Koszmarne korki na ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze!
Zadzwonili do nas zaniepokojeni Czytelnicy i poskarżyli się na olbrzymie korki, które tworzą się od Focus Mall po rogatki Zielonej Góry. Na miejscu zauważyliśmy długi sznur samochodów.
Drogi w Zielonej Górze są remontowane od kwietnia. Po poprawkach na ul.Waryńskiego i Lwowskiej, które uzyskały nową nawierzchnię, roboty przeniosły się na ul. Wrocławską.
Modernizowany jest fragment od zakończenia ostatniej budowy obwodnicy śródmiejskiej (czyli za ul. Sienkiewicza) aż do granic miasta. Wykonawcą jest firma Euvoria. Prace obejmują: frezowanie, położenie warstwy profilującej i nowej nawierzchni, regulacje urządzeń wodno-kanalizacyjnych.
- Staramy się, aby te prace były jak najmniej uciążliwe dla kierowców. Najlepiej byłoby wyłączyć całą ulicę z ruchu, ale to niemożliwe, bo jeździ tędy dużo samochodów. Wyłączamy więc tylko jeden pas - mówi Piotr Tykwiński z biura.
Remont zgodnie z planem ma trwać do końca sierpnia. Ale jak zapewniają drogowcy, jest szansa na zakończenie inwestycji przed czasem.
Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, nie mają najlepszego zdania o modernizacji Wrocławskiej. - W naszym kraju takie remonty robi się w środku lata. Na Zachodzie, na którym się wzorujemy, robotnicy wchodzą na drogę w nocy. Stałem w korku prawie piętnaście minut. Tyle samo zajęła mi droga z Nowej Soli do Zielonej Góry - denerwuje się Tomasz Zawiślak. Drogowców krytykuje też Mikołaj Kuś: - Rozumiem, że są upały, ale ci panowie nie przykładają się do obowiązków.
Dlaczego drogowcy nie mogą pracować nocą? - Pracowaliśmy już nocą ze względów technologicznych na krzyżówce ulic: Lwowskiej i Waryńskiego. Dzwonili do nas mieszkańcy, którzy skarżyli się, że hałas robót drogowych nie daje im spać - tłumaczy P. Tykwiński.
Przypomnijmy, że remontowane są też ulice Ogrodowa i Jaskółcza. Naprawa potrwa do końca października.
Autor artykułu: Rafał Krzymiński


























Kontakt:
Marudy
Nie robią - źle, robią w dzień - źle, robią w nocy - źle. Ludzie litości - chcecie jeździć, to cierpliwości - samo się nie zrobi! Polacy mają to do siebie, że tylko narzekają - na wszystko, jak leci. Pokory trochę i spokoju!
Racja
Wszędzie w tej chwili jeździ się strasznie. Botaniczna, Jaskółcza, Fabryczna to horror, ale jeżeli potem będzie lepiej, ładniej, jeżeli nie przepadną pieniądze, które z Unii na ten cel otrzymało nasze miasto, to ja się cieszę i nie narzekam.
Uwielbiam (sarkazm) polską mentalność polityków!
Czas przedwyborczy to gorączka, która opętała naszych włodarzy. Czas przedwyborczy to jedyny okres, w którym COŚ się dzieje. No, bo mamy wybory i obiecanki. Potem cisza i nic, włodarze zapadają w sen, a potem jak się zbliżają kolejne wybory, nagle maszyna poszła w ruch. I tak, Zielona Góra zamieniła się w JEDEN wielki PLAC budowy. A co do remontów ulic... czy my jesteśmy opóźnieni w rozwoju? Za Odrą drogowcy budują inną metodą niż w Polsce: u nas tylko wyleją asfalt i przejadą walcem, a tam pokopią, nałożą warstwy itd. itp. Ale pewnie włodarze przyzwyczaili się do dziur i trudno im z nich zrezygnować. ;-)
Dokładnie
@KOKO:Wszystko to przez wybory. Niby pieniądze z UE ale tak to sprytnie rozplanowali władcy ZG żeby z tych pieniędzy można było wyremontować PRZED wyborami. Eh jak to jest? Gdyby nie było wyborów to by kręcili nosami że nie ma pieniędzy...
Normalnie wybuchłem
śmiechem gdy przeczytałem wypowieź tego kierowcy p. Tomasza. "Stałem w korku prawie piętnaście minut" ... chyba należy sądzić że ten pan nigdy w życiu nie widział korka :D