drukuj

Kawały, dowcipy, coś do pośmiania (LI)

Uśmiechnij się!

Uśmiechnij się z nami fot. apple24, sxc.hu

Zwyczajowa dawka dowcipów z usenetu (pl.listserv.homor-l). Plus wkładka z antygon.blogspot.com.

* Wchodzi kogut do łazienki a tu wszystkie kurki zakręcone...

* Wchodzi facet do sklepu zoologicznego, aby kupić myszkę dla swego pytona. Obok pojemnika z myszkami - klatka z papugą. Facio podchodzi bliżej, a papuga jak nie ryknie:
- Rozporrrrek otwarrrty!
Klient się czerwieni i zamyka rozporek. A papuga:
- Dziurrrrra w porrrtkach!
Gostek robi się bordowy i majta rękami po portkach, ale papuga jest bezlitosna:
- Sznurrrrrówka rozwiązannnna!
Facio pochyla się, by zawiązać but. A papuga się drze:
- Pierrrrrdnąłeś!
Klient bordowy ze wstydu ulatnia się ze sklepu. Papuga odwraca się w stronę klatki z myszami:
- No już spokojnie, Innocenty, już OK. Ale stawka taka, jak zwykle!

* Rozmawia dwóch bardzo piujanych biskupów.
- No i widzisz, wybudowałem tę największą świątynię w kraju za pieniążki wiernych...
- Wybudowałeś...
- Mam trzy fajne posiadłości, a pojutrze kupuję czwartą na Mazurach...
- Wiem, po sąsiedzku ze mną...
- Rydzyk ma Maybacha, a ja mam aż 2 takie fury...
- Ano masz...
- A wiesz stary co mnie najbardziej wkurza?
- Co?
- Że nie mogę tego wszystkiego synowi zapisać w spadku...

* Ile jeszcze ludzkość wytrzyma? Najpierw trzęsienia ziemi, później tsunami i wybuchy elektrowni jądrowych, a teraz jeszcze premiera przeglądarki Internet Explorer 9.

* Młody mąż wyniósł z pożaru swoją świeżo upieczoną żonę.

* Podobno w Rosji jest już taki dobrobyt, że na Nowy Rok każdemu pod choinkę świnię podkładają. A jak komu mało, to jeszcze po ryju.

* Czelabińskie wróble są tak twarde, że latają na poligony i zjadają żołnierzom wojsk pancernych gąsienice.

* Przy wejściu do sklepiku w małym miasterczku jest widoczny duży napis przyklejony do szklanych drzwi: „Uwaga! Pies!”. Wewnątrz leży sobie i śpi obok kasy nieszkodliwy stary ogar. Klient pyta:
- To na tego psa tak trzeba uważać, że postawił pan tabliczkę?
- Tak - odparł sprzedawca. Klient był w dalszym ciągu zdumiony.
- On z pewnością nie wygląda na najbardziej niebezpiecznego psa, jakiego widziałem. Po co ta naklejka?
- Ponieważ - odpowiedział właściciel - zanim postawiłem ten znaczek, ludzie cały czas się o niego potykali.

* W Korei odbyła się wystawa psów. Wystawę połączono z degustacją.

* Po dobrym seksie krajobraz jest jak po burzy: kobieta leży jak porażona, facet śpi jak zabity.

* Kupiłem córce kamerę internetową. Plus taki, że połowę pokoju ma teraz posprzątaną ...

* Romantyczne kobiety czekają na księcia na białym koniu.
Praktyczne czekają na biznesmena w czarnym mercedesie.
Realistki nie czekają, tylko szukają...

* Ksiądz, pastor i rabin chcieli sprawdzić kto jest lepszy w swoim fachu. Postanowili, że pójdą do lasu, znajdą niedźwiedzia i postarają się go nawrócić. Spotykają się wieczorem. Zaczyna ksiądz:
- Kiedy znalazłem niedźwiedzia, nauczyłem go Katechizmu i pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu przyjmie pierwszą komunię.
- Znalazłem niedźwiedzia przy strumieniu - mówi pastor - i wykrzyczałem święte słowa Boga. Niedźwiedź był tak zachwycony, że pozwolił się ochrzcić.
Obaj spoglądają w dół na rabina, który leży na wpół żywy na noszach.
- Jak teraz o tym myślę – mówi rabin - może nie powinienem zaczynać od obrzezania...

I na koniec stare i dobre – czyli seria o Wąchocku.

- Dlaczego w Wąchocku nie ma żadnej szyby w oknach?
- Bo sołtys buduje szybowiec.

- Dlaczego przez Wąchock przebiega autostrada?
- Bo budowali szosę z dwu stron i się minęli.

- Dlaczego sołtys nakazał przebudowę domów z prostokątnych na okrągłe?
- Bo mu się córka puszczała po kątach.

- Dlaczego sołtys w Wąchocku nakazał z powrotem przebudować domy z okrągłych na prostokątne?
- Bo mu się córka zaczęła puszczać na okrągło.

- Dlaczego zginął pies sołtysa w Wąchocku?
- Bo go sołtys przywiązał do budy na sprężynie.

- Dlaczego w Wąchocku jest najdłuższy most na świecie?
- Bo go zbudowali wzdłuż rzeki.

- Dlaczego do Wąchocka nie można dojechać w nocy?
- Bo sołtys o 22 zwija asfalt.

That's All Folks!

* * *

 

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Współpraca: pl.listserv.homor-l, antygon.blogspot.com

Zdjęcia

  • Uśmiechnij się!
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Milena
Milena sob., 2011-03-26 16:30

he he he...to ja się boję, bo

he he he...to ja się boję, bo do nas taki dobrobyt jak w Rosji się zbliża!!!!
Zielonogórskie gołębie są twardsze niż Czelabińskie wróble...potrafią wydziobać z głodu nową kostkę brukową na deptaku ;p