drukuj
Kolegium redaktorów obywatelskich
Utworzono: 15-08-2010, godz. 10.12, Ostatnia aktualizacja: 15-08-2010, godz. 10.19
W miniony poniedziałek mieliśmy umówione spotkanie z właścicielem lokalu w " 4 różach dla Lucienne" i co sie okazało?
W poniedziałki jest lokal nieczynny, czyżby Właściciel o tym nie wiedział, a może tak bardzo nie słuchał, jak się Pan Dobrowolski z nim umawiał?
Czy znaczy to, że poniedziałek nie jest dobrym dniem , a skoro spotykamy się w poniedziałki nie mamy szansy na ten lokal?
A może jest więcej takich lokali?



























Kontakt:
KOLEGIUM
NO WŁAŚNIE , GDZIE TYM RAZEM MAMY JUTRO SPOTKANIE?
Niestety
Lokal tylko wyjątkowo był zamknięty w poniedziałek. Ja najprawdopodobniej jutro nie będę mógł się z państwem spotkać ale mam nadzieję że Marek Pakoński będzie mógł mnie zastąpić.
KOLEGIUM
Nadal nie wiem gdzie? A może w Redakcji?
No i co, no i gdzie ?
Czy już coś ustalone?
do tomekrush
nie martw się o naszą płciowość, raczej zastanów się czy Ci jej wystarczy do wieku w którym my jesteśmy
do tomekrush
nie pierwszy raz naśmiewa się Pan z wieku, ja też to przerabiałam i gwarantuję Panu że życie rzuci Pana na kolana i oby to były tylko kolana
Żal mi takich ludzi
Chciałabym przeczytać chociaż jeden porządny artykuł samodzielnego p.tomekrush,a. Zawsze współczuję takim ludziom przesiąkniętym niechęcią do innych, nie dostrzegających własnych słabości, pomyłek, nie lubiących i nie szanujących drugiego człowieka. Są żałośni i myślę, że męczą się sami z sobą, bo jak takiego siebie polubić?
Życie po życiu, lepsze nie będzie
Na ul. Wrocławskiej będziesz równy innym (dosłownie) ;)))
Taż, to by była anarchia z obywatelscy dziennikarze są zdyscypli
nowani.
Pani Basiu proszę się nie
Pani Basiu proszę się nie denerwować Pan tomekrush raczej nie jest już nastolatkiem , pewnie poprostu lubi udawać młodego "szczygła' . Proszę tu zajrzć
http://www.mmzielonagora.pl/zdjecie/tomekrush-z-plyta-107770.html
Ależ absolutnie nie anarchia!
Drodzy MM-kowicze! Zapraszam Was zdecydowanie do tego, byście się (jeśli oczywiście macie na to ochotę) umówili w jakimś miejscu (dziś, czy w jakimkolwiek innym terminie). Wszak "kolegia redakcyjne" to Wasze spotkania, na których możecie się poznać, podyskutować, a nawet poumawiać by wspólnie coś zrobić (na przykład napisać na MM artykuł). Zatem to nie są spotkania z nami, czy pod nasze dyktando, a Wasze!
Niestety, ani ja, ani Maciej dziś nie możemy Wam towarzyszyć. Na pewno obiecuję swa obecność za tydzień. Postaram się wówczas (świeży, pourlopowy) zarazić Was lub zaintrygować różnymi pomysłami, które gdzieś tam w głowie mi się pojawiły :) Ale przecież TO WY jesteście dziennikarzami obywatelskimi i TO WY macie ciekawe pomysły! Dlatego też zachęcam i namawiam - spotykajcie się również BEZ NAS!
Przy okazji - proponuję także szybką burzę pomysłów na miejsce spotkania za tydzień. Gdzie chcielibyście usiąść i miło pogawędzić? :)
Spotkajmy się kolo fontanny o 17,30
Na pewno coś wymyślimy, ja dysponuje salą, ale nie w poniedziałki, mogę udostępnić np. we wtorek. Jest ciepło więc usiądziemy sobie gdzieś w ogródku na deptaku i wypijemy kawkę lub herbatkę
tak
@Tomasz Dominiak:spotkamy się koło fontanny
myślałam
że nasi Opiekunowie mają te spotkania w zakresie obowiązków, ale jeśli nie to proszę się o nas nie martwić- my mamy jeszcze dość dużo własnych pomysłów i inicjatywy i damy sobie radę .
Zaden tomekrush nie musi nam mówić co mamy robić .
Brak inwencji?
Nie ma ludzi idealnych, każdemu, jak się b.chce można coś zarzucić, ale braku inwencji, nam? Wystarczyłoby przeczytać artykuły, które piszemy.Czy powstałyby BEZ INWENCJI? A dopytywanie się o miejsce spotkania świadczy tylko o tym, że nie chcemy nikogo wprowadzić w błąd, bo przychodzą na te spotkanie coraz to nowi MM-kowicze. Poza tym, jak już się czegoś podjęliśmy chcemy być w porządku zarówno w stosunku do Panów dziennikarzy, jak i MM-kowiczów. Nigdy nie myślałam, że tak oczywistą sprawę będzie trzeba komuś wyjaśniać.
Trochę hardcorowo to wszystko
Trochę hardcorowo to wszystko wyszło...w sprawie tych spotkań...hmmm...a wystarczyło delikatnie napisać p.tomekrush, że redaktorzy poświęcają swój prywatny czas na spotknaia z MM-kowiczami, jak widać nie mieli o tym pojęcia i nigdy też pewnie o to nie pytali i że powinni sami sobie organizować spotkania.....