drukuj

Kiedy zawali się Twój blok z wielkiej płyty?

Montaż czyli składanie klocków

Tak się montowało bloki z wielkiej płyty (Deutsches Bundesarchiv (German Federal Archive), wikipedia.pl)

Fot. Ilustracja Redakcji MM

Pytanie nie jest głupie. Bloki z wielkiej płyty budowano z przeznaczeniem na użytkowanie przez około 50 lat. Pierwsze blokhauzy w Polsce budowano w latach 50., a boom na osiedla z klocków nastał w latach 70. Kiedy zaczną walić się gierkowskie osiedla? Nie zaraz, ale wkrótce...

Niegdyś bloki z wielkiej płyty dały ludziom wymarzone własne mieszkania. Zapewniły wymagane 10 m2 na osobę przestrzeni życiowej (tyle maksymalnie mógł mieć obywatel PRL)... Teraz są brzydkimi klockami szpecącymi miasto. Mieszkanie w bloku stało się metaforą niskiej stopy życiowej i domeną studentów oraz ludzi na dorobku. 

Za dwadzieścia lat te brzydkie klocki mogą zacząć stawać się zbiorowymi grobami.

...

Które osiedle w Zielonej Górze powstało najwcześniej? Takie pytanie zadałem znajomym dziennikarzom GL. Większość była zgodna, że to budynki przy ul. Wazów, Chrobrego i Mieszka. Kiedy powstały? Koniec lat 50. - początek lat 60. Ale one są budowane z cegły, więc takie sypanie się wielkiej płyty im raczej nie grozi...

A komu grozi?

Większość osiedli zielonogórskich powstało w latach 70. i 80, kiedy w Polsce była wręcz era wielkiej płyty. Które z budynków wówczas podstawionych są najstarsze? Możliwe, że któreś z tych na dzisiejszej ul. Lisiej. A także te na os. Słonecznym, przy ul. Monte Cassino... Tak czy siak, jeśli budynek powstał np. w 1972 roku, a okres użytkowania bloków to (załóżmy, bo wiele jest koncepcji na ten temat) pół wieku, to oznacza, że w okolicach roku 2020... Zaczną się kłopoty...

I to spore - bo potem rok w rok kilkaset, a nawet kilka tysięcy osób powinno znaleźć sobie nowe mieszkania. A przy okazji trzeba coś zrobić ze starymi...

Wyburzać?

Gdy 4 lata temu zamykano akademik Wcześniak (wybudowany jakieś 35 lat temu, ale bardzo niestarannie, na gruncie pokopalnianym, a na dodatek z błędami konstrukcyjnymi i samowolką w przeróbkach - usunięto przecież aż 5 z 7 ścian nośnych!), miasto stanęło przed pierwszym w dziejach zadaniem wyburzenia wieżowca. Mieszkańcy przed oczami mieli już sceny z amerykańskich filmów - osuwający się budynek nie uszkadzający okolicznych. Koszt takiego wyburzenia to 5 ml. złotych. w 2007 roku. Teraz pewnie drożej... Cóż. Udało się wieżowiec naprawić - kosztem trzech kondygnacji i dwóch lat remontu. A co czekać może inne bloki?

Przy ul. Łużyckiej stoją 4-piętrowe punktowce. Uważny obserwator dostrzeże, że niektóre są pospinane klamrami. Dlaczego? Bo się zaczęły rozłazić. Jeden z mieszkańców wspomniał kiedyś w rozmowie ze mną, że w szparze między płytami widać było świat wokół, a na dodatek dało się wsunąć dłoń. Klamra powstrzymała rozchodzenie się budynku. No to co - klamrujemy wszystkie?

Bloki z wielkiej płyty

W Polsce w blokach z wielkiej płyty mieszka 12 milionów ludzi. Wychodzi na to, że to 1/3 mieszkańców naszego kraju. Średnio co roku buduje się w Polsce około 100 tys. nowych mieszkań. Wychodzi na to, że milion w 10 lat. Jeśli przyjmiemy, że model rodziny w Polsce to 2+2 (dwoje rodziców i dwójka dzieci), to te 12 milionów Polaków - czyli 3 miliony rodzin - przeniesą się do nowych mieszkań za... 30 lat. Oczywiście statystyka i wyliczenia są dość głupie i wskazują jedynie na skalę problemu a nie podają całej prawdy. Niektóre źródła podają, że mieszkania dla 12 milionów Polaków mogą powstać w Polsce w ciągu 40 lat.
Według GUS w ciągu jedenastu miesięcy 2010 r. rozpoczęto budowę 150 021 mieszkań - o 11,5 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, natomiast wydano pozwolenia na budowę 161 061 mieszkań, tj. o 1,9 proc. mniej, niż przed rokiem. No, to oznacza, że te brakujące 12 milionów mieszkań powstanie w lat... 20.

Tylko że 2+2 to model optymistyczny. Polska rodzina coraz częściej przypomina 2+1, a nawet 1+1 (samotna matka z dzieckiem). W przypadku modelu 2+1 wszystkie powyższe wyliczenia trzeba powiększyć o połowę...

Tak czy siak - i tak za długo Bo pierwsze wielkie płyty mogą zacząć pękać już za lat 10-15.

Przesada?

Pewnie trochę tak.  Media w końcu wszystko wyolbrzymiają. Ale może w tym wypadku trzeba?

Prof. Tadeusz Biliński w artykule Przemysława Semczuka (newsweek) stwierdza:
- Trwałość połączeń nawet przy marnym wykonaniu wynosi około 90 lat, a jakość płyt gwarantuje przynajmniej 110 lat użytkowania. Dlatego jestem optymistą i sądzę, że te domy postoją nie mniej niż 100 lat (za: Przemysław Semczuk, newsweek.pl).

Ale w innym miejscu zauważa, że:
- Podczas badań stwierdzono, że nawet brak kilkunastu połączeń nie powodował zagrożenia. Ale wystarczyło, że zabrakło paru istotnych i cały budynek mógł się zawalić. Na szczęście właśnie te połączenia były zawsze kontrolowane (za: Przemysław Semczuk, newsweek.pl).

Pierwsze blokhauzy w Polsce to m. in. te w podwarszawskich Jelonkach. I te już się zaczynają wykruszać. Rok temu zaczęły się obsypywać. A w Rzeszowie już w latach 90. odpadały całe płyty od wieżowców. U nas odpadają przez wybuch gazu - sami byliśmy zdziwieni że stary blok bez problemu wytrzymał coś takiego - i że będzie wkrótce wyremontowany i gotowy do zamieszkania...

Jakość wykonania?

Wspomniany akademik Wcześniak był wykonany niestarannie - tak stwierdziła komisja. Jak to niestarannie - można spytać? Dom? Blok dziesięciopiętrowy? A i owszem. Oto słowa człowieka który budował bloki we Włocławku:

Węzły łączące płyty powinny być wiązane prętem i spawane. Ale na to nie było czasu. Łączyliśmy tylko co drugi zaczep. Inaczej bym planu nie wykonał. Inna sprawa to spawacze. Albo był dobry fachowiec, ale pijak, albo oferma, która coś posmarkała, aby się trzymało... (za: Przemysław Semczuk, newsweek.pl).

Dlaczego tak się robiło? Ano dlatego, by taki 5-kondygnacyjny blok postawić w 3 miesiące. Liczył się czas. Za krótki były medale i nagrody, za długi - problemy i nieprzyjemności. A do tego dokładał się problem z tamtych lat - prywata, znikający cement (który szedł na budowę własnych domków) i niechlujność:

Połączenie płyt powinno być zalane czterema wiadrami betonu. Wtedy pręty zbrojeniowe były zabezpieczone przed korozją. Ale beton był deficytowy, więc zapychaliśmy otwór czym się dało i na wierzch szło tylko trochę zaprawy (za: Przemysław Semczuk, newsweek.pl).

Czym to grozi? Korozją. - W przypadku wielkiej płyty obowiązkowe kontrole nie pozwalają wyrokować o stanie budynku. Główne elementy konstrukcyjne, szczególnie ich złącza, są zakryte i nie ma do nich dostępu. tak - tłumaczył "Gazecie Poznańskiej" dr inż. Janusz Kowalski z Instytutu Konstrukcji Budowlanych Politechniki Poznańskiej (za hotmoney.pl).

Co zamiast bloków?
Wielka płyta zakończyła swą polską karierę w latach 90. Wcale nie była technologią tanią i wygodną (wyobraźcie sobie transportowanie tych wielkich płyt), ale za to dość szybką. Na pewno bardzo niedoskonałą - zarówno pod względem termoizolacji, jak i choćby dźwiękochłonności (oj wiemy o tym). Z drugiej strony pozwoliła zaś wielu milionom Polaków nareszcie zamieszkać we własnym mieszkaniu. A teraz może być ogromnym kłopotem dla naszych władz. I dla nas samych.

20 lat to nie za wiele. W ciągu tych lat coś trzeba będzie z problemem zrobić. Niestety - nie za bardzo słyszymy co. Nikt nie wspomina o problemie, nikt nie informuje o tym, że w ogóle coś takiego jak termin użytkowania bloków istnieje... Czy jest to 90 lat, 110 lat czy 50 lat? Brak chyba kompleksowych badań i wypracowanej spójnej koncepcji. Na pewno jakość wykonania bloków z wielkiej płyty jest różna - niektóre zawalą się za lat 30, inne za 130. No ale skąd mamy wiedzieć, że mieszkamy akurat w bloku niechlujnie wykonanym? W bloku, z którego robotnicy pobudowali sobie kilka domków? W bloku, który ma pozaczepiane co drugie płyty? Pospawany jest byle jak? W bloku, który wykonany jest z kiepskiej jakości płyt, z których beton się obsypuje?

Jak zwykle w naszym kraju - wszystko wyjaśni się z czasem pierwszych tragedii. Stanie się tematem ważnym, tak jak odśnieżanie dachów po tragedii w Katowicach kilka lat temu. Dopóki nie zawali się blok z wielkiej płyty, grzebiąc kilkaset ofiar, problem się pojawi na nowo. I tym razem stanie się głośny.

A czy Wy macie pomysły na to, co można zrobić?
Czy możecie się z nami podzielić informacjami, kiedy powstawały pierwsze w Zielonej Górze budynki z wielkiej płyty?
A może orientujecie się... W Polsce istniało parę systemów wielkiej płyty. Według których budowano nasze osiedla?

AKTUALIZACJA - W.W. podał, że był to system W70. Zatem za wikipedią:

"W-70 i jego odmiana opracowana w 1973 r., Wk-70, zostały oparte o rozwiązania stosowane w NRD. Pierwsze budynki mieszkalne w tym systemie zbudowano w Radomiu (osiedle Nad Potokiem, Ustronie).
System został oparty o siatkę modularną 60 × 60 cm. Podstawowym rozwiązaniem konstrukcyjnym był poprzeczny układ ścian nośnych. W systemie W-70 elementami podstawowymi były: płyty stropowe kanałowe, jednokierunkowo zbrojone fr. 22 cm, ściany wewnętrzne gr. 15 cm – kondygnacje mieszkalne i 20 cm – ściany piwnic, ściany zewnętrzne wielowarstwowe gr. 27 cm. lub gr. 40 cm z keramzytobetonu. Typowe rozpiętości stropów (rozstawy ścian nośnych) wynosiły: 240, 360, 480 i 600 cm. Wysokość kondygnacji mieszkalnych – 280 cm. W odmianie Wk-70 wprowadzono dodatkową rozpiętość stropów – 300 cm, dodatkową wysokość kondygnacji – 330 cm, zastąpiono płyty stropowe kanałowe płytami pełnymi o gr. 16 cm, zrezygnowano z rozwiązania ścian zewnętrznych z keramzytobetonu. Wysokość kondygnacji 330 cm została wprowadzona z myślą o typowych rozwiązaniach szkół, hoteli itp. W 1975 opracowano kolejną odmianę systemu W-70 nazwaną OWT-75. Wprowadzono w niej nowe rozwiązanie mocowania płyt zewnętrznych."

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Współpraca: źródła: wikipedia, newsweek.pl (Przemysław Semczuk), GUS, hotmoney.pl, Gazeta Lubuska

Zdjęcia

  • Montaż czyli składanie klocków
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusia
Bogusia śr., 2011-01-12 13:31

Powiało grozą

Na ulicy Ptasiej i Okulickiego na pewno pierwsza połowa lat 70. XX wieku. To wiem, bo tam mieszkałam. Tylko nie jestem pewna, czy na Ptasiej to wielka płyta, bo na Okulickiego tak.
Wieżowce przy ulicy Chmielnej to początek lat 90. XX wieku.

B.H.-D.
Anonymous
KOlszak śr., 2011-01-12 13:38

Artykuł świetny, szkoda że w większości nie Marka, ale Przemka

Włażę na MMkę i do Newsweeka od razu.
..
W tej materii coś się dzieje i nie są to TYLKO wspomniane klamerki. To "gipsowanie" (często w różnych kolorach), coraz częstsze w mieście. Nie jest to tylko "kosmetyka", bo spełnia funkcję przedłużenia do 100 lat. Mija już z 50-60 lat wieku życia blokowisk. Mamy jeszcze 40-50 lat. To sporo. Do "setki" blokowiska dotrwają, a te których "renowacje", aktualnie w postaci "gipsowania", będą zbyt drogie, czeka los Wcześniaka. Zbyt duży koszt zarówno finansowy jak i społeczny jest aby wyburzać. Przynajmniej w perspektywie do 20 lat.
Problem znacznie poważniejszy jest innego rodzaju. Jak już blokowiska osiągną wiek 100 lat.... to w paradę wejdą konserwatorzy zabytków. Stuletni obiekt kwalifikuje się na zabytek i weź tu teraz zbierz fundusze na opiekę nad zabytkami. Te blokowiska które już teraz mają 50 lat, można spokojnie wpisać do rejestru (oczywiście wchodzą inne cechy kwalifikujące na zabytek).

Marek Pakoński
Marek Pakoński śr., 2011-01-12 15:32

Mój tekst jest oparty na tekscie Przemysław Semczuka

@Anonymous:

Ale moim zdaniem nie jest plagiatem.

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Anonymous
KOlszak śr., 2011-01-12 16:22

nic takiego jak plagiat nie miałem na myśli

@Marek Pakoński:

w oparciu o źródła, tak - ale nie, nie, stanowczo zaprzeczam że chodziło mi o plagiat, nie o to mi chodziło
..
chociaż przyznaję że tytuł mojego komentarza okazał się mylący - za to serdecznie przepraszam... muszę uściślać wypowiedzi

Lucyna
Lucyna śr., 2011-01-12 14:00

Niektóre nowo budowane domy

Niektóre nowo budowane domy jednorodzinne też są kiepskiej jakości co np. zrobić z masa plastikowych okien ?
Ale solidne budynki są drogie i nie wielu na nie stać a ludzi przybywa i przybywa i każdy chce mieć własny kąt do życia. Pewnie problem jak wszystkie inne rozwiąże matka natura, wyburzymy bloki, klimat się ociepli z liści palmowych zrobimy spódniczki i szałasy.

pozdrawiam Lucyna http://kufereklucyny.blogspot.com/
Arch0n
Arch0n śr., 2011-01-12 14:57

wojna między konserwatorami

wojna między konserwatorami zabutków a zwykłymi ludźmi na których będę spadać kilku tonowe płyty, super ;p Znając nasze prawo i absurdy codzienne to jest całkiem możliwe -.- Także, panie i panowie, albo spódniczki z palmy albo omijać z daleka zabytki PRLu xD

_____________________________________________ "Koniec prawie zawsze jest początkiem ..."
Baarbara
Baarbara śr., 2011-01-12 16:31

ciekawe

kto to będzie finansował. Przecież większość tych mieszkań jest wykupiona.

barbara
Giediprime
Giediprime śr., 2011-01-12 17:43

spokojnie...

Witam,

Sadze, ze ani nikt nie bedzie tego szczegolnie remontowal ani tez nic nikomu sie na glowe nie zawali... poki co :)

dla mnie sa wieksze absurdy jak np placenie czynszu za dawno splacone mieszkania... sprobuj komus z zagranicy to wytlumaczyc dlaczego tak jest..konia z rzedem :)

a swoja droga.. jak takie kiepskie sa te nasze bloki z wielkiej plyty to proponuje zamieszakac w typowym amerykanskim drewnianym domu, co przy wiekszym wietrze wali sie jak domek z kart...

pozdrawiam :)

Giediprime
Pintaliano
Pintaliano śr., 2011-01-12 18:25

Nie panikować

to jedyne wyjście. Na starówce też domy się walą, ludzie w nich mieszkają a problemy powoli władza rozwiązuje. Tak samo będzie z wielką płytą. A tak w ogóle to nie wiadomo co będzie za 50 lat.

Pintaliano
W.W.
W.W. śr., 2011-01-12 21:46

Wyjaśniam.

Pierwszym budynkiem z W-70 budowanym w Zielonej Górze jest budynek
5-kondygnacyjny przy obecnej ulicy II Armii WP tuz przy budynku Telekomunikacji.
Jako pierwszy budynek w nowej technologii miał podwyższony standart wykoń-
czenia. Oddany do użytkowania w styczniu 1974 roku.
Dodatkowo informuję, że podane w artykule ilości mieszkań jako jednostka
statystyczna są dalece nieprecyzyjne. Bowiem w tej liczbie mieszczą się miesz-
kania w blokach ( 40 - 80 m) jak również budynki jednorodzinne (180 - 400 i
więcej m). Stąd i wnioski mogą mieć duże odchylenia.
Pozdrawiam wszystkich mieszkańców W-70 nie lękajcie się.
Na marginesie kto wie, który budynek był budowany z "cerbetu" i co się w nim
wydarzyło?

Bogusia
Bogusia śr., 2011-01-12 21:49

Wiadomości z pierwszej ręki

@W.W.:

Ja wiem, kto wie na pewno, jest nim W.W. i myślę, że nam napisze.

B.H.-D.
Marek Pakoński
Marek Pakoński czw., 2011-01-13 11:36

Właśnie na to liczyłem! :)

@Bogusia:

I szczerze mówiąc - pisałem trochę pod W.W.

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Marek Pakoński
Marek Pakoński czw., 2011-01-13 11:46

Cerbet to pewnie beton ceramiczny (jak się domyślam?)

@W.W.:

Ale nie za bardzo rozumiem tego stwierdzenia: "podane w artykule ilości mieszkań jako jednostka statystyczna są dalece nieprecyzyjne". Proszę o wyjaśnienie jak laikowi.

Dodatkowo informuję, że popełniłem bardzo głupi błąd. Najpierw napisałem o 12 milionach Polaków a potem zacząłem wyliczać jak uzyskać 12 milionów mieszkań. Moja wina humanisty - czyli ćwierćinteligenta. Już się poprawiam i podaję w artykule właściwe wyliczenia.

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG śr., 2011-01-12 23:10

Jest jeszcze optymistyczna prognoza.

Ceny mieszkań w blokach, po tym artykule powinny spaść do
rozsądnego poziomu. :)

Marek Pakoński
Marek Pakoński czw., 2011-01-13 11:37

Przydałoby się...

@Bogusław_ZG:

Ech, marzenia...

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
tb808
tb808 czw., 2011-01-13 00:58

wielka płyta w Zielonej Górze

Przy ul. Okulickiego nie ma bloków z wielkiej płyty. Na os. Słonecznym tego typu budynki to:
- 3 wieżowce z drugiej połowy lat 70 między ul. Wyszyńskiego i ul. Powstańców Warszawy
- 1 wieżowiec oraz 3 bloki-kostki przy ul. Maja

Za to prawie całe os. Łużyckie (1974-1979, oprócz trzech wieżowców przy al. Wojska Polskiego), os. Przyjaźni (1980-1993), byłe os. XXXV lecia PRL (początek lat 80, obecnie część os. Piastowskiego w kwadracie ulic Łużyckiej, Wyszyńskiego, Zawadzkiego i Zachodniej), os. Pomorskie/Śląskie (1987-1989), os. Zastalowskie (druga połowa lat 80) to wielka płyta.

Poza tym znajdziemy ją przy ulicach:
- Marii Curie-Skłodowskiej (6 wieżowców, 3 bloki z pierwszej połowy lat 80)
- Lisiej (7 wieżowców z początku lat 80)
- Piaskowej (4 wieżowce i niskie szeregowce z początku lat 80)
- Strumykowej (3 bloki z lat 1989-1991)
- Spółdzielczej (3 bloki-kostki)
- Objazdowej (2 wieżowce z początku lat 80)
- Podgórnej (2 wieżowce)
- Chmielnej (2 wieżowce)
- Ceglanej (1 wieżowiec)
- Jaskółczej (2 bloki-kostki)

...no i sporo domków jedorodzinnych z lat 70 i 80 w różnych częściach miasta.

Ostatni budynek wybudowany w tej technologii to bodajże wieżowiec przy ul. Wyszyńskiego (zaraz przy ul. Węgierskiej). Nie mogę sobie przypomnieć czy wielkiej płyty nie ma przypadkiem przy ul. Osadniczej i na Zaciszu (kilka najstarszych bloków).

http://www.panoramio.com/user/1961434
Marek Pakoński
Marek Pakoński czw., 2011-01-13 11:34

Os. Pomorskie i Śląskie to lata 1987-1989?

@tb808:

Oj, to nie pomyłka?
A przy okazji - bardzo, bardzo dziękuję za podane w komentarzu informacje!

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
skorpion
skorpion czw., 2011-01-13 12:26

Pierwsze bloki na os.Pomorskim.

To czterokondygnacyjne nr 10,11,12 oddane w 1984 r. , a pierwszy wieżowiec nr 6 oddany do zamieszkania w listopadzie 1985 roku( klucze odbierałam 13 11 1985r.).Mieszkam więc tutaj już ponad 25 lat i nie obawiam się tego co będzie za następne25 lat.Prędzej mnie już nie będzie. A tak na marginesie chciałam dodać,bo może nie wszyscy wiedzą że pierwsze w mieście budynki jedenastokondygnacyjne,ktore były nowym akcentem architektonicznym były zbudowane u podnóża skarpy przy ul.Dzierżyńskiego, dzisiejszej ul.Władysława IV.Pozdrawiam Barbara N.

tb808
tb808 czw., 2011-01-13 16:40

Sugerowałem się datą

Sugerowałem się datą wybudowania wieżowca nr 1 na os. Pomorskim. Windy mają w nim datę 1987. Dzięki za informację, myślałem, że zaczęli budować od strony miasta i szli w stronę Kisielina.

http://www.panoramio.com/user/1961434
skorpion
skorpion czw., 2011-01-13 17:11

wieżowiec 1

był budowany jako ostatni z wiezowców.Było właśnie odwrotnie,od Kisielina w stronę miasta stawiano bloki.A co ciekawe , zameldowanie mieliśmy w dowodzie Stary Kisielin gm.Zielona Góra os.Pomorskie.dopiero po pewnym czasie przesunięto granice miasta aż za budynek Spółdzielni KISIELIN ,bo przedtem granica miasta była do skrętu na Raculke,przed wiaduktem.Barbara N.

tb808
tb808 czw., 2011-01-13 17:39

A jak było z os. Śląskim? O

A jak było z os. Śląskim? O ile dobrze pamiętam to w 1988/1989 roku były tam jeszcze jakieś prace budowlane.

http://www.panoramio.com/user/1961434
skorpion
skorpion czw., 2011-01-13 18:17

os.Śląskie

Jest trochę młodsze od Pomorskiego,ale kiedy pierwsze bloki oddano to nie pamiętam daty. Może odezwie się ktoś ze Śląskiego,pozdrawiam Barbara N.

W.W.
W.W. czw., 2011-01-13 20:03

Wywołany do tablicy.

Odpowiadam w dużym skrócie:
1 Oboje Bogusia i red. Pakoński przeceniacie mnie. Po mojej uwadze o pierwszym
zielonogórskim budynku z wielkiej płyty posypały się informacje. Jestem zasko-
czony pełnymi cennych szczegółów wiadomościami tb808, skorpiona. Brawo.
2 Szacuję, że około połowa mieszkańców Zielonej Góry jest żywo zainteresowana
dalszym losem budynków z W-70, przeto uważam, że Redakcja MM, która włożyła
przysłowiowy kij w mrowisko - powinna poczynić wszelkie kroki aby uzyskać wywiad
lub informacje od największego (moim zdaniem ) autorytetu w dziedzinie kon-
strukcji i ew. zagrożeń interesującej nas technologii - jakim jest Pan docent
dr inż. Mikołaj Kłapoć. Dodam tylko,że Pan docent (biegły sądowy) był w centrum
szeregu zdarzeń budowlanych.
3 Panie redaktorze, w budynkach z wielkiej płyty, które się starzeją, starzeje się
również większość zamieszkałych w nich rodzin (dotyczy to głównie mężczyzn,
kobiet jakby mniej). Rzadko są to rodziny z 3+ małych dzieci. Dla celów sta-
tystycznych szacuję, należy przyjąć model 2+0,7. Tym mieszkańcom wystarczy
mieszkanie +45 m. Tymczasam GUS liczy oficjalnie ilość mieszkań. I tu po-
wierzchnię mieszkań zawyżają domy jednorodzinne i "pałace"o ponad 1000m.
Stąd (statystycznie) możliwości budowy mieszkań o przeciętnej powierzchni
40-50m są znacznie większe niż to wynika z danych GUS. Ale to tylko teoria.
4 Cerbet to był "wynalazek" któtkotrwały w postaci bloków ściennych cera-
miczno-betonowych. Ale o tym przy innej okazji, chyba że ktoś mnie wyręczy.
5 Z pierwszym budynkiem z W-70 związana jest historia ( którą przypomniał
mi pośrednio red.Pakoński) dramatyczno-humorystyczna, którą mogę opowiedzieć
na poniedziałkowym spotkaniu MM.
Na tym kończę definitywnie moje wynurzenia, bo rodzina chce mnie ubezwłasno-
wolnić twierdząc, że się uzależniłem od MM-ki, komputera, aparatu fotograficznego.