Kolegia MM-kowiczów: pomysły?
Od kilku tygodni, z okazji wydawania przez GL bezpłatnego tygodnika MM Moje Miasto Zielona Góra spotykamy się również w czwartki. Niestety, powód spotkań - ferment twórczy związany z tygodnikiem MM Moje Miasto Zielona Góra w naszej opinii nie nastąpił. Poza tym na spotkania czwartkowe przychodzi mniej osób, niż na poniedziałkowe. Mamy wrażenie, że formuła się już wyczerpała, a poniedziałkowe spotkania - zamiast być związane z bieżącymi sprawami MM, są formą spotkania towarzyskiego.
Oczywiście nie jest to czymś złym, jednakże uważamy, że spotkanie towarzyskie można przeprowadzać w innym miejscu, niż w siedzibie redakcji. Poza tym takie spotkania nie powinny i nie mogą być uzależnione od nas i naszej obecności. Wszak takich spotkań nie powinniśmy prowadzić, a być ich uczestnikami!
No i jako pracowników GL obowiązuje nas czas pracy - nie wolno nam poświęcać go na towarzyskie spotkania... Także z Wami.
Na pewno również zauważyliście, iż ostatnimi czasy dysponujemy coraz mniejszą ilością czasu, którą możemy poświęcić na spotkania z Wami. Wzrosła bowiem ilość obowiązków, jakie mamy w redakcji, a także zmalała (praktycznie do zera) ilośc czasu, który mamy stosunkowo "wolny".
Postanowiliśmy przewartościować ideę spotkań i poprosić Was o rady i pomysły. Co zrobić, by spotkania były dopasowane do jak największej liczby chętnych, w dogodnych dla Was porach, by nie były obciążeniem dla nas i by były jak najbardziej konstruktywne?
Zauważamy kilka spraw związanych z kolegiami MM-kowymi:
1. Kolegia są w Waszych oczach uzależnione od naszej obecności (błąd - przecież nie jesteśmy Wam potrzebni do tego, byście pisali swoje teksty). Wnosimy o to, abyście umawiali się również bez nas, bez naszej obecności.
2. Kolegia 2 razy w tygodniu są dla nas trudne do "obsłużenia" z uwagi na to, że w owych godzinach mamy bardzo dużo pracy. Uznajemy pomysł z dwoma kolegiami za niewypał i proponujemy zatem zmniejszenie ilości kolegiów do jednego w tygodniu. Byłoby to kolegium poświęcone doraźnym problemom, sprawom MM-ki, jak również ewentualnym sprawom do nas.
3. Proponujemy przemyślenie godziny spotkań i daty spotkań. Czy ma to być poniedziałek, ale o godzinie 16.00? A może inny dzień?
4. Na dzisiejszym spotkaniu podczas dyskusji padła propozycja jednego w miesiącu spotkania "integracyjnego" - takiego podsumowującego, na którym nie tylko rozmawialibyśmy o tym, co się zdarzyło w miesiącu, ale też planowalibyśmy przyszły miesiąc w tematach itp.
5. Jesteśmy gotowi spotykać się z Wami po czasie naszej pracy, ale nie tak często, jak dotychczas.
6. Zachęcamy Was do spotykania się i rozmawiania między sobą bez nas. Wszak my jesteśmy tylko moderatorami...
Poddajemy niniejsze pod dysksuję i prosimy o komentarze i porady. Prosimy zwłaszcza te osoby, które pragnęłyby wziąć udział w spotkaniach. Mamy nadzieję, że potraktujecie tę prośbę serio i wpiszecie swoje propozycje.



























Kontakt:
Zastanówmy się wszyscy
Jestem za spotkaniami nie częściej, jak co drugi tydzień i chodzi mi o te robocze. Proponuję środę lub czwartek, ale oczywiście to zależy od większości osób, bo na pewno każdy jakiś dzień zasugeruje. Jak i godzinę tych spotkań, żeby pasowała panom Markowi i Maciejowi, pani Magdzie i nam, MM-kowiczom.
Ja, jestem za tym, żebyśmy na te spotkania przychodzili nie tylko ze swoimi materiałami, pytaniami, ale, także omawiali co w ostatnich tygodniach było dobre, co mniej, jakie tematy należałoby poruszyć w najbliższym czasie na MM-ce, kto się tego podejmie... Tak samo o gazetce Mm-ki.
Byłoby dobrze, moim zdaniem, gdyby raz w miesiącu przyszedł do nas ktoś z redaktorów prowadzących gazetkę MM, żebyśmy mogli wymienić się spostrzeżeniami, uwagami...i.t.p. Uważam, że to wpłynęłoby znacznie na podnoszenie poziomu MM-ki i jej gazetki.
Co do spotkań integracyjnych takich luźniejszych, ale też wcześniej przemyślanych i trochę przygotowanych, moim zdaniem, wystarczą dwa w roku - z uwzględnieniem rocznicowego.
Tyle moich przemyśleń. Oczywiście mogę się mylić, nie twierdzę, że moja wizja spotkań jest dobra.
Razem na pewno coś wypracujemy.
Sobie tak myślę i myślami się podzielę
MM Zielona Góra jest, i to jest ważne, internetowym (!) portalem społecznościowym dziennikarzy obywatelskich.
Można zmienić formułę roboczych spotkań MM-kowiczów na formę internetowego czatu. Istnieją takie możliwości internetowe (np. możliwość wejścia na czat mają tylko osoby, które są zarejestrowane na MMce - weryfikację przeprowadzaliby moderatorzy albo ktoś inny) jak czat.
Forma czatu jest dość "wiekowym" jak na internet rodzajem forum.
Tutaj na marginesie adnotacja do administratorów forum.gazetalubuska.pl - stworzyć dwa rodzaje for: czat i forum tylko dla zalogowanych (gdyż na tymże forum jest plaga niezalogowanych trolli, spamerów itp.).
Ja nie chcę podawać przykładów gdzie na jakim czacie można się spotkać. To zależy od organizatorów i MM-kowiczów. Zresztą nie zamierzam tu uprawiać lobby chatowego.
Spotkanie na "MM-kowym" chacie mogłoby się odbywać raz na tydzień w dowolnej godzinie, na przykład: po północy (ze względu że zauważyłem spora grupa osób w tym czasie wchodzi na MM-kę. Oczywiście kwestia godzin byłaby do uzgodnienia, by wszystkim pasowało. Jeśli jednak zechcielibyście usłyszeć moją radę który chat wg mnie jest okej, to służę pomocą. Chociaż ja na chatach się tak dobrze nie znam (myślę, że nasze M&M są lepiej zorientowane).
Dodatkowo można spotkać się w terenie - towarzysko (ale tutaj zastrzeżenie, raz na tydzień to dość często, chyba że to odpowiada, ale towarzyskie spotkania można organizować raz na m-c w jakimś ciekawym miejscu zdatnym do spotkania).
To jest oczywiście TYLKO I WYŁĄCZNIE propozycja do przemyślenia. Jaką decyzję się podejmie to zależy od redakcji MM i MMkowiczów.
myślę
@KOKO:że bardzo ciekawa i godna zastanowienia
No tak
towarzystwo wzajemnej adoracji jak widzę okrzepło. Przychodzi, żre ciasta i ględzi o dupie Maryny. Ja to obserwuję tu już od dłuższego czasu - pierwszy raz problem TWA podniosłem po artykule ze spotkania, z którego relacja w 90% poświęcona była aspektom kulinarno - kumoterskim. Zebrałem za to po łbie - a tu proszę - sami moderatorzy mają Was powyżej uszu.
To MM stało się bezideowe i intelektualnie miałkie. Chyba, może poza paroma wyjątkami, nikomu o nic nie chodzi. Zdjęcia (zamieszczane nie wiem czemu w dziale artykuły) , wierszyki, donosy na źle zaparkowane auta, ostatnio coraz to częstsze relacje z towarzyskich jubli TWA.... - oto co zaczyna dominować. Ciekawych tematów - jakkolwiek jeszcze się zdarzają - jest coraz mniej.
WIęc - nie mając tematu do dyskusji - od czasu do czasu sobie zatrolujję.
naczelny, samozwańczy trol MM
aa - nie zapomnijcie zgłosić na najbliższym spotkaniu wniosku o usunięcie mnie stąd.
Dlaczego chcesz żeby składać
@CzynnikLetalny:Dlaczego chcesz żeby składać wniosek o usunięcie? Skoro sam się tego domagasz myślę, że moderatorzy uwzględnią Twój wniosek i zrobią o co prosisz.
Ojojoj, jak się bardzo męczy biedny użytkownik na MM...
@CzynnikLetalny:Może lepiej się nie męczyć?...
Ja wiem panie Marku
@Marek Pakoński:ża nie wypadało Panu tego nie napisać. Rozumiem to.
A jeśli o mnie chodzi, to już kiedyś napisałem, że jestem nonkomformistą.
A ja zawsze myśłałam, że na
A ja zawsze myśłałam, że na takie spotkanie...to ludziska przynoszą swoje teksty, żeby popytać co i jak?
A tu na zdjęciu dowodowym widać że tylko Elżbieta coś tam skrobie przed sobą....Marek odpycha Maćka....a reszta zahipnotyzowana ;p
Skoro uważa Pan, że jest zbyt
Skoro uważa Pan, że jest zbyt inteligentny w stosunku do MMki i "TWA", to co Pan tu jeszcze robisz? Załóż konto na portalu adekwatnym do swojego IQ i tam spełniaj intelektualne ambicje i daj się chamstwu i chołocie wyszumieć w spokoju!
o!
Członek TWA!
Panie Bronicki
@Bronicky:uwziąłżeś się Pan na mnie bo widać trafiam celnie w Pańskie lekko rozleniwione mentum. Ale to dobrze, troszkę nim pohuśtamy a nabierze wigoru.
Co do tezy zawartej w komentarzu - tak, uważam się. I powinien się Pan cieszyć, że raczę tutaj zajrzeć i coś od czasu do czasu napisać. I proszę się wyzbyć tendencji do nakazywania, jest nieładna, nietaktowna, rzekłbym.
Bardzo dziękuję, za tę łaskę,
@CzynnikLetalny:Bardzo dziękuję, za tę łaskę, że my chołota możemy poobcować z kimś z wyższych sfer.
Podtrzymuję swoje zdanie i kończę swoją dyskusję z Panem... .
Dla mnie problemem była
Dla mnie problemem była zawsze godzina , w wakcje owszem byłam prawie zawsze, ale poniedziałek 15.30 to mordercza gonitwa , a czwartek to w moim przypadku w ogóle odpadał. cos tam ktos tam kiedys mówił o jakiś kolegiach przez Skype, pamieta ktos jeszcze o tym? Ad. wypowiedzi Mileny może lepiej jak się spotykamy zabawić w cos takiego, że każdy przynosi swój tekst wymieniamy się nimi, czytamy , podkreslamy ewentualnie proponujemy lepsze ujęcie (TYLKO PROPONUJEMY) i mówimy autorowi co sądzimy (DELIKATNIE).
Pisanie na konkretny temat
Pisanie na konkretny temat narzucony z góry?! Ten portal podoba mi się dlatego, ze ja pisze kiedy chcę o czym chcę i jak mam czas. Owszem do papierowej MMki tak, ale w elektronicznej to chyba przesada. co do zakładania konta, to sa ludzi, którzy po prostu od czasu do czasu sobie podczytuja co tam na serwisie bez zakładania konta, znam takie osoby :) . Ad. narzuconych tematów to pamiętam jak kiedys ze szkolną gazetką robilismy numer o krakersach , a ja miałam napisac o procesie wypiekania i nie znalazłam w tedy nic , to trochę abstrakcyjny temat, ale czasem zdarza się, że narzucony temat może przerastac dziennikarza obywatelskiego i co w tedy??
Jak większość osób gdy słyszę
Jak większość osób gdy słyszę słowo sterowany to mam negatywne odczucia, cóż... co do internetowych wydań to ja nie jestem przekonana, papierowe maja swój urok, poza tym nadal nie wszyscy ludzie mają równy dostęp do internetu. Wydania internetowe mimo iż są bogatsze w treści to mają pewne wady np. płatność sms (nie każdy ma komórkę) czy payplay (mimo iż jestem osobą wychowaną w erze internetu obawiam się kont internetowych i tego typu płatności), cóż kolejna wada to to, że po papierową gazetkę mogę sięgnąć w każdej chwili a elektroniczna to czasem stwarza problemy. To moje zdanie , nie mam nic przeciwko elektronicznym gazetką to nie wiem, czy to taki dobry biznes. A tak btw to w papierowej gazetce reklamy mozna pominąc a w internecie latające banery to zmora, bleh
Ehh źle się wyraziłam
Ehh źle się wyraziłam chodziło mi o teksty do potencjalnego wydania papierowego. :) Internetowe to internetowe i mają ten swój urok, że nie wszystkim sie podobają , a oponie dostaje się dopiero w komentarzach :)
A Szambelan nie bywa na "wypiekowych" spotkaniach TWA bo ma już
130 kg i nie chce być narażony na pokusy. Słodkie uśmiechy Miłych Przecież Pań (z UTW) , słodkie i wysokokaloryczne WYPIEKI - to są pokusy...
...
Ale z przyjemnością oglądam kolejne fotki sprawozdawcze z posiedzenia Towarzystwa Wzajemnej Adoracji. Tylko dlaczego Tomek D. powtórzył się ze zdjęciem na który widać jak Moderator "dotyka" sąsiada?
Panie Mareku_Zielona a
Panie Mareku_Zielona a zapomina Pan o ludziach, których nie stać ani na komputer ani na internet to dla nich jest papierowe wydanie, jest MM-ka, jest Tygodnik raz lepszy, raz jeszcze lepszy. Ja bardzo chcę by moja sąsiadka z I piętra, która nie ma komputera mogła sobie poczytać teksty MM-kowiczów a i sama lubię poczytać na przystanku MZK . Lepiej udoskonalić to co jest niż tworzyć mnóstwo nowości , chodzi o to by to co mówimy - piszemy dotarło do jak największej liczby czytelników.
Drodzy MM-kowicze
Zapraszam dziś na krótkie spotkanie o godzinie 15.30. Proszę o pomysły na 12. Foto Day. Proszę głównie o sprawy do moderatorów - działanie serwisu, skargi, zażalenia, uwagi.
Na spotkaniu z uwagi na pracę Maćka oraz chorobę Magdy będę tylko ja i będę do godz. 16.00.
Uwaga. Od grudnia zaczniemy nowy cykl spotkań MM-kowych - jeszcze nie podjęliśmy decyzji jak będą wyglądać. Na pewno odwołujemy spotkania czwartkowe - zatem w następny czwartek już się NIE SPOTYKAMY w REDAKCJI - chyba że chcecie się spotkać sami.
"Ad. narzuconych tematów to
. co do zakładania konta, to sa ludzi, którzy po prostu od czasu do czasu sobie podczytuja co tam na serwisie bez zakładania konta, znam takie osoby :) . Ad. narzuconych tematów to pamiętam jak kiedys ze szkolną gazetką robilismy numer o krakersach , a ja miałam napisac o procesie wypiekania i nie znalazłam w tedy nic , to trochę abstrakcyjny temat,," a dlaczego to w papierowym tygodniku przypisano Milenie wiem, wiem czepiam się ale jednak to komentarz Emilii...