drukuj

Kolejny bubel inwestycyjny

1

Miało być tak pięknie, nowa inwestycja drogowa, ułatwienia dla mieszkańców, brak dziur w nawierzchni. A co wyszło?

Co prawda dziur na razie nie ma, choć już w niektórych miejscach są niewielkie odpryski. Zatem kierowcy powinni być zadowoleni, no i chyba są, zważywszy na stan pozostałych dróg w mieście. No i niby wszystko jest w porządku, ale to tylko pozory przysłonięte zasłoną „nowości”. Nie będę powtarzał już wcześniej omawianych niuansów między innymi na antenie Radia Zielona Góra, a skupię się na nowinkach.

Rozważmy temat od strony rowerzystów. I cóż mamy? Otóż wielką klapę. Droga rowerowa jest? No jest i pewnie niejeden z nas rzekłby, że taka inna, bardziej profesjonalna. No tak,  tylko że długość tej ścieżki jest imponująca. Ktoś pewnie stwierdzi zaraz że się czepiam, przecież budują Basen i pewnie w trakcie modernizacji nawierzchni w stronę Trasy Północnej, pojawi się i tam. No dobrze, jeśli jest jakaś alternatywa rozbudowy drogi rowerowej w tym kierunku, to w drugą stronę już tak ciekawie nie jest. Rzekłbym raczej, jest beznadziejnie. Otóż szanowny rowerzysta ma do dyspozycji możliwość dojazdu do…no właśnie do znaku zakazu przed wiaduktem i co dalej? Pytanie brzmi – jak ma się potencjalny rowerzysta przedostać przez wiadukt, aby dostać się do centrum. No, to już bardziej skomplikowana sprawa. Może dalej, pomimo zakazu jechać, choć przeciskanie się pomiędzy pieszymi jest męczarnią dla jednych i drugich. Zejście z roweru i prowadzenie go obok jest jeszcze większą paranoją. No cóż szkoda że nikt wcześniej o tym nie pomyślał. A na dodatek dopowiem że część dla pieszych na wiadukcie również się zmniejszyła.

Kolejna dziwna sprawa to, że ów droga rowerowa zaczęła się sypać tuż przed znakiem zakazu i została pokryta „czymś” na niewielkim odcinku. Miejmy nadzieję że nie jest to ta żywica którą ma być pokryta cała ścieżka rowerowa, gdyż już ten pokryty kawałek po niewielkich opadach staje się dosłownie lodowiskiem.

No dobrze, zostawmy „rowerostradę” i przejdźmy na chodnik dla pieszych. Na wysokości przecięcia z ulicą Towarową, idąc w kierunku Sulechowa spotykamy kolejną, przemyślaną innowację. Jak widać lepiej było wykonać efektowne zakrętasy, nawet kosztem radykalnego zwężenia chodnika, niż poprowadzić w tym miejscu ścieżkę rowerową prosto. Po wmontowaniu słupków ograniczających i nieszczęsnego znaku drogowego, nie zabrakło by w tedy chodnika. Ale cóż, ktoś to pewnie przemyślał.

Następna bulwersująca sprawa to idealnie dobrany kolor barierek na wiadukcie. Tak naprawdę to piękny kolor, złamana biel w kierunku delikatnej szarości. Idealnie obrazujący codzienną eksploatację. Aż miło się robi, móc rozkoszować się różnymi odcieniami wszelakich substancji przylegających do jakże pięknego koloru. Nie trzeba wspominać iż skala szarości jest tak szeroka że chyba każdy z pozostałych byłby lepszy, a na pewno praktyczniejszy.

Pozostaje zadać sobie pytanie, jak za miesiąc, rok, dwa lata będzie nam się podobać nasza Sulechowska?

Zdjęcia

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
...teraz już jestem pewien, że do końca życia będę fotografował.
Bogusław Strzegowski
Autor:Bogusław Strzegowski

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
RowerowaZielonaGora
RowerowaZielonaGora czw., 2010-04-08 20:16

Cała nawierzchnia ścieżki

Cała nawierzchnia ścieżki rowerowej ma zostać zerwana, ponieważ jest ze złego materiału i Sanbud chyba łopatami ją uklepywał. O to proszę się nie martwić. Remont wiaduktu to porażka. Powinien być poszerzony. Będziemy wnioskować o budowę tunelu pod torami przy okazji remontu Odrzanki (w miejscu gdzie kiedyś istniała ulica i szlabany, gdy nie było jeszcze wiaduktów. W Nowej Soli planuje się likwidację uciążliwych przejazdów na rzecz wiaduktów i tuneli, więc w ZG też powinno się udać. A ta żywica to nieudolne próby wykonawcy mające na celu ukrycie fuszerki. Ten łuk to kompromis, proszę zobaczyć, że obok jest przejście przez które przeprowadza się rowery. Projekt remontu powstał jakieś 4-5 lat temu i w ostatniej chwili uwzględniono nasz wniosek o asfalt i o ominięcie wiaty MZK. No i wszystkie krawężniki na przejazdach będą obniżone, bo nie mają przepisowego max. 1 cm.

www.rowerowa.zgora.pl
Bogusław Strzegowski
Bogusław Strzegowski czw., 2010-04-08 22:54

Szczerze mówiąc

@RowerowaZielonaGora:

Szczerze mówiąc to nie chce mi się wierzyć że doczekam się rowerowej przeprawy przez wiadukt. A co do nawierzchni ścieżki rowerowej, to sam Prezydent Miasta pytany na antenie Radia Zielona Góra poinformował że zmiany nawierzchni nie będzie tylko pokrycie żywicą.
Jak by na to nie patrzeć - "Polak potrafi"

http://zgfoto.hekko.pl/ http://www.fotoferia.pl/u/hagall