozdrawiam
Szambelan
Szambelan czw., 2010-05-06 15:32

A ja kombinowałem i szukałem u Nostra Adamusa

słów otuchy o losach naszych zielonogórskich BOHATERÓW stale kręcących na lewo to znaczy jeżdzących w kółko z zastosowaniem lewoskrętu. A TU OBJAWIŁ SIĘ wróżbita Amlright. Brzmi optymistycznie!~warto będzie wracać do wróżby pod koniec sezonu.

Szambelan
AmIright
AmIright czw., 2010-05-06 16:35

z takimi referencjami i z taki PR-em

jak widac spece od "pijaru" już w akcji. Na poczatek prezes oddał sie do dyspozycji kibiców. Kązdy kto wie jak tam trafic może się udac na W69 i powiedziec co mu lezy na wątrobie. Zalecana forma spotkania jest taka, żeby albo z własnej inicjatywy pocieszac prezesa albo też na pytanie "Pomożecie?" odpowiadac... wiadomo jak :)

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
kujawa1954
kujawa1954 pt., 2010-05-07 08:09

Może wbrew wszystkim

Jestem dziwnie spokojny o postawę naszych zawodników Ci co dzisiaj płaczą jutro będą klaskać Ale tak to już w sporcie bywa Pozdrawiam