drukuj

Jedni chcą uczcić Sybiraczkę a inni Kobietę Zewsząd

wyobraźcie sobie kobietę z dwójką dzieci

Informacja w gazecie zachęcała do udziału w publicznej dyskusji na temat ustawienia w Zielonej Górze pomnika Sybiraczki. Ostatni z Tych którzy z zesłania wrócili a także Ich potomkowie chcą ustawić podobiznę Sybiraczki.

Od lat kilku przynajmniej głośno jest o staraniach Sybiraków o upamiętnienie powrotu z zesłania na Sybir (jak się wtedy mówiło).

 

Spośród wielu stowarzyszeń przesiedleńców (i w inny sposób poszkodowanych w wyniku II wojny światowej) Sybiracy wyróżniają się organizacyjną solidarnością i aktywnością działań upamiętniających tragiczne losy Tych Polaków których wysłano na „nieludzką ziemię”.

 

Pozytywnie odbieram fakt zaproszenia Sybiraków do Muzeum gdzie Pan Dr Andrzej Toczewski, na czele prezydenckiej komisji do oceny form przestrzennych umożliwił inicjatorom zaprezentowanie idei i przemyśleń co do ustawienia pomnika Sybiraczki.

 

Tyle pozytywów, bo uczestnicy tej narady wykazali dużo złej woli aby torpedować inicjatywę Sybiraków.

Żenujący był popis ważnej osobistości która zademonstrowała jakby pierwszy raz usłyszała o formie uczczenia pamięci Tych co z Syberii wrócili.

 

Dziwne są dyskusje poprawiające wizerunek postaci Sybiraczki. Przecież powracająca kobieta z tobołkiem na plecach i z dwójką dzieci z workami udającymi plecaki wyglądała przecież biednie.

 

Ktoś próbuje zmienić realistyczny wizerunek na postać eleganckiej wręcz kobiety. Aż się prosi by za modelkę służyła pewna ważna persona, zgrabna, zadbana i elegancko się nosząca. Tylko czy to „upiększenie” (przekłamanie) przemawiało by do młodego pokolenia Polaków którym Sybiracy chcą pozostawić wizerunek wspomnienia ze swej tragicznej przeszłości?

 

Sybiracy wybrali miejsce. Miejsce to ma swoją pozakręcaną przeszłość. Na mapach Grünbergu nazywało się Adolf Hitler Platz. Po wojnie otrzymało nazwę Plac Michała Roli- Żymierskiego, marszałka Wojska Polskiego, zdobywcy i uczestnika defilady w Berlinie. Marszałek dwukrotnie przebywał w Zielonej Górze i otrzymał tytuł (jako pierwszy Polak) Honorowego Obywatela Zielonej Góry.

 

Po zmianach ogólnopolskich poglądów Plac otrzymał nazwę Plac Kolejarza. W parku rosną trzy dęby które mają stanowić tło dla pomnika Sybiraczki. Na fotografii wyżej przedstawiłem wersję z tym, że nie chcąc fotografować kobiet w dzinsach użyłem mężczyzny z dzieckiem do zamarkowania postaci pomnika.

 

Skwer w przyszłości może się nazywać Ostatnia Przystań Sybiraków. Przecież tutaj, na Ziemie Odzyskane przyjechali aby osiąść na stałe.

 

A teraz wyjaśnienie co do określenia „Kobiety Zewsząd”. Taka dziwna moda panuje od lat w naszym mieście, że każdy pomysł zaraz jest poprawiany. Smutne, że ludzie (z wyższym wykształceniem nawet) nie chcą uszanować inicjatywy „pomnika Sybiraczki”. Zgłaszają poprawki, że przecież nie tylko na Syberię ale i do Kazachstanu wysyłano polskie rodziny. Ręce opadają. Ja z własnego doświadczenia i losów mojej rodziny mogę poinformować, że wysyłano też całe polskie rodziny w głąb Niemiec, do Bauera.

 

Jak więc uniwersalnie nazwać Matkę która swoje dzieci przywiodła do Ojczyzny? Zesłanka?

 

A jak zapytają skąd? Czy konkretna i czytelna nazwa Sybiraczka musi być zadyskutowana?

 

 

Zdjęcia

  • wyobraźcie sobie kobietę z dwójką dzieci
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać