drukuj

Jestem trabi

Jestem trabi

Dawno temu o nich marzono. O syrenie, warszawie i trabancie. Teraz hołubione i pieszczone. Po prostu duża zabawka. Turyści w Berlinie mogą trabanta wynająć i poszaleć po mieście. U nas także można spotkać, niektóre wyglądają przesympatycznie.

Harry – kibic żużla – mieszkał w NRD. Był rok 1989. Finał Drużynowych mistrzostw świata miał się odbyć w angielskim Bradford. Miał auto i mógł już tam pojechać.

Przez kontynent jechało mu się w miarę normalnie. Czasami widział na autostradach jakiegoś pechowca oczekującego drogowej pomocy, ale jego trabi nie zawodził. Jechał gdzie mu kazał.

Szaleństwo zaczęło się w Anglii. Nie dość, że rejestracja egzotyczna to i samochód jak nie samochód. Na stacjach benzynowych ludzie go otaczali, podpytywali co to jest, robili zdjęcia. Na drogach kierowcy i pozdrawiali i zwalniali, żeby chwilę dłużej popatrzeć na to co przejeżdża.

Bradford leży powyżej środkowej Anglii przeto zdumionych na drodze Harrego było wielu. W samym Bradford było najgorzej. Nie mógł się opędzić od ciekawskich.

Kilka godzin spokoju miał na samych zawodach. W drodze powrotnej ponownie występował w roli autostradowej i postojowej ciekawostki. Kilka osób oferowało kupno jego autka. Nie skorzystał z okazji. Wrócił do domu ze sprawdzonym druhem.

Harrego poznałam dwa lata później po jego angielskiej przygodzie. Nie miał już trabanta. Jeździł po Europie wzdłuż i wszerz. Szykował się na wyjazd do Australii. Oczywiście na żużel. Ale pierwszą wyprawę wspominał z sympatią. Za sprawą swojego starego auta. 

Zdjęcia

  • Jestem trabi
  • Tylko dlaczego trampek?
  • ...
  • Ze mną dopiero poszalejesz!

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bronicky
Bronicky wt., 2012-01-10 13:15

Jak sprzedałem Kadeta to

Jak sprzedałem Kadeta to szukałem różnych wynalazków między innymi Trabanta. Ostatnie modele z silnikiem Volkswagena można kupić za przyzwoite pieniądze i się tak nie psują!!!

Piotr Bronicki, Bronek http://myspace.com/grunbergpunx
Lucyna
Lucyna wt., 2012-01-10 15:04

Oj zaraz mi się przypomina

Oj zaraz mi się przypomina jak to mój kolega kupił Trabanta i był zachwycony niestety jego żona już mniej.
Albo to "paskudztwo" albo... się wyprowadzam.
Wybrał żonę ale żal pozostał=))

Lucyna
swierszczyk
swierszczyk wt., 2012-01-10 15:50

I świerszczyk miał "trąbi",...

takie małe "ząbi",...
jeszcze nie tak dawno bo jakieś sześć lat temu,... 
stary silnik gdzie mieszało się benzynę z olejem,...
teraz boleję,
że go nie mam,...
na zielonym świetle,...
"mówiłem innym siema",...
takie miał przyśpieszenie,...
i nikt mi nie powie, że czarne to białe,...
to było niebieskie, takie małe,.... 

skorpion
skorpion śr., 2012-01-11 21:04

Mój trabant

@swierszczyk:

Mój trabant, to było właśnie to.
Bo ja miałem krążownika szos,takie małe niebieske,
wiązałem z nim na stałe swój los,
ale go już nie mam.
I mówi się ,,siema,,

swierszczyk
swierszczyk śr., 2012-01-11 21:27

Oj,... Skorpionek, Skorpionek,...

@skorpion:

coraz ostrzejszy ogonek,...
ten trabant o jakim piszesz,...
ma inny kolorek,...
dalsze wolę nie słyszeć,...  

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2012-01-10 22:15

Ajajaj! Jaki ładny czar czterech suwów. :)

Bo nie wierzę, by pod maską były jeszcze dwa suwy. :)
Ciekawe czemu Trabi był Trampkiem. Może latem plastiki waliły jak ze starego trampka. :)))

swierszczyk
swierszczyk wt., 2012-01-10 23:09

Ano były dwa,... dwa,...

@Bogusław_ZG:

jak cztery przez dwa,...
a trąbi,...
bo jechał jak "zombi",...
ach tych kółek czar,....
to był dopiero "dar",...