Kobiety zielonogórskie - wystawa fotograficzna Reginy Chochy w ZUTW
Regina Chocha miała dużo wystaw w Zielonej Górze, a także w Kożuchowie. Jej zdjęcia wystawiane były również na wystawie w Żarach. W konkursach fotograficznych zdobyła kilka pierwszych miejsc i wiele wyróżnień. Jako słuchaczka ZUTW jest członkiem klubu FOTOOKO, uczęszcza też na zajęcia klubu FOTOKADR. Należy do grupy skupiającej twórców nieprofesjonalnych "Babie lato".
Jak sama mówi, fotografia fascynowała Ją od zawsze. Przez długie lata zachwycała się nią oglądając zdjęcia innych, aż sama zaczęła fotografować. Dużo zawdzięcza ZUTW.
Fotografując, nie unika żadnej tematyki, jednak najbardziej pochłonęło Ją fotografowanie sztuki sakralnej i architektury.
Regina Chocha mieszka ponad 30 lat w Zielonej Górze i jest w niej bardzo zakochana. Jest wrażliwa na piękno. Chodząc po mieście zawsze z uwagą przygląda się budynkom, kamienicom i wypatruje różne ciekawostki.
Tak powstała jej wystawa "Zielonogórskie drzwi". Obecna wystawa "Kobiety zielonogórskie" to kontynuacja poprzedniej, jakby II cykl. Tym razem przedstawiła jednak nie piękne, ciekawe drzwi w zielonogórskich kamienicach, tylko kobiety, umieszczone często nad tymi drzwiami, czy w innym miejscu, zdobiące kamienice.
Twierdzi, że każda z tych kobiet ma inną twarz i, co jedna to ciekawsza. Gorgonia na aptece "Pod koroną", na Kupieckiej jest piękna Kobieta z perłami, a na Jedności Kobieta w chustce.
Wiele z tych kobiet, aż prosi o odrestaurowanie, czy się doczekają?
Autorka zdjęć tych kobiet nie zna ich historii. Nie wie dlaczego takie znalazły się na budynkach. Może ktoś z Mm-kowiczów wie więcej na ich temat? Jeżeli tak, proszę się wiadomościami podzielić.
Załączam tylko część zdjęć kobiet z wystawy, wykonanych przez Reginę Chochę.









































Kontakt:
Wystawa
Myślę że wiele osób oglądając wystawę nie zdawało sobie sprawy że tyle interesujących i różnorodnych twarzy można spotkać na budynkach naszego miasta.Wystarczy od czasu do czasu podnieść głowę do góry. Reniu gratuluję ciekawego spojrzenia .
I ja gratuluje Reni ciekawego
I ja gratuluje Reni ciekawego tematu ...:-)
rzeczywiście
dopiero poprzez Jej fotografie zobaczyłam to co powinnam była już dawno widzieć.
Ciekawy pomysł i wspaniałe rozwiązanie!
Brawo!
I, Bogusiu, dziękuję za powiadomienie MM-ki o wystawie, ale brak mi tu informacji, GDZIE dokładnie (adres) jest ta wystawa i DO KIEDY. Wiem, że dla członków ZUTW to oczywiste, ale są wśród nas nowi ludzie, dla których nie jest to takie jasne.
Chętni na pewno znajdą stronę ZUTW i pełniejsze informacje, ale jeśli można, podajcie je w komentarzu, ok?
zwykle w galeriach znajduję zdjęcie, które jest NAJ
W tej galerii dla mnie NAJ jest zdjęcie nr 9, a co Wam się podoba?
Nietrudno trafić
Wystawa jest w korytarzyku prowadzącym do sal, w których odbywają się zajęcia, w siedzibie ZUTW - z boku budynku WiMBP.
Idąc Aleją Wojska Polskiego od przystanku autobusowego przejdż
koło skweru z pomnikiem (tylko głowa) Kazimierza Lisowskiego. Po dojściu do kutego opłotowania Elżbietanek idź wzdłuż. Skręć jak chodnik skręca. Miniesz bramę podwórzową Elżbietanek. Gdy zobaczysz piękny gmach Biblioteki Norwida wstrzymaj się. Znajdź skrót pieszy pomiędzy posesjami. Idź w kierunku ulicy Świętojańskiej. Po lewej miniesz schody prowadzące do Sali Dębowej i Galerii Norwida. Idz dalej i po lewej stronie zauważysz poręcz przed skromnymi drzwiami. To są drzwi do siedziby Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Nie trzeba pukać. Otwórz a wejdziesz do wspaniałego świata ludzkiej życzliwości. Zawsze ktoś będzie kręcił się pomiędzy salami i chętnie pokaże gdzie wisi ta wystawa. Gdyby nikogo nie było to idź dalej, na prawo i zapytaj o Panią Zosię albo Jadzię.
Uf, to jest najdoskonalsze wytłumaczenie jak dotrzeć na tę wystawę.
Przy okazji pozdrów Jadzię od Szambelana
Bogusiu, Szambelanie,
dziękuję za pomoc, teraz nawet ja się nie zgubię i trafię! I, mam nadzieję, trafi tam też kilka osób więcej ;-).
Pozdrawiam serdecznie,
Komentarz o pisaninie Pana "szambelana"
Kilkakrotnie na tym portalu "dokuczałem" /powie ktoś/ Panu "szambelanowi". I wedle mnie całkiem słusznie"dokuczałem". "dokuczałem" z myślą o tym by pan "szambelan" zaczął pisać o moim mieście i o sprawach co dzień nowych pojawiających się w ZG w sposób dla mnie przyswajalny. I co? I proszę sobie wyobrazić że Pan "szambelan" nie obraził się( tzn w znaczący sposób nie obraził się:P ) a najwyraźniej wziął sobie do serca moje(lub m.in moje) krytyczne acz merytoryczne słowa i jak wyraźnie zauważam Pan "szambelan" z artykułu na artykuł jest wyraźnie LEPSZY(co nie znaczy że juz doskonały) w opisywaniu tego co dzieje sie w mym mieście. Tak trzymać Panie"szambelanie". Najwyraźniej jest Pan człowiekiem jednak b. inteligentnym bo przyswoił Pan sobie umiejętność którą można by najkrócej mówiąc --nazwać > umiejętnością wyciągania trafnych wniosków <. Nie odszedł Pan z MM-ki ale postanowił byc Pan coraz lepszym na polu > dziennikarstwa obywatelskiego < I bardzo dobrze:P Co prawda wciąz nie zmieniam mojego zdania o tym że z Panem "szambelanem" nie sposób zamienić w sposób konstruktywny wiecej niz 3 pełne zdania---bo jak zauważam juz w drugim zdaniu Pan"szambelan" jest jakby "w swoim własnym dyskusyjnym świecie" to hmm...może dzieki MM-ce i sztuki konstruktywnej konwersacji Pan "szambelan" nauczy sie:P
Bo Szambelan (przez duże S) dyskutuje tylko w cztery oczy.
MM-ka nie jest ani miejscem do rozgrywania meczów szachowych ani do wymiany poglądów. takie jest Moje Zdanie.
...
W opisywaniu Zielonej Góry DOSKONAŁY może być tylko Grynberg jak sama nazwa wskazuje.
Pozdrawiam grzecznościowo.