Kiedyś "Gazeta Lubuska" zaprosiła Czytelników, aby pisali o ...Gazecie Lubuskiej
Moja wersja opisu historycznej zaszłości
zatytułowana „Wymiar sprawiedliwości lokalnej" została wydrukowana w specjalnym numerze, pod stałą winietą „Wędrówek Sentymentalnych". Dostałem nagrodę.
Co było robić? Trzeba było iść za ciosem.
Dołożyłem 10 legend i ...powstała książeczka
„Zdzisia Piotrowskiego ANEGDOTY o Zielonogórskiej Starówce"
Tomik legend zadedykowałem Panu Antoniemu Łusiakowi - ówczesnemu szefowi działu miejskiego Gazety Lubuskiej który nieustannym „sekowaniem" dopingował mnie
do pozytywnych działań i samokształcenia w XX-wiecznej historii Grünbergu i Zielonej Góry
ze szczególnym uwzględnieniem zasług TYCH co noszą DUMNE MIANO PIONIER ZIELONEJ GÓRY
Oto Niewielki Spis Treści:
Strona 5.- Piekarz musi być na rogu; 10.- Wąska uliczka Dra Thomasa; 18- Wymiar sprawiedliwości lokalnej; 23 – Jedność - imię czy wartość ?; 29 - Głowa Lisowskiego; 32.-.Dziewczyna z nocnikami; 37.- Teatr dodatkowo okurtyniony; 43.-. Runął mur więzienny; 48.-.Ze skargą na Skargi; 53.-. Niech krawiec na Krawieckiej; 55.-. Sowa w okienku
Książeczka przez długi czas była w sprzedaży, w kasie Muzeum Ziemi Lubuskiej. Teraz jest w zbiorach oddziałów Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki im. C Norwida. A także w zbiorach Ossolineum we Wrocławiu.
Taką to miałem przygodę z Gazetą Lubuską przed dwunasty laty.
Gazeta nadal jest poczytnym Dziennikiem Nr 1 a ja ciągle wymyślam, pisuję i publikuję teksty o Zielonej Górze.
Dziękuję Ci Gazeto Lubuska za dotychczasową współpracę!
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt: