Koniec kariery Rafała Dobruckiego
Powyższy cytat stanowi zaledwie znikomy procent tego, co było głównym powodem środowej (21 września 2011r.) konferencji prasowej, podczas której z czynnym uprawianiem sportu żużlowego pożegnał się Rafał Dobrucki. Jako jeden z ojców sukcesów odnoszonych przez Falubaz Zielona Góra na przestrzeni kilku ostatnich lat, „Rafi" wciąż pokazuje właściwą mu - przez całą niemal dwudziestoletnią karierę zawodową – klasę, której wielu czynnych żużlowców może mu jedynie zazdrościć.
- "Kończę swoją karierę, ale nie chcę traktować tego spotkania jako pożegnalne, bo pewnie będziemy się widywać."
Prezes Stelmetu Falubazu Zielona Góra – Robert Dowhan – podczas wspomnianej konferencji prasowej wypowiadał się (co zrozumiałe) w samych superlatywach o jednym z filarów swojego zespołu, jednocześnie przyjmując niełatwą decyzję Dobruckiego ze zrozumieniem i najwyższym szacunkiem. Wyrazem tego była m.in. wiadomość o chęci dalszej współpracy z Rafałem jeśli nie na zasadach kontraktu zawodniczego, to menedżerskiego.
Żużlowiec uciął jednak wszelkie spekulacje (przynajmniej na chwilę obecną) i przyznał,
że od pewnego czasu otrzymuje różne oferty, ale w tej chwili nie zamierza składać jakichkolwiek deklaracji poza tą najważniejszą, która dojrzewała w nim przez ostatnie cztery miesiące leczenia ciężkiej kontuzji.
- "Od prezesa PZMot dostałem propozycję objęcia kadry juniorów. Na chwilę obecną nie chcę na nią odpowiadać. Co będzie dalej? Pokaże czas."
Na 9 października 2011r. przy W 69 w Zielonej Górze zaplanowano organizację turnieju pożegnalnego, którego głównym bohaterem będzie – rzecz jasna – Rafał Dobrucki, ale poza nim do tej pory zaanonsowali się m.in.: Greg Hancock, Piotr Protasiewicz, Jarosław Hampel, Andreas Jonsson, Damian Baliński, Krzysztof Kasprzak i Adam Skórnicki.

































Kontakt:
Czy ten pan na fotce nr 6 to nie jest przypadkiem Robert Dowhan
Dlaczego fotografia przedstawia Go w skrajnej smutości? Wszak jest Wielkim Zwycięzcą wojny z Kubickim !
...
Autora artykułu POZDRAWIAM mimo, że wspólnie nam nie po drodze.
A jednak...
Wieść o zakończeniu kariery Rafała najwyraźniej zdołała na chwilę zasmucić również i Wielkiego Zwycięzcę... Wojenek lokalnych zapewne (niestety) przed nami jeszcze wiele, a kariera Dobruckiego tylko jedna.
Chociaż ze swojej strony uważam, że opisana konferencja prasowa wywołała w wielu zainteresowanych tzw. mieszane uczucia.
Bardzo dziękuję Panie Szambelanie i ja również pozdrawiam.