Jeden z czterech w mieście
Koksowniki grzeją w sile czterech sztuk. Jeden z nich jest na deptaku, na rogu ulicy Stefana Żeromskiego ze Starym Rynkiem.
Bardziej ciekawił niż służył swoim ciepłem. Wiadomo, na deptaku jak zwykle pustki. Nawet jak jest chwilę po godzinie 16. Nieliczni przechodnie. Wiadomo, mróz! Ja się oczywiście zatrzymałam. Przyznaję, że koksownik widziałam pierwszy raz w życiu. I do tego prawdziwy, żywy. Sypały się iskry, snuł się dym.
Gdyby źródło ciepła nie zaciekawiło innego MM-kowicza, Igora Skrzyczewskiego, nie miałabym nawet zdjęcia dokumentującego, że koksownik działa. A Igor chciał po prostu sprawdzić jak się ogrzewa przy takim urządzeniu.
W przeciągu kilku minut podeszło kilka osób. Też robili zdjęcia. Jeden młody człowiek nie wiedział co to w ogóle jest. Teraz już wie.
Koksowniki niech nam dają ciepło kiedy już musimy wyjść na mróz. To może być ciepła w mrozie, mała przygoda.






























Kontakt:
Języki ognia niebezpiecznie chcą coś zagrzać
Panie Igorze, "tego" nie wolno przegrzewać! :)
A w koksownikach koks czy zwykły węgiel? Bo jakiś wielgachny ten ogień.
Fajna sprawa,
choć koksowniki chyba do końca życia, będą mi się kojarzyły ze stanem wojennym.
Po słynnym Sylwestrze w 78 też stały
@aski:a stanu wojennego nie było. :)
Chyba, że liczyć stan wojenny z zołzą zimą. :))
Tobie Alicjo też prawdziwy :))
Z MM-ki Rzeszów;

to rzeszowskie serduszko
@Bogusław_ZG:jakoś WOŚP przypomina ;-). Dobre zdjęcie!
A może zamiast koksowników otworzyć klatki schodowe dla bezdomnych?
Nie chcę krakać ale ino patrzmy jak ktoś nadgorliwy zgłosi
protest w stylu
"A jak podejdzie małe dziecko i ..."
albo "Dym się snuje a w nim są szkodliwe związki . Czy Rząd (w domyśle Prezydent Kubicki) chce wytruć Emerytów?
Osobiście jestem ZA. CHWALĘ, że jest dostęp do koksowników aby nad żarem ręce ogrzać.
Bo w Warszawie ogrodzili płotkami i można tylko popatrzeć jak ogrzewają dziurę ozonową.
'Cokolwiek zrobisz, będziesz żałował'
@Szambelan:Ta oto rada Sokratesa ma zastosowanie i w tym przypadku. Gdyby koksowników nie było, można by prez.Kubickiego ganić za to, że ich nie ma ;-).
Coś mi się zdaje, że ocenę koksowników zweryfikuje praktyka. Jeśli jakiś bałwan popchnie drugiego w ogień i ten się poparzy, też będzie na prezydenta, że barierek nie postawił. A przyczyna będzie po stronie dwóch wygłupiających się gostków. Popatrzmy więc, jak to jest w praktyce. A w praktyce w tej chwili za oknem minus 16,5 stopnia.
To był chyba koks
ale na dole podłożyli cuś do rozpalenia, dzisiaj rano koksownik był wygaszony, szkoda bo największy mróz był tej nocy. Teraz o godz 10.20 już się pali, nic tylko zabierać kiełbaski i na deptak hehe :)
A jednak!
Wydawać by się mogło,że przeszły już do lamusa i nigdy
nie staną na ulicach miast. A jednak! Poczciwe koksowniki,
ponownie sa w modzie. A wszystko to za sprawą siarczystych mrozów.
Barbara N.
"ponownie sa w modzie"
"A wszystko to za sprawą siarczystych mrozów." - zawsze powodem ich wystawienia był mróz a nie moda.
KOKSOWNIK TO ZAGROŻENIE ŻYCIA I ZDROWIA !!!
wydaje mi się, że te koksowniki są poważnym zagrożeniem życia i zdrowia.

fot. http://i.pinger.pl/pgr172/caeae4690011acb64b6058ad/koks.jpg
jak widac na zdjęciu w czasie wiatru dochodzi do większych płomieni i przeniesienia iskier... możliwe rozgrzanie stali do naprawde wysokich temperatur !!!
Koksowniki przy przystankach to bomby wybuchowe, stan autobusów MZK wielokrotnie był opisywany na MM, wystarczy sobie wyobrazić najbardziej ekstremalną sytuację - wyciek paliwa autobusu, które zawsze w czasach awarii stają na przystankach i dojście iskry !!!
Przy wypalaniu się koksownika jest bardzo duże pylenie i dymienie...

fot. http://nowezyciepabianic.pl/wp/wp-content/uploads/2012/02/Koksownik-425x...
jak to powinno wyglądać:

Zródło zdjęcia: http://ekurjerwarszawski.pl/images/3165,5,koksownik-na-ulicach-warszawy.jpg
Oczywiście barierki w kształcie trójkątnym są nie ekonomiczne gdyż narożniki są najdalej oddalone, najlepsze by były w kształcie okregu ale to już szczegół.