drukuj

Kamery nie przypilnowały m. in. Bachusika

Kilkanaście kamer pilnuje śródmieścia

Dzieki nim złapano wielu wandali i złodziei.

Śródmieścia i części ulic na osiedlach strzegą 34 kamery. Niestety fatalna jakość obrazu większości z nich nie pozwala na zbliżenie twarzy. Dlatego wandal, który zniszczył Bachusika, do dziś jest nieuchwytny.

Pierwsze kamery w mieście pojawiły się w 2000 roku. Kolejne rok później. Wtedy miasta strzegło 14 urządzeń. Dziś działają 34 kamery. - I dobrze, że są. Chociaż sam głośno się im kiedyś sprzeciwiałem. Teraz aż wstyd się do tego przyznać - przyznaje pan Janusz ze śródmieścia.
Jedenastoletni sprzęt sprawdza się jedynie w dzień i to nie zawsze. Nocą obraz jest na tyle mało wyraźny, że nie da się zrobić zbliżenia twarzy wandala lub złodzieja. Tak było w przypadku zbira, który odciął Bachusika. Nagranie nie daje szans na zbliżenie twarzy, bo obraz jest słabej jakości. - Śledztwo trwa, sprawca nie został zatrzymany - informuje kom. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka policji. Ale zaznacza, że mimo wszystko dzięki kamerom w śródmieściu przestępczość spadła o kilkadziesiąt procent.

- Najnowszy sprzęt działa na II komisariacie - mówi Stanisławska. Kamery tego systemu pilnują między innymi skrzyżowania ul. Stefana Wyszyńskiego i Wojska Polskiego. - To dzięki nim odtwarzamy przebieg kolizji - mówi rzeczniczka. Pilnują też rond PCK i Jana Pawła II.
Policja zauważa, że kamery w śródmieściu i na os. Pomorskim nadają się już do wymiany. Najlepiej żeby były cyfrowe. - Wniosek o zakup nowych urządzeń został złożony w urzędzie miasta - zapewnia rzeczniczka.
- W latach 2001-2006 tylko na naprawy i konserwację kamer wydano ponad 88 tys. zł - wylicza Tomasz Misiak, doradca prezydenta Zielonej Góry.
A co z wymianą i zakupem nowych? - O tym zadecyduje rada miasta. Jeżeli radni opowiedzą się za wymianą kamer, to taki zapis trafi do budżetu - tłumaczy Misiak. W 2009 r. magistrat za 12 tys. zł kupił jedną cyfrową kamerą. Pojawiła się na placu Pocztowym. - I spełnia wszelkie techniczne wymagania. Działa w nocy, pozwala robić zbliżenia twarzy. To nie to, co sprzęt sprzed dziesięciu lat - mówi Misiak. Rok wcześniej cyfrowa kamera za dziewięć tysięcy pojawiła się na ul. Lisowskiego. I na tym koniec.

Podczas najbliższej sesji rady miasta problem poruszy Filip Gryko. - Wystarczy 50 tys. zł na wymianę kamer na starówce i już nie powtórzy się sytuacja z dewastacją Bachusika - mówi radny miejski z SLD.
Policjanci również są za rozbudową systemu. - Im więcej tym lepiej - przyznaje kom. Stanisławska. Dziś obraz z kamer dociera do trzech komisariatów. Rozbudowa wymusi utworzenie centrum monitoringu. - Muszą tam być osoby, które przez cała dobę będą śledzić obraz z kamer i interweniować w razie potrzeby - tłumaczy. Dziś robią to dyżurni, którzy na głowie mają również telefony alarmowe oraz patrole. Do powstania centrum potrzeba od pięciu do ośmiu etatów. Na to też nie ma pieniędzy.

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Kilkanaście kamer pilnuje śródmieścia

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Szambelan
Szambelan czw., 2011-02-10 10:56
boleslawp
boleslawp czw., 2011-02-10 13:21

Dlaczego???

Policja jest bezsilna? Czy bez kamer już nie ma możliwości wykrycia sprawcy? Czy opłaca się szukać? Co się stanie gdy sprawca zostanie przez przypadek wykryty?

Pozdrawiam. Bolesław Polarczyk http://www.facebook.com/boleslawp
Igor Skrzyczewski
Igor Skrzyczewski czw., 2011-02-10 15:02

Jak bachusowy bandzior zostanie przez przypadek wykryty to ...

... pewnie będzie wielki sukces zielonogórskiej policji, która po wielkiej strategicznej operacji osiągnęła zamierzony cel ! :)
Wzrośnie słupek wykrywalności przestępstw.

A tak na poważnie to ten monitoring, tak jak wcześniej pisałem jest bardzo potrzebny ale w tej chwili jest mało skuteczny. Kiedy skradziono mi rower, dyżurny powiedział, że nie ma czasu tu ze mną całej nocy siedzieć i nagrania oglądać. Ehhhh, dobrze że to był stary grat ...

Igor Skrzyczewski
aski
aski sob., 2011-02-12 10:52

bezpieczeństwo

kosztuje i aby dobrze i sprawnie wszystko działało potrzeba na to sporych pieniędzy ( sprzęt, ludzie nadzorujący) a jak ma być dobrze skoro na wszystko potrzeba przetargów ? gdy wygrywa najtańsza oferta? itp.

https://picasaweb.google.com/106481896623705871202