Kalejdoskop 17
Niemoc twórcza to okropna choroba. Wpierw sądziłem, że wynika może z przedłużającej się zimy, lecz niestety muszę przyznać, iż oszukiwałem się jakimiś mrzonkami. Dziś świeci słońce, niebo jest jasne a chęci do pisania jak nie było tak nie ma. No ale cóż, wejdźmy w takim razie na ostro w artykuły mmkowiczów, może to pozwoli wybudzić się z tego zimowego snu, który oplata umysł niczym pajęcza sieć (w tym miejscu jednak wyraźnie zaznaczam iż pająki lubię od czasu przeczytania powieści Neila Gaimana Chłopaki Anansiego - nie jestem arachnafobicznym rasistą!).
Rozpoczynamy, więc proces pisania przeglądając MMkowe artykuły i komentarze i co? O nie! Tylko nie to! Palce aż same z przerażenia zamierają na klawiaturze, okulary zachodzą mgłą - kolej(k)arze i rowerzyści znowu się biją. Ehh biedny człowieku ty lepiej zostaw ten temat zanim do reszty twoje ciało znienawidzi ekran monitora. Jeszcze mi życie miłe. Czym prędzej uciekamy, więc z tego świata niekończącej się bitwy i wskakujemy hiperłączem gdzieś obok z nadzieją na coś bardziej pozytywnego.
Miejskie autobusy. Hmn może to coś ciekawego, jakiś zalążek szerszej inspiracji. Czytamy, wgłębiamy się... i ...to jakaś litania boleści. Nie cierpię przemieszczać się autobusem, ale poświęcam się dla światowego rządu komunikacji miejskiej. Umieram za miliony a jeżdżę tylko numerem czterdzieści i cztery. Skądinąd wzorce jak najbardziej w narodzie słuszne wszakże prezydenckie „nie chcę ale muszę!” wpisało się już do historii kraju na Wisłą. Skok dalej.
Foto Day w drukarni. Ekstra. Ten temat to przecież samograj, atmosfera luźna, wszyscy zadowoleni z fajnej imprezy pomagają i doradzają sobie jak zrobić piękne zdjęcia i wybrać cudowne galerie. A co jakiś czas jak zrobi się nudno to dowalamy moderatorowi tak dla pro forma. Świetnie, pozostaje mi tylko się podłączyć do tego. Ale zaraz! Przecież moderator to ja! Skok dalej.
Jak ciężko znaleźć mechanika samochodowego? No to żem trafił w inspirację, nie ma co. Piękny melodramat. Wzruszająca historia miłości kobiety i samochodu. On już nie najmłodszy, targany usterkami. Ona uparcie walczy z przeciwnościami losu. Na ich drodze staje nieuczciwy mechanik chcący wykorzystać to uczucie. Aż dziwne, że nie trafiła się Oscarowa nominacja. Mam już dość tych skoków dalej. Poddaję się, nic dzisiaj z tego nie będzie...
Do usłyszenia za tydzień, tschüss!



























Kontakt: