Kolej szprotawska - apel intelektualistów do władz Zielonej Góry
List otwarty przedstawicieli zielonogórskiej inteligencji do Radnych i władz Miasta Zielona Góra
w sprawie objęcia ochroną muzealną zabytkowego zespołu cywilizacyjnego „Kolej szprotawska”
My, niżej podpisani mieszkańcy Zielonej Góry, młodzież i dorośli, uczniowie i pracownicy, w trosce o tradycje i kulturę Miasta i mieszkańców, o nasze dziedzictwo, które przekażemy następnym pokoleniom, prosimy o ratunek dla reliktów dawnej kolei szprotawskiej. Zielona Góra nie jest miastem bogatym w zabytki materialne o jednostkowym znaczeniu. Zielona Góra bogata jest swoim dziedzictwem kulturowym oraz zachowanymi zespołami architektonicznymi i cywilizacyjnymi. Jeden z nich stanowią relikty dawnej kolei szprotawskiej, połączone w precyzyjnie wyróżniony zespół architektoniczno – terenowy.` Jak pisze specjalista od zabytków techniki, prof. Stanisław Januszewski „współcześnie o walorach przestrzennych, krajobrazowych, historycznych i technicznych zielonogórskiego odcinka Kolei Szprotawskiej decydują budowle inżynieryjne trasy kolejowej (nasypy, wykopy, wiadukty kolejowe oraz torowisko) (...). Na przełomie stycznia i lutego 2010 r. zespół cywilizacyjny kolei szprotawskiej zostanie wpisany do rejestru zabytków. Od samego początku, już blisko 15 lat jego ochroną i przywracaniem społecznej pamięci zajmuje się grupa specjalistów z Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Aktualnie grupa ta przedstawiła projekt otwartego Muzeum Techniki w Zielonej Górze. Zakłada on odtworzenie sieci torowisk na dawnej stacji Górne Miasto (ul. Ogrodowa) w części terenu pozostającej w posiadaniu miasta z przeznaczeniem na plac manewrowy dla drezyn i małych lokomotyw. Mogliby na nim ćwiczyć prowadzenie pojazdu szynowego wszyscy miłośnicy turystyki, rekreacji i historii. Równolegle na torowiskach z tyłu ul. Traugutta, pozostających w posiadaniu PLK PKP urządzony by został tor wyścigowy dla małych pojazdów szynowych. W zabudowaniach byłego dworca Górne Miasto, otwarto by ekspozycję pamiątek i zabytków ruchomych.
W związku z tym wnioskujemy o : 1. Poszerzenie zakresu prac rozbiórkowych na odcinkach demontowanych torowisk (do ul. Ogrodowej) o odzyskanie niezbędnej ilości szyn i zwrotnic i ich zamontowanie wg układu sprzed rozebrania torowisk stacji Zielona Góra Górne Miasto, na pozostającym we własności miasta, placu dawnej stacji Górne Miasto (w przypadku nieodwołalnej decyzji Prezydenta o rozbiórce torowisk kolei szprotawskiej). Będzie to równoważne ze zmianą decyzji Prezydenta o sprzedaży szyn i urządzeń na złom. 2. Rozdzielenie na odcinku Al. Zjednoczenia – ul. Morwowa połączonej ścieżki rowerowej ze ścieżką pieszą, jak to zakłada projekt Zielonej Strzały, o łącznej szerokości 7,5 m na ścieżkę rowerową idącą śladem torowiska (o szerokości 2,5 m) i ścieżkę pieszą, idącą w pewnym oddaleniu (poza nasypem i poza jarem). Pozwoli to zachować historyczny, zabytkowy układ infrastruktury terenowej. Stworzenie trasy o szerokości 7,5 m wymaga bowiem zmian w strukturze i wyglądzie nasypów kolejowych i jaru, do postaci w niczym nie przypominającej urządzeń kolejowych. 3. Konsultację historyczną przed zaprojektowaniem planowanych urządzeń dodatkowych, np. lamp i odbudową kładki nad ul. Kożuchowską. Chcielibyśmy, aby lampy wzdłuż Zielonej Strzały były z epoki, wzdłuż trasy chcielibyśmy zamontować ruchome zapory, semafor. Wiadukt nad Al. Wojska Polskiego i kładkę nad ul. Kożuchowską, chcielibyśmy stylizować na ich historycznych poprzedników. Będzie to pewne, tylko w przypadku odpowiedniego zapisu w projekcie Zielonej Strzały i uchwale Rady Miasta. 4. Przystąpienie do jakichkolwiek prac (demontażu) dopiero, gdy będzie pewne że Zielona Strzała powstanie w zakładanej długości i postaci, tzn. a) po wyrażeniu zgody przez Konserwatora Zabytków na prace w zabytkowym terenie b) ostatecznym nabyciu przez miasto od PKP torowisk między Al. Zjednoczenia a ul. Krośnieńską c) po znalezieniu zewnętrznych źródeł finansowania inwestycji. Dzięki temu likwidacja kolejnego odcinka zabytkowej kolei posłuży na pewno stworzeniu nowej atrakcji Zielonej Góry. 5. Włączenie jednostek organizacyjnych gminy o statusie miejskim do ochrony unikalnego zespołu cywilizacyjnego, poprzez: q wsparcie działań Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, mających na celu nawiązanie współpracy przy organizacji Muzeum ze spółką Polskie Linie Kolejowe q przystąpienie gminy miejskiej Zielona Góra do grona współtwórców Muzeum, jako członka tego grona. A tym samym, poszerzenie projektu „Trasy rowerowej „Zielona Strzała”, idącej śladem dawnego torowiska” do projektu „Trasy rowerowej „Zielona Strzała” prowadzącej przez teren otwartego muzeum techniki kolei szprotawskiej wraz z organizacją tego muzeum”. 6. Przeznaczenie budynku dawnego dworca przy ul. Ogrodowej na pomieszczenia ekspozycyjne Muzeum, zapewniając jednocześnie zastępcze lokale komunalne dla obecnych lokatorów. Proponowane rozwiązania są realne ze względów techniczno – budowlanych. Nie spowodują one znaczącego wzrostu kosztów inwestycji a atrakcyjność oferty wzrośnie dodatkowo o Muzeum Techniki i plac manewrowy. Obok spełnienia potrzeb rekreacyjnych, uratujemy również unikalne walory kulturowe i historyczne Miasta. Jako organizacja pożytku publicznego PTKraj. deklaruje skuteczny udział w pozyskiwaniu dodatkowych środków zewnętrznych na tę inwestycję. Już w roku 2009 pozyskaliśmy np. 15 tys. EURO na organizację trwałej odkrywki archeologicznej na dawnej stacji kolei szprotawskiej w Radwanowie, prezentującej odkopane piwnice rozebranego dworca i elektryczną hydrofornię dla parowozów.
























Kontakt:
Prof. Januszewski to niezły
Prof. Januszewski to prawdopodobnie najlepszy wrocławski agent SB i wielki "ałtorytet" moralny - http://lustronauki.wordpress.com/2008/12/21/stanislaw-januszewski/ Co Pan na to Panie Bonisławski? I jeszcze takie coś http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,37663,4483914.html i takie http://www.polonus.mojeforum.net/temat-vt411.html i jeszcze to http://ddz.doba.pl/?s=subsite&id=5492&mod=1 Czy pod listem podpiszą się podobne "ałtorytety"?
Panie Robercie, proszę o konkrety
Podane linki odnoszą sie do okresu wrzesień 2007 a więc bardzo dawno temu. Rozumiem, że skoro cytuje Pan owe sensacje to jest pan w posiadaniu także bardziej aktualnych informacji na temat tego profesora. Trzy lata temu to była sensacyjka a teraz na pewno sprawa jest już wyjaśniona. Prosze zatem o podanie aktualncyh linków o udowodnieniu winy temu panu.
Jeśli nie to ja uznaję tę wiadomość za arumentum ad personam, o którym pisze red Marek Pakoński w materiale poświęconym moderacji forum i dla mnie - i mam nadzieje że dla większosci mm-kowiczów także - ten wpis nie powinien wogóle zaistnieć.
Sprawa jest w toku i dowodów
@AmIright:Sprawa jest w toku i dowodów nie brakuje. Ostatni news http://www.hfhrpol.waw.pl/przeszlosc-rozliczenia/aktualnosci/rozprawa-w-... Nie podoba mi się, że Pan Bonisławski podpiera się takimi osobami, które na dodatek wydają ekspertyzy sprzeczne z obowiązującym w Polsce prawem budowlanym (umieszczanie torów w ścieżce rowerowej). Takie ekspertyzy są warte tyle co makulatura. Jakby mało było porządnych ekspertów od historii techniki w naszym kraju. Sprawa donoszenia i braku przestrzegania przepisów budowlanych dyskredytuje go jako eksperta-naukowca w tej kwestii.
Może i dowodów nie brakuje
ale wina nie jest udowodniona. Pan tu próbuje za pomocą linków, które tak naprawdę nie świadczą o niczym wykazać niewiarygodność człowika, na którego powołuje się pan Bonisławski. Robi to Pan w konkretnym celu: chce Pan zbić argumenty swojego adwersarza, ale robi pan to nie udolnie. NIe mogą przekonywać bowiem notatki ze stron internetowych w sytuacji gdy sam zainteresowany stanowczo zaprzecza swoim zwiazkom ze sprawą. Internet to nie Sąd Najwyzszy i pan o tym powinien wiedzieć. Powinien Pan też wiedzieć, iż to były czasy kiedy bezpieka krzywdziła bardzo wiele osób na bardzo różne sposoby.
Nowy wątek, o którym pan wspomina też jest delikatnie mówiąc mało podparty faktami. Wyjdzie na to, że bronię zwolenników kolejki dlatego że od niedawna prowadze korespondencje mailową z p. Bonisławskim, a ja naprawde staram sie być obiektywny w ocenie tego sporu, staram sie zrozumeić obie strony i na pewno tego typu "wyskoki" mi tego nie ułatwiają.
Tak, tak, a pisanie ekspertyz
Tak, tak, a pisanie ekspertyz wbrew obowiązującemu prawu budowlanemu jest ok? Niedługo zapadną wyroki i zobaczymy kto był w błędzie.
prosze wyjasnic
@robertgorski:o jakie konkretnie naruszenie chodzi i z jakim przepisem jest niezgodne? Po prostu.
Rozporządzenie Ministra
Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Wodnej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie - wyjątki Rozdział 9 Ścieżki rowerowe § 46. 1. Usytuowanie ścieżki rowerowej względem jezdni powinno zapewnić bezpieczeństwo ruchu. Kwestia zostawienia szyn w ścieżce rowerowej była omawiana w Urzędzie Miasta. Projektant, urzędnicy i inspektorzy nadzoru budowlanego powiedzieli, że nie wezmą odpowiedzialności karnej za wypadki. Proszę sobie wyobrazić co się stanie z rowerzystą używającym opon miejskich w momencie wpadnięcia w szczelinę między szyną a asfaltem np. przy prędkości 20km/h. Siniaki i otarcia to najłagodniejsza konsekwencja. Pan profesor nie widzi w tym problemu. W Polsce nigdzie nie wybudowano takiej ścieżki. Wszyscy najpierw tory zrywają i dopiero wtedy układają nawierzchnię. Zapraszam do Wrocławia na SOR przy ul. Traugutta. Przynajmniej raz w miesiącu składana jest ręka lub szyta twarz po upadku w momencie zmiany pasa z przejazdem przez szyny ułożone równolegle do kierunku jazdy. Czy dalej pan profesor (który jest z Wrocławia) jest ekspertem? Tak czy nie?
A więc to Pan jest sądem
@robertgorski:Pana retoryka jest w tym względzie o tyleż karkołomna co nieprawdziwa. Posłużył sie Pan normą: "Usytuowanie ścieżki rowerowej względem jezdni powinno zapewnić bezpieczeństwo ruchu. ", ale reszta to już pana demagogia. To oczywiste, że usytuowanie ściezki powinno zapewniac bezpieczeństwo i nie wątpie, że opinia eksperta musiała uwględniac względy bezpieczeństwa i własnei taką sytuację.
Kim Pan jest Panie Robercie że tę ekspertyzę Pan podważa? Ba, mówi Pan wprost o złamaniu przepisu w sytuacji gdy naruszenie moim zdaniem jest w powyższej sytuacji niemożliwe do udowodnienia. Czyni się Pan w ten sposób sądem, który demonizuje i manipuluje opinią społeczną.
Ja nie jestem przeciwnikiem ścieżek rowerowych, bo one są jednym z wyznaczników rozwoju cywilizacyjnego. Bardzo fajnei pana kojarzę z masy krytycznej i innych akcji. Wydaje mi się jednak, że w tym aspekcie nie jest Pan lojalny i chęc osiągnięcia celu przysłania Panu całą rzeczywistośc, a przede wszystkim przyzwoitośc wobec człowieka, który ma inne poglady co do priorytetów.
Myślę że powinien się Pan wycofac z tak kategorycznych sądów.
Pozwolę sobie odpowiedzieć na
@AmIright:Pozwolę sobie odpowiedzieć na ten post :) Ja również jeżdżę rowerem po Wrocławiu i zapewniam Pana, że najechanie kołem na szyny tramwajowe to nic przyjemnego. Nie chodzi mi tu o przejeżdżanie prostopadle do torowiska (w poprzek), bo wiadomo, że jest to niewygodne, ale o jeździe wzdłuż szyny. Jeśli jedzie się ulicą (we Wrocławiu jest to czasami nieuniknione) to bardzo łatwo zjechać na taką szynę i wpaść w poślizg. Może głupio to zabrzmi, ale naprawdę szybko traci się panowanie nad kierownicą i zapewniam Pana to nic bezpiecznego. Pomijam już sam fakt, gdy koło wpada w szparę - nikomu nie życzę, ale sama jazda po torowisku nie jest ani spokojna, ani bezpieczna, ani przyjemna. Opony mam nowe, a jednak ślizgają się w kontakcie z metalową szyną. Jeśli Pan nie wierzy proszę samemu spróbować, chociaż nie polecam tak ekstremalnych wrażeń, szczególnie w ruchu ulicznym ;)
Ja bym wcale nie jeździł
@Ola:Jak czytam Olu ile ryzyka i strachu kosztuje przejażdzka po Wrocławiu to podziwiam bo pewnie z taką świadomością nie wsiadłbym na rower we Wrocławiu. Troche po Wrocławiu jeżdze autem więc zdaję sobie sprawę jaki jest dodatkowo ruch uliczny. Jak widac nawet w tak przyjaznym człowiekowi mescie nie jest lekko rowerzystom.
Mnie osobiscie nie chodzi o tę kalkulację ryzyka, bo - jak rozumiem - od tego sa fachowcy. Skupiam się nad samymi oskarżeniami, które moim zdaniem powinny miec jakieś podstawy. A w mojej ocenie podstaw do oskarżenie kogos o cieżkie naruszenia nie było.
Hm, nie przypominam sobie,
@AmIright:Hm, nie przypominam sobie, żebyśmy przechodzili na "ty". Proszę darować sobie ten ironiczny ton pisząc o ryzyku i strachu związanym z jazdą rowerem po Wrocławiu, nie jest on potrzebny. Pisał Pan o tym, że RG nie ma dowodów na to, że jazda po torowisku jest niebezpieczna, więc wypowiedziałam się zgodnie z własnym doświadczeniem, że owszem, jest niebezpieczna. Wrocław można nazwać miastem przyjaznym rowerzystom, ale też nie do końca, brakuje ścieżek rowerowych - trzeba jeździć ulicą, a krawężniki nawet przy przejazdach rowerowych sięgają czasem 15 cm, można by wiele o tym opowiadać. Teraz już nie rozumiem o jakie oskarżenia Panu chodzi. Wydawało mi się, że rozmawiamy o oskarżeniach RG o to, że ekspertyza zakłada rozwiązania niebezpieczne dla użytkownika ścieżki = jest niezgodna z przepisami budowlanymi. Jeśli ekspertyza zakłada wykonanie ścieżki rowerowej z wtopionymi w nią torami, to jest niezgodna z przepisami prawa budowlanego (bo to jest niebezpieczne), które jak RG już wspomniał, mówią o tym, że ścieżka musi być bezpieczna (wyszło mi z tego masło maślane, ale bardziej łopatologicznie już chyba nie można tego ująć). Co Pan rozumie przez "ciężkie naruszenie"? Pomysł powstania ścieżki z torowiskiem zatopionym w niej jest moim zdaniem niedorzeczny, bo jak już wspomniałam, nie jest to bezpieczne, a przecież ścieżki rowerowe wykonuje się głównie po to, żeby zapewnić rowerzystom bezpieczeństwo :)
po kolei
@Ola:Wyjasniam, ze pisząc patrzę na nick. Jesli zawiera on w sobie imię i nazwisko lub choćby samo nazwisko co pozwala mi skonkretyzować osobe to piszę per Pan, jeśli pisze do kogoś kto występuje pod nickiem i ma niewiel mówiący avatar to już sobie pozwalam na taką bezpośredniość. Jest to zgodne z zasady netykiety i powszechnie stosowane. jesli sobie ktoś tego nie życzy to nie ma powodu żeby się do niego zwracac bezpośrednio, tylko "per Pan/Pani". Dlatego Pani, olu przepraszam i obiecuję wiecej tego nie robić.
W moim tonie nie było nic ironicznego i trudno mi naprawdę zrozumieć o co Pani chodzi. Jest to na pewno kolejny dowód na to, że nawet w takim rozsądnei zarządzanym mieście jak Wrocław rowerzystom nie jest łatwo. Dodatkowo z wypowiedzi Pana Górskiego mozna wnioskować, że rowerzysci na SORze we Wrocławiu to jedna z najsilniej obsadozncyh grup społecznych. To do mnie przemawia.
Nie przemawiają za to do mnie pomówienia. I pani argumenty, że rzekomo jest to sprzeczne z przepisami prawa budowlanego. Myślę, że gdyby przez obie strony przemawiała chęć porozumienia to znalazłoby sie rozwiązanie, które byłoby dobre dla zwolenników obu koncepcji.
Pani Olu
@Ola:Niezgadzam się z Pania Ola kompletnie
Do Górskiego (Kurskiego)
To co Pan wyprawia to żenada i po prostu świństwo.
Czy jest Pan po korepetycjach u Kurskiego (dziadek z Wermachtu), u Ziobro(historia dr. Garlickiego), u Maciarewicza (słynna Lista), a może u Zyzaka z IPN (książka o Wałęsie)...?
Mimo wszytko pozdrawiam!
Proszę Pana Moderatora o
@user_61:Proszę Pana Moderatora o usunięcie powyższego wpisu. Post usera_61 nie zawiera żadnych merytorycznych informacji, szkaluje Roberta Górskiego przyrównując do niego osoby, które nie są powszechnie szanowane, a wręcz przeciwnie. Takie insynuacje są nie na miejscu i nic nie wnoszą do dyskusji, są jedynie przykładem agresji spowodowanej bezsilnością.
Wybaczy Pani
@Ola:Ale z jakimkolwiek działaniem poczekamy, aż wypowie się sam zainteresowany - czyli Robert Górski.
Panie Marku proszę o
@Marek Pakoński:Panie Marku proszę o usunięcie posta i sprawdzenie dla własnej świadomości adresu IP. Może w końcu zacznie się kasowanie multikont.
Panie Robercie i Panie Mieczysławie - prośba...
Jak często zaznaczają Panowie w swych wypowiedziach na MMce, nie wpisujecie się w ton ostrej dyskusji z przeciwnikiem. Jednak obserwujemy coś zupełnie odwrotnego - eskalację coraz ostrzejszych tekstów i komentarzy. Dotyczy to Was obu: Panie Robercie, nie rozumiem, jak może pan publikować oskarżenia o "bycie SB-kiem" w stosunku do kogoś z obozu przeciwnika. Cóż to ma wspólnego ze sprawą Zielonej Strzały? Czy ekspertyza SBka jest z tego powodu zła? Panie Mieczysławie - ostra niemerytoryczna krytyka rowerzystów w żaden sposób nie wzmacnia sprawy kolejki szprotawskiej. Obserwuję tę dyskusję z pewnym zażenowaniem, coraz mniej rozumiem o co w tym wszystkim chodzi - poza oczywistym wzajemnym oczernianiem się. A przecież jesteście Panowie ludźmi inteligentnymi, wykształconymi, umiejącymi używać języka polskiego i znającymi się na zasadach prowadzenia dyskusji. Mam wrażenie, że zagalopowaliście się gdzieś w tej pasji odpowiadania ostrzej, niż adwersarz. Proponuję zatem pewne rozwiązanie: wyciszenie, uspokojenie, używanie mniej ostrego języka, zaprzestanie argumentów ad personam. Pamiętajcie - prowadzicie bardzo ostrą dyskusję już dawno wykraczającą poza dobry smak - i naprawdę wiele osób na podstawie waszego stylu dyskutowania wyrabia sobie zdanie nie o kolejce czy ścieżce rowerowej - tylko o Was, jako osobach. Jako moderator, ale też jako MMkowicz proszę Was o zaprzestanie obrzucania siebie na łamach MMki epitetami i prowadzenie dyskusji merytorycznej, po prostu otwartą prezentację swych stanowisk, bez wycieczek personalnych. Spróbujcie, proszę... Dla dobra i MMki, i Was...
to o czym pisze kolega......
nie tyczy się tylko tej ścieżki, ale każdej nowej która jest na etapie realizacji. w przeszłości wiele rozwiązań przez nas zaproponowanych nie uzyskały akceptacji Policji. M.in przejazd rowerowy przez rondo koło Chynowa.
Jeżeli Pan tak usilnie twierdzi, że rozwiązanie przez Pana zaproponowane jest możliwe niech Pan podeprze to opinią Policji. Bo ona w tych kwestia często ma decydujący głos.
Skończą się spekulacje kto ma rację.
Panie Marku mam poważne
Panie Marku mam poważne wątpliwości czy osoba, o której pisze się, że "W książce Sprawa operacyjnego rozpracowania Kaskadera historycy z Instytutu Pamięci Narodowej opublikowali fotokopie raportów podpisanych własnoręcznie przez Hołyńskiego. (...) Donosy dotyczą głównie wrocławskich działaczy Studenckiego Komitetu Solidarności, w tym Krzysztofa Grzelczyka, obecnego wojewody dolnośląskiego. Rektor Politechniki prof. Tadeusz Luty dwukrotnie spotkał się z prof. Januszewskim i nakłaniał go do rezygnacji z pracy na uczelni." w momencie potwierdzenia oskarżeń w sądzie, można zadać pytanie czy doszła do tytułu naukowego tylko dzięki pracy naukowej. Jeżeli rektor PWr 2 razy namawiał do rezygnacji z pracy to chyba coś jest na rzeczy (co by było gdyby oskarżenia okazały się niesłuszne?). Takie zdarzenia w tej chwili dyskredytują profesora jako naukowca i powinno się zmienić rzeczoznawcę. Warto zadać pytanie czy naukowcy wydające ekspertyzy nie powinni być jak żona Cezara poza wszelkimi podejrzeniami.
Jeżeli dla kogoś jazda
Jeżeli dla kogoś jazda rowerem po szynach jest bezpieczna, to ja kończę dyskusję, bo to obraża moją inteligencję.
Jednak sie nie myliłem
Jednak się nie myliłem były korepetycje w IPN. Patrz komentarze poniżej. Nadal uważam, że grzebanie w życiorysach w takim kontekscie to świństwo!!!
Proszę moderatora o zmienę tytułu mojego poprzedniego komentarza na " SB a Zielona Strzała"
Pozdrowienia!
Przepraszam.
Komentarz miał wskoczyć wyżej. Powyżej wzmianki o żródłach IPN-owskich i poniżej żądania usunięcie pierwszego komentarza. W imię dobra tego portalu powstrzymuję się od dalszych komentarzy.
Pozdrowienia!
Dla dobra nas wszystkich...
Pan Marek ma rację. Ja także obserwuję od pewnego czasu Państwa dyskusję (rzadko nawet zabrałem głos w niej). Ma rację też Pan Szambelan w kwestii pojedynku na śnieżki przy stole. Ma rację polska tradycja, kiedy dwóch szlachciców jest ze sobą skłóconych, to dochodzi do pojedynku formalnego (dawniej przed szlacheckim sądem lub sejmikiem). Osobiście mam dosyć Państwa kłótni i szczerze mówiąc MAM OGROMNĄ NADZIEJĘ, aby zakończyć tę Państwa "wojnę" między sobą, że władze Zielonej Góry zrezygnują z "renowacji kolejki szprotawskiej w ZG" oraz z projektu "Zielonej Strzały". DLA DOBRA NAS WSZYSTKICH. A propos: czy nie powinno być "zabytkowego zespołu architektonicznego" zamiast "zabytkowego zespołu cywilizacyjnego". Ekspertem nie jestem, ale "cywilizacyjny" to za dużo powiedziane w kwestii tego zabytku. I Panie Mieczysławie, proponuję porozmawiać z Panią Wojewódzką Konserwator Zabytków, aby sprawdziła tę kwestię i jeśli uzna za stosowne wpisała na listę zabytków (chyba że już jest). Pamiętam, że tak ocaliła budynek po Centrum Biznesu, a dawniej siedzibie PZPR, kiedy prezydent Kubicki stwierdził raz, że większą wartość zabytku ma stojący obok dom handlowy i że lepiej wyburzyć i postawić w tym miejscu nowoczesną galerię. Swoją drogą, to był pierwszy zwrot kiedy moja sympatia polityczna zwróciła się w stronę Konserwator, a antypatia - Kubickiego.
Informuję wszystkich MMkowiczów
Że wysłałem do p. Górskiego i p. Bonisławskiego maile z opisem tego, co się dzieje na MMce w wyniku ich sporów. Myślę, że ww. Panowie nie zdają sobie z tego sprawy, najprawdopodobniej miłośnicy ZS i KS traktują MMkę jedynie jako kolejne miejsce dla swych kłótni i nie interesują ich inne sprawy poruszane w naszym serwisie. Bo czy któryś z wymienionych Panów pośmiał się kiedykolwiek z dowcipów? Podyskutował na ciekawe tematy zaproponowane przez KOlszaka czy Bogusię? Skomentował zdjęcie Tomasza Dominiaka czy fotomanipulacje Bolesławap? Wypowiedział się o próbie w teatrze? A może zaproponował ciekawy temat nie związany z ZS i KP? Nie. To są zbyt mało ważne dla tych Panów tematy. W swym mailu prosiłem ww. Panów o przemyślenie sprawy, powrót do kulturalnej dyskusji i nie szkodzenie swymi wypowiedziami MMce - o czym informuję wszystkich MMkmowiczów. Gorąco proszę Was jednocześnie wszystkich o odpowiedź - jak powinniśmy się zachować w sytuacji zlekceważenia kolejnej już naszej prośby i dalszej eskalacji agresji "miłośników" ZS i KP.
My z Pinokiem mamy pomysł!
Posadzić ich na karnego jeża!
O wyższości pyskówki rowerowo-kolejowej
nad historią RP i dokonaniami europosłów i byłych ministrów.
Panie Bonisławski - Panie Górski!
Zapędziliście się w groźny zaułek wzajemnej nienawiści. Podobno od miłości do nienawiści tylko krok. Jeśliby można to hasło odwrócić to może warto byłoby (choćby w towarzystwie pana Marka Pakońskiego "dać sobie raz po buzi" a potem z dubeltuwy "dać buzi".
Mnie zasmuca, że nawet Panna (z wyglądu panieneczka raczej) Ola się obraziła i czegoś zapomniała (bo sobie nie może przypomnieć)
Chciałbym aby "zaangażowania w sprawę" Od was uczyli się ekolodzy czy winiarze.
Pozdrawiam