drukuj

Kolorowa radość

Ulica Wrocławska

Nie można sobie wyobrazić bożonarodzeniowych świąt bez choinki. Obwieszonej świecidełkami jak... choinka. Światełka cieszą nie tylko w domach. Już trudno sobie wyobrazić, żeby przed instytucjami nie było ozdobnie i kolorowo.

   Kto ma chęć i kogo stać, wychodzi z kolorową radością na zewnątrz. Widać ją w oknach i na balkonach. Nie polowałam specjalnie na domowe iluminacje. Gdy zauważyłam, zatrzymałam się. Nie zawsze robiłam zdjęcia. Cieszyło mnie, że po prostu oglądam. Zauważyłam jednak, że i zestawy są niemal niezmienne. W wielu miejscach są takie same jak rok, trzy lata temu. Ale po co zmieniać jak się sprawdzają?

   W niektórych, zawsze przyozdobionych mieszkaniach, światełek tym razem nie było. Pojawiły się w innych. No cóż. Radość też kosztuje.

   Mieszkańcom Zielonej Góry najbardziej opatrzona jest iluminacja na deptaku. Tym razem nieco zmieniona. Nie było drugiej choinki. Teraz w tym miejscu stoi rzeźba Bachusa.

   Tradycyjnie Urząd Miasta i Urząd Marszałkowski w ferii świateł. Nieco zmodyfikowanej. Bardziej jednorodnej, ale równie ładnej.

   Miłym zaskoczeniem było dla mnie podświetlenie biurowca PGNiG. Myślałam, że to dopiero początek, że okna będą oświetlone przedstawiając jakiś znak. Ale przeżyłam rozczarowanie. Iluminację widziałam tylko w jednym dniu.
   Lekko siąpiło, było nieco mglisto. Przeszkadzała też ostra reklama znad postoju taksówek. A jak już się ,,wstrzeliłam", w objektyw wjechał autobus bądź TIR z namalowanymi gigantycznymi ogórkami.  Z tymi ogórkami miałam styczność jeszcze dwa dni temu. Jak centralnie objawiły się w kadrze.

   Kłopotami z ujęciem PGNiG się nie przejęłam. Liczyłam na poprawkę. Codziennie zaczęłam przechodzić ulicą Bohaterów Westerplatte. Na próżno. Rozczarowanie sezonu iluminacji!
   Porównywalne dla mnie z rozczarowaniem roku. Czekam na oddanie do użytku ,,Złotego Domu", a właściwie na usadowioną na nim kopułę. Żeby popatrzeć na Stary Rynek i jak zasięg pozwoli, na moją Zieloną Górę.

Przedstawiam kilka ujęć z tegorocznego sezonu kolorowych radości. Maleńki wycinek tego jak miasto jeszcze wygląda. Lada moment ozdoby znikną z pejzażu.

Zdjęcia

  • Ulica Wrocławska
  • Urząd Miasta
  • Rondo Klema Felchnerowskiego
  • Aleja Niepodległości
  • Urząd Marszałkowski
  • Ulica Ludwika Zamenhofa
  • Rondo Albina Bandurskiego
  • Ulica Podgórna
  • Ulica Bolesława Chrobrego
  • Ulica Bohaterów Westerplatte

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Magdalena Galus
Magdalena Galus pon., 2011-01-10 10:44

Dla tego lubię zimowe wieczory ;)

Cieszę się, że iluminacji z każdym rokiem przybywa, bo dzięki temu przyjemniej jest spacerować wieczorem :)

Magdalenka
Bogusia
Bogusia pon., 2011-01-10 11:48

U nas raczej skromnie

Dokładnie dziesięć lat temu spędzałam z rodziną święta w Krynicy, tej w górach. To, jak była udekorowana, pozostało w mojej pamięci do dzisiaj. Każde niemal drzewo, latarnie, budynki. Główna ulica to była jedna wielka gra świateł. Staliśmy i patrzyliśmy oniemiali z zachwytu. Nie, tego się opowiedzieć nie da. Marzy mi się zobaczyć kiedyś podobnie ozdobione moje miasto.

B.H.-D.
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2011-01-10 19:12

Na czwartym zdjęciu to dekoracje

czy kosmici?
Gdzie diabeł nie dał rady tam Alicję posyłał.
Cwaniak!

Lucyna
Lucyna pon., 2011-01-10 19:17

Kosmici na bank kosmici. My

Kosmici na bank kosmici. My Alicji nie oddamy i kwita=)

Lucyna