drukuj

Konkurs 11FD: Coś tam napstrykałam :)

11 Foto Day konkursy

Oto produkt finalny mojej obecności na 11 FD. Byłam pierwszy raz, ale tak mi się spodobało, że na pewno przybędę na następne :) Choć ten FD jeszcze nie ostygł, to mam nadzieję, że za niedługo będzie kolejny :)

Dotarcie na hale na Sulechowskiej nie odbyło się bez trudności... Wyszłam na przystanek o czasie. Powolnym krokiem zmierzałam do celu podziwiając przy tym uroczo szary krajobraz wokół. Dochodzę na miejsce, stoję z 2 minuty, spokojnie, nic się nie dzieję, leniwie płyną chwile, przejeżdżają samochody, mijają mnie ludzie...

I nagle trzask, błysk, świst. Jak grom Balladynę dopada mnie znienacka myśl: „telefon!". O nie! Zaczynam nerwowo, z nadzieją i coraz większym przyspieszeniem przeszukiwać torbę, kieszenie. Nie ma.

Szybkie rozeznanie sytuacji. Nie wracam się! Nie, no przecież muszę! Jak się skontaktuję po FD z koleżanką z którą jestem umówiona (inaczej bym na bank nie wracała się).

Rozważania trwały ułamki sekund. No nic, odwracam się z półobrotu, lecę jak piorun (szybkość porównywalna z tą z rozważań). W takich chwilach myślę, właściwie po takich chwilach, że jaka szkoda, iż na Gwiazdkę nie mogę dostać zdolności teleportacji, była by jak znalazł:)

Wpadłam do domu, chwytam „przedmiot pożądania", zakręcam przy stole, drzwi jedne, drugie, trzecie, już jestem na chodniku i pędzę z powrotem. Coś jeszcze siostra do mnie mówiła ale prędkość jaką rozwinęłam okazała się wyprzedzać dźwięk:)

Mknę chodnikiem. Nie straszne mi były dziury, przechodnie, koty, psy, znaki drogowe, rowery. Dotarłam na przystanek dokładnie na minutę przed odjazdem autobusu (kondycję mam kiepską ale na parę minut biegu wystarcza).

Wypatruję tęsknie z nadzieją w dal. Niech się w końcu pojawi! Przecież już czas! No nadjeżdżaj, już wróciłam! Czekam... czekam... nie ma... (w międzyczasie łapię oddech)

Myślę sobie: odjechał, beze mnie. Cóż za rozpacz mnie ogarnęła, a może to wiatr mocniej zawiał (?), nieważne, nic autobusopodobnego nie widać na horyzoncie.

Nagle wyłania się z gracją, z elegancją, cudowny, jedyny i w ogóle superekstra PKS!... No to jazda!

Zdjęcia wyglądają trochę niewyraźnie, no cóż w końcu pora zimowa :) I tak mi się podobają :) Najbardziej te z obciętymi lub przyciętymi głowami koszykarzy :)

Zdjęcia

  • 11 Foto Day konkursy
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs
  • 11 Foto Day konkurs

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Arch0n
Arch0n wt., 2010-11-30 20:02

Bardzo ładnie obcinasz głowy,

Bardzo ładnie obcinasz głowy, Depp byłby zazdrosny gdyby się dowiedział ;)

_____________________________________________ "Koniec prawie zawsze jest początkiem ..."