drukuj
Kto w takiej sytuacji odpowie za wypadek?
Utworzono: 22-08-2010, godz. 09.05, Ostatnia aktualizacja: 22-08-2010, godz. 11.33
Kategorie:
Tagi:
Przyczyna jest jedna - urzędnikom i pracownikom innych służb ciężko jest się oderwać od biurek, a jeżeli już, to po to, by wsiąść do służbowego samochodu.
Dowodem na to niech będą zdjęcia dwóch dziur na chodniku - dokumentują stan trwający już wiele miesięcy.




























Kontakt:
Ta dziura niestety już od
Ta dziura niestety już od dawien dawna tam jest....jak widać popielniczkę chodnikową z niej zrobiono....
No nieee! Bez przesadyzmu proszę.
Czy Pan zdaje sobie sprawę jak się poczują piesi jeśli ta dziura zostanie zakryta?
Ludziska się już do niej przez te kilka miesięcy przyzwyczaili.
Niektórzy nawet ją polubili, panie wędrujące wiaduktem w czasie deszczu, od strony wertepów na Osadniczej czy Energetyków, płuczą sobie w niej pantofelki.
A Pan chciałby taką praktyczną dziurkę załatać. :(
Aspołeczna postawa, przydałoby się trochę samokrytyki.
To NASZA DZIURA! Ratujmy ją.
ma rację Pan Bogusław,
ma rację Pan Bogusław, ratujmy dziury, i ja tam czasem pantofelki umoczę:)
Stowarzyszenie Obrońców Dziury.
@krzysia:Nie zgadzam się na jej usunięcie. Tam jest jej miejsce skoro się tam objawiła!
Wprawdzie remontowała wiadukt firma obca ale SWOJAK ZDEMONTOWA
Ł pokrywę. To NASZ ZŁOMIARZ zabrał i sprzedał w NASZYM SKUPIE ZŁOMU.
Trzeba szanować nasze obyczaje.
...
Popieram wniosek Baszaalbiona o powołanie STOWARZYSZENIA OBRONCÓW DZIUR. Bo ta i inna na Botanicznej a także na Wrocławskiej.
...
W Krakowie też trafiają się dziury. Tubylcy tłumaczą licznymi krakowskimi konikami. Ponoć żelazne podkowy dziurawią asfalt.
...
DZIUR CI U NAS DOSTATEK. Możemy z dziur zrobić atrakcję turystyczną.