drukuj

Kto zielonogórzan pyta o prezydenta?

Ankieterzy dzwonią w sprawie wyborów...

Fot.: Archiwum GL

Na kogo zagłosujesz w wyborach prezydenta miasta? - pyta ankieter przez telefon. Kto zamówił takie badanie? - To nie my! - zaklinają się przedsiębiorcy i politycy.

Te badania są wyjątkowo tajemnicze. Nikt nie chce nawet potwierdzić, że są prowadzone. Sopocka firma badania opinii społecznej twierdzi, że nawet jeśli robiłaby u nas sondaże prezydenckie, nie mogłaby tego zdradzić. - Tego typu sondaże prowadzone są na zlecenie klienta, nie ujawniamy ich - mówi Marcin Spławski z Pracowni Badań Społecznych DGA.

Skąd więc wiadomo, że sondaże są prowadzone? Chociażby stąd, że już wszyscy o nich mówią.

- Słyszałem - mówi poseł Jerzy Materna.

- Dzwoniono do mnie w tej sprawie - przyznaje Robert Dowhan.

- A zna pani wyniki badań? - pyta prezydent Janusz Kubicki.

O pytaniach ankieterów opowiadają też zielonogórzanie. - Ta pani przedstawiła się jako pracownica firmy PBS DGA - relacjonuje jedna z ankietowanych. - Pytała o preferencje polityczne, a potem o wynik wyborów, gdyby w drugiej turze spotkały się konkretne osoby. Pytano o Kubickiego, Maternę i Dowhana.

 

W mieście krążą pogłoski, że badania zamówiła grupa przedsiębiorców. By dowiedzieć się, na kogo warto postawić w wyborach. - My na pewno nie zamówiliśmy takich badań. Gdyby to zrobili koledzy, też raczej bym wiedział - mówi Janusz Jasiński z organizacji pracodawców. - Taki sondaż to nie jest głupi pomysł. Nasza organizacja skupia osoby o różnych sympatiach politycznych, nie popieramy żadnej partii, ale może warto byłoby wesprzeć osobę, dla której sprawy gospodarcze byłyby najważniejsze. Nie tylko baseny...

 

Przedsiębiorca Arnold Kryściak zna wielu biznesmenów i polityków. - I nie słyszałem, żeby ktokolwiek zamówił takie badania - mówi.
- Jeśli nie przedsiębiorcy, to pewnie Robert Dowhan - usłyszeliśmy od jednego z polityków. - Walczy o nominację PO. Korzystne wyniki mogłyby mu pomóc.

R. Dowhan zapewnia jednak, że to nie on. - Gdybym to ja zamówił taki sondaż, przyznałbym się - mówi. - Tym bardziej, że wyniki są dla mnie podobno bardzo korzystne.

Kolejny ewentualny „winny”? PiS. Tym bardziej, że partia w innych miastach zamawiała już sondaże. - To nie my - podaje jednak poseł Materna. - Pytałem o te badania w Warszawie. I dowiedziałem się, że nasza partia dopiero sondaże planuje.

Prezydent Kubicki też zaklina się, że ani on, ani osoby z jego otoczenia, nie zleciły nic PBS-owi. - Pytałem szefostwo partii o możliwość przeprowadzenia takich badań - przyznaje. - Ale powiedziano mi, że w Zielonej Górze sondaży nie przewidują. Bo i po co?

Może więc to PO? Właśnie rozstrzyga się, kto będzie kandydatem partii do prezydenckiego fotela. - Nie, to nie my - zapewnia posłanka Bożenna Bukiewicz. - Nie wiem nawet, czy w ogóle zlecimy sondaże. Jeśli tak, to przed samymi wyborami. Obecne prognozy mogą się jeszcze bardzo zmienić.

Niektórzy jako zleceniodawcę wskazują europosła Artura Zasadę z PO. - Nasze biuro takich sondaży nie zlecało. Koncentrujemy się na pracach w europarlamencie - zapewnia tymczasem Artur Matyszczyk z biura A. Zasady.

Skoro nikt się do badań nie przyznaje, zobaczymy, kto na nich skorzysta - komentują nasi rozmówcy. Na razie najwięcej mówi się o wyniku R. Dowhana. Chociaż wszyscy zapewniają, że tych wyników nie widzieli, wielu przedstawia następujące dane: 63 procent - R. Dowhan, 26 procent - J. Kubicki, 11 procent - J. Materna.

Najbardziej miesza to w planach PO. Nieoficjalnie mówi się, że partia stawia na Elżbietę Polak i Stanisława Iwana, R. Dowhan przez szefostwo Platformy nie jest brany pod uwagę w wyborach prezydenckich. Może teraz wejdzie do tej gry? B. Bukiewicz mówi: - Jeśli takie byłyby wyniki sondaży, cieszę się, że Robert Dowhan zdobył taki wynik.

Mniej cieszyć się może za to J. Kubicki, którego zwykle wskazywało się na faworyta tegorocznej rywalizacji. Sprawę komplikuje jeszcze fakt, że Kubicki i Dowhan to dobrzy znajomi, razem jeździli na wakacje...

- Oj, to musiał być niezły mieszacz. Ten, kto zamówił te wyniki - komentuje jeden z naszych rozmówców ogromne zamieszanie, jakie w ostatnich dniach zrobiło się w politycznym światku Zielonej Góry.

 

Autor artykułu: Alicja Bogiel

Artykuł ukazał się w czwartkowej GL.

 

Współpraca: Alicja Bogiel

Zdjęcia

  • Ankieterzy dzwonią w sprawie wyborów...
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
AmIright
AmIright czw., 2010-02-25 09:30

taki sondaż jeśli zostanei opublikowany...

... ma jeden powazny minus: może okazać się nierzetelny. I myslę nawet, ze własnie o taka manipulację tu chodzi. Tak naprawde na tę chwilę nie ma kandydatów branych powaznei pod uwagę: PO zastanawia się między Polak i Dowhanem, pewnie szanse ma Urbaniak, chco jego nazwisko nei pojawia się na giełdzie. Szanse na zgarnięcie całej puli miałby pewnie A. Zasada, gdyby zdecydował sie na powrót z emigracji. Sa jeszcze kanadydaci niezależni lub osobowości, które tez maja szanse sporo namieszać po rozpoczęciu kampani.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
Marek Pakoński
Marek Pakoński pt., 2010-02-26 15:11

Opublikowałem właśnie całość artykułu Alicji Bogiel

Zapraszam do przeczytania

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-